Z lodówką jest zawsze ten sam problem. Na początku wszystko pachnie świeżo, ale wystarczy kilka dni i zapachy zaczynają się mieszać. Wędliny, sery, resztki obiadu, wszystko zostawia swój ślad. Nawet regularne sprzątanie nie zawsze pomaga. Na szczęście jest prosty sposób, który naprawdę robi różnicę i nie wymaga ani wysiłku, ani żadnych drogich środków.
Nieprzyjemny zapach w lodówce. To problem który wraca jak bumerang szczególnie przed Wielkanocą
Przed świętami lodówka zaczyna pracować na pełnych obrotach i właśnie wtedy problem zapachów wraca ze zdwojoną siłą. Wędliny, jajka, sałatki, ciasta, wszystko trafia do środka i zaczyna się mieszanka aromatów, nad którą trudno zapanować.
Zobacz także:
Na początku jeszcze nie jest tak źle, ale z każdym dniem robi się coraz gorzej. Wystarczy jeden intensywny produkt, żeby cały środek przeszedł jego zapachem. Najczęściej winne są kiełbasa, pasztet albo ryby, które nawet dobrze zamknięte potrafią zostawić po sobie ślad.
Najgorsze jest to, że nawet po sprzątaniu problem potrafi wrócić bardzo szybko. Właśnie dlatego warto działać nie tylko doraźnie, ale też zapobiegać, szczególnie w takim okresie jak święta.
Domowy sposób na pozbycie się brzydkiego zapachu z lodówki. Wystarczy pudełko po margarynie i kilka składników z kuchni
Ten domowy sposób na pozbycie się brzydkiego zapachu z lodówki poznałam zupełnie przypadkiem i od tamtej pory stosuję go regularnie. Wystarczy zwykłe pudełko po margarynie albo innym produkcie spożywczym. Najlepiej takie z przykrywką, którą można lekko uchylić lub zrobić w niej małe otwory.
Do środka wsypuję fusy po kawie, dodaję łyżkę sody oczyszczonej i kilka kropel soku z cytryny. Czasami dorzucam też odrobinę suchej skórki cytryny, jeśli akurat mam pod ręką. Wszystko mieszam i po prostu wstawiam do lodówki. Efekt jest naprawdę zaskakujący. Już po kilku godzinach zapach zaczyna się neutralizować, a po jednym dniu praktycznie znika. Lodówka nie pachnie cytryną ani kawą, tylko po prostu świeżo i neutralnie.
fot. archiwum prywatne/Story.pl
Fusy po kawie działają jak naturalny pochłaniacz zapachów. Soda dodatkowo neutralizuje nieprzyjemne aromaty i wilgoć, a cytryna daje lekki efekt odświeżenia. To proste połączenie działa lepiej niż wiele gotowych produktów ze sklepu. Największy plus jest taki, że to rozwiązanie kosztuje praktycznie nic. Wykorzystujesz resztki, które normalnie trafiłyby do kosza. Ja zazwyczaj wymieniam zawartość co kilka dni, szczególnie jeśli lodówka jest intensywnie użytkowana.
Jak często myć lodówkę? Ten nawyk robi ogromną różnicę w zapachu i świeżości
Sam pochłaniacz zapachów to jedno, ale warto też zadbać o podstawy. Zauważyłam, że najlepsze efekty daje regularność. Nie chodzi o to, żeby co chwilę robić generalne porządki. Znaczenie mają przede wszystkim krótkie, ale systematyczne działania.
Raz w tygodniu staram się przetrzeć półki i sprawdzić, co faktycznie nadaje się jeszcze do jedzenia. To zajmuje dosłownie kilka minut, a pozwala uniknąć większego problemu. Szczególnie ważne jest zaglądanie do tylnej części lodówki, gdzie najczęściej chowają się zapomniane produkty.
Raz na miesiąc robię dokładniejsze czyszczenie. Wyjmuję półki, myję je w ciepłej wodzie z dodatkiem sody albo płynu do naczyń. Przy okazji sprawdzam uszczelki i zakamarki, gdzie często zbiera się brud.
Ten domowy trik również może ci się przydać: W domu pachnie jak we włoskiej pomarańczarni. Włóż do woreczka i połóż przy oknie
Bardzo pomaga też odpowiednie przechowywanie. Szczelne pojemniki i zamykane pudełka to podstawa. Dzięki nim zapachy nie rozchodzą się po całej lodówce. Nawet jeśli przechowujesz coś intensywnego, nie wpływa to na resztę produktów. Połączenie tych prostych nawyków z domowym pochłaniaczem sprawia, że problem praktycznie znika.









