Mały balkon wcale nie musi oznaczać rezygnacji z modnej aranżacji. Sama długo szukałam mebla, który będzie praktyczny, lekki i jednocześnie nie przytłoczy całej przestrzeni. Większość modeli była albo zbyt duża, albo wyglądała dość ciężko wizualnie. Ten zielony stolik z Kik od razu przyciągnął moją uwagę, bo wygląda jak coś z dużo droższego sklepu wnętrzarskiego, a kosztuje mniej niż porządna bombonierka.
Pleciony stolik z Kik wygląda bardzo stylowo. Na małym balkonie sprawdza się idealnie
Najbardziej spodobało mi się to, że stolik wygląda lekko i nowocześnie, a jednocześnie nie przytłacza małej przestrzeni. Przy niewielkich balkonach to naprawdę ogromnie ważne, bo zbyt duże meble potrafią sprawić, że trudno się poruszać i całość wygląda ciasno. Ten model od razu wydał mi się dużo bardziej praktyczny.
Zobacz także:
Zielony kolor świetnie wpisuje się w balkonowe aranżacje pełne roślin i naturalnych dodatków. Dzięki temu stolik bardzo łatwo dopasować do kwiatów, poduszek albo lampionów. Nie wygląda nudno, ale też nie dominuje całej przestrzeni. To właśnie ten odcień najbardziej przyciągnął mój wzrok podczas zakupów.
fot. kik.pl
Ogromny efekt robi także sama plecionka. Tego typu wzory są teraz bardzo modne i coraz częściej pojawiają się w droższych sklepach wnętrzarskich. Dzięki niej zwykły stolik wygląda dużo bardziej przytulnie i ma taki wakacyjny klimat w stylu boho. Od razu skojarzył mi się z balkonami urządzonymi jak małe kawiarniane ogródki.
Model ma wymiary około 32 x 32 x 52 cm, więc spokojnie mieści się nawet na bardzo małym balkonie. U mnie stanął obok krzesła i nadal zostało sporo miejsca na przejście. Właśnie dlatego tak bardzo spodobał mi się jego kompaktowy rozmiar. Nie zajmuje dużo miejsca, ale nadal jest bardzo funkcjonalny.
Bardzo praktyczne są też dwie półki. Górna świetnie sprawdza się na kawę, książkę albo małą przekąskę. Dolną wykorzystałam na doniczki i świeczki. Dzięki temu wszystko wygląda bardziej uporządkowanie i nie trzeba stawiać dodatków na podłodze.
Stolik ma metalową ramę oraz tace pokryte papierową plecionką. Całość prezentuje się naprawdę estetycznie i dużo drożej, niż sugeruje cena. Szczerze mówiąc, kiedy zobaczyłam go pierwszy raz, byłam przekonana, że kosztuje przynajmniej dwa razy więcej.
Za 55 zł trudno znaleźć coś równie ładnego. Nawet bombonierka potrafi kosztować więcej
Największym zaskoczeniem była dla mnie cena. Za stolik zapłaciłam tylko 55 zł i naprawdę miałam wrażenie, że to jakaś pomyłka. Wystarczy spojrzeć na ceny dekoracji do domu albo balkonowych dodatków, żeby zobaczyć, jak szybko można wydać kilkaset złotych.
Dla porównania zwykła bombonierka Lindt potrafi kosztować ponad 75 zł. Kiedy to sobie uświadomiłam, jeszcze bardziej doceniłam ten zakup. Za mniej niż eleganckie czekoladki dostałam mebel, który całkowicie odmienił mój balkon.
fot. carrefour.pl
W sklepach wnętrzarskich podobne plecione stoliki często o wiele więcej. Szczególnie modne są teraz naturalne materiały, plecionki i dodatki inspirowane stylem boho. Kik bardzo dobrze trafił w ten trend. Najbardziej lubię takie zakupy, które wyglądają drożej, niż kosztują. Ten stolik spokojnie mógłby stać w dużo droższym sklepie i podejrzewam, że wiele osób nawet nie zwróciłoby uwagi na różnicę.
Balkon i taras od razu wyglądają lepiej. Kilka dodatków stworzy prawdziwy klimat
Sam stolik robi świetne wrażenie, ale dopiero z dodatkami tworzy prawdziwy balkonowy klimat. U mnie najlepiej sprawdziły się małe lampiony i świece. Wieczorem dają bardzo przyjemne światło i sprawiają, że nawet mini balkon wygląda bardziej przytulnie.
Do takich plecionych mebli idealnie pasują też poduszki w jasnych kolorach. Beż, biel albo delikatna zieleń pięknie komponują się z naturalnym stylem stolika. Dzięki nim całość wygląda lekko i świeżo. Nie wyobrażam sobie także balkonu bez roślin. Nawet kilka małych doniczek potrafi zrobić ogromną różnicę. Bardzo ładnie wyglądają lawenda, pelargonie, bluszcz albo małe oliwki w ceramicznych osłonkach.
Ta oferta również może ci się spodobać: Balkon mam mini jak pralinka, a to cudo 2w1 się mieści. Oszczędziłam grubo ponad 100 zł
Świetnym dodatkiem są również girlandy świetlne. Latem tworzą naprawdę wyjątkowy klimat, szczególnie wieczorem przy kawie albo kolacji na świeżym powietrzu. Sama zauważyłam, że odkąd dodałam kilka takich drobiazgów, dużo chętniej spędzam czas na balkonie. Mam wrażenie, że właśnie takie małe zmiany robią największą różnicę. Nie trzeba wielkiego tarasu ani drogich mebli, żeby stworzyć przyjemny kącik do odpoczynku. Czasem wystarczy po prostu niewielki stolik i kilka dobrze dobranych dodatków.









