Grudzień potrafi być piękny, ale dla wielu osób, zwłaszcza seniorów, jest też zwyczajnie męczący. Zakupy, sprzątanie, przygotowanie jedzenia i organizowanie spotkań oznaczają sporo pracy. Z wiekiem coraz bardziej rozumiem osoby, które zamiast kolejnego intensywnego Bożego Narodzenia marzą o kilku spokojnych dniach. Moi rodzice należą właśnie do tej grupy. Lubią świąteczną atmosferę, ale równie mocno cenią możliwość odpoczynku, spacerów i spędzenia tego czasu bez ciągłego zaglądania do kuchni. Właśnie dlatego po raz kolejny będą korzystać z oferty świąteczno-sylwestrowej w jednym z polskich sanatoriów. Mówią, że naprawdę się opłaca.

Święta i sylwester w sanatorium pozwalają odpocząć od przygotowań i codziennych obowiązków. Zimowy Bałtyk ma zupełnie inny klimat niż latem

Przez wiele lat Boże Narodzenie wyglądało u nas podobnie. Przygotowania zaczynały się wcześniej, a później następowało kilka dni gotowania, sprzątania i odwiedzania rodziny. Moi rodzice coraz częściej powtarzali, że po całym tym zamieszaniu potrzebowaliby jeszcze kilku dni wolnego, żeby rzeczywiście odpocząć.

Zobacz także:

Wyjazd do sanatorium w okresie Bożego Narodzenia jest zupełnie innym sposobem na spędzenie końcówki roku. Zamiast organizować wszystko samodzielnie, można przyjechać na gotowy pobyt, w którym część codziennych spraw jest już zaplanowana. Nie trzeba myśleć o przygotowywaniu posiłków, wielkich zakupach czy sprzątaniu po świątecznych spotkaniach. Dla osób, które przez lata urządzały święta dla całej rodziny, taka zmiana może być po prostu okazją do odpoczynku.

Do tego dochodzi możliwość połączenia świątecznego wyjazdu z zabiegami. Zamiast spędzać większość czasu przy stole, można wyjść na spacer, odpocząć albo skorzystać z tego, co oferuje wybrany ośrodek. Nie trzeba też wybierać między świętami a sylwestrem. Niektóre pobyty obejmują oba te wydarzenia, dzięki czemu można wyjechać jeszcze przed Wigilią i wrócić dopiero po Nowym Roku.

Poza tym zima nad morzem wygląda zupełnie inaczej niż lato. Nie ma plażowania i letniego gwaru, za to można spokojniej spacerować brzegiem Bałtyku. Mnie właśnie taka wersja wyjazdu wydaje się ciekawa dla osób, które nie szukają kolejnych atrakcji od rana do wieczora, tylko chcą zwyczajnie zwolnić.

Moi rodzice drugi rok wybierają świąteczny pobyt w San Medical Spa w Kołobrzegu. W cenie pakietu mają 14 noclegów z wyżywieniem, zabiegami, Wigilią i sylwestrem

W tym roku szczególnie zainteresował ich pobyt świąteczno-sylwestrowy w sanatorium San Medical Spa w Kołobrzegu. Termin obejmuje okres od 19 grudnia 2026 roku do 2 stycznia 2027 roku, czyli łącznie 14 noclegów. Można więc przyjechać przed Bożym Narodzeniem, zostać na sylwestra i wrócić do domu już w nowym roku.

Pakiet obejmuje zakwaterowanie oraz wyżywienie w formie bufetu szwedzkiego. W ciągu dnia przewidziano śniadanie, obiad i kolację. W dni świąteczne przygotowywane jest uroczyste menu, a kolacja wigilijna trwa do godziny 22. W programie znajduje się również kolacja sylwestrowa do godziny 2.

Do tego dochodzi część lecznicza. W cenie jest konsultacja lekarska oraz trzy zabiegi lecznicze. Goście mogą również korzystać z basenu solankowego, sauny oraz sali fitness. Na święta przewidziano też upominek „pod choinkę”. W programie jest także bal sylwestrowy z losowaniem nagród. Jedną z nich ma być tygodniowy pobyt z zabiegami dla dwóch osób, przy czym w losowaniu uczestniczą goście obecni na sali.

Najbardziej zainteresowała mnie cena. 14 noclegów w pokoju dwuosobowym kosztuje od 4999 zł od osoby. Pokój jednoosobowy wyceniono na 5598 zł, pokój dwuosobowy do pojedynczego wykorzystania na 5898 zł, pokój dwuosobowy LUX na 5852 zł, a apartament dwuosobowy na 6745 zł od osoby.

Nie każdy musi od razu zostawać przez całe święta i sylwestra. Oferta przewiduje również pobyt świąteczny na 8 noclegów, od 19 do 27 grudnia 2026 roku, oraz pobyt sylwestrowy na 6 noclegów, od 27 grudnia do 2 stycznia 2027 roku. Dla moich rodziców najwygodniejsza jest jednak najdłuższa wersja. Przyjeżdżają raz, rozpakowują walizki i przez dwa tygodnie nie muszą nigdzie się spieszyć.

Kołobrzeg zimą to nie tylko sanatorium i zabiegi. Między posiłkami warto zostawić sobie czas na plażę, port i spokojne spacery po mieście

Przy dwutygodniowym pobycie moi rodzice nie chcieliby spędzać całego czasu wyłącznie na terenie ośrodka. Największą atrakcją pozostaje dla nich samo morze. Zimą plaża wygląda zupełnie inaczej niż w środku wakacji i właśnie brak letnich tłumów najbardziej im odpowiada.

Długi spacer brzegiem morza można połączyć z przejściem w okolice portu. To dobry pomysł szczególnie wtedy, gdy między zabiegami i posiłkami zostaje kilka wolnych godzin. Nie trzeba planować całodniowej wycieczki ani dalekiego dojazdu.

fot. Olga Korowacka/Adobe Stock

Podczas pobytu w Kołobrzegu warto też zobaczyć charakterystyczną latarnię morską i przejść się w stronę mola. Sam spacer po nadmorskiej części miasta może być przyjemnym sposobem na spokojne popołudnie, choć przed wyjściem zimą sprawdziłabym aktualne godziny otwarcia płatnych atrakcji.

To również może cię zainteresować: Seniorzy, szykujcie się na 3 i 4 października. Akcja w całej Polsce, a pod Poznaniem wstęp za 0 zł, bryczki i poczęstunek

Przy dłuższym turnusie zostawiłabym sobie również trochę czasu na centrum Kołobrzegu. Dzięki temu pobyt nie sprowadza się wyłącznie do schematu posiłek, zabieg, pokój. Jednego dnia można odpocząć w sanatorium, drugiego pójść nad morze, a kolejnego spokojnie przejść się po mieście.