Mój salon przez długi czas wydawał mi się trochę zbyt zwyczajny. Niby wszystko było w porządku, ale brakowało mu tego przytulnego, eleganckiego klimatu, który od razu widać na zdjęciach w magazynach wnętrzarskich. Zauważyłam też, że ogromną różnicę robią właśnie tekstylia przy oknach. Problem w tym, że wiele modnych firan wygląda pięknie tylko na zdjęciach albo kosztuje fortunę. Właśnie dlatego, kiedy zobaczyłam połyskującą firankę z kryształkami z Home&You, od razu zwróciła moją uwagę. A jeszcze większym zaskoczeniem było dla mnie to, że niemal identyczny model znalazłam później w Sinsay za niecałe 40 zł.

Firanka z Home&You wygląda bardzo luksusowo. Kryształki pięknie odbijają światło i robią efekt glamour

Firanka „Full Crystal” z Home&You od razu przyciąga uwagę swoją lekkością i elegancją. To jeden z tych dodatków, które nie dominują całego wnętrza, ale sprawiają, że salon wygląda bardziej dopracowanie i stylowo. Najbardziej spodobało mi się to, że materiał jest delikatnie transparentny, dzięki czemu do pomieszczenia wpada dużo światła. W ciągu dnia wnętrze wydaje się jaśniejsze, bardziej świeże i po prostu przyjemniejsze.

Zobacz także:

Największą ozdobą są oczywiście drobne kryształki rozmieszczone na całej powierzchni firany. Nie wyglądają przesadnie ani tandetnie. Wręcz przeciwnie, subtelnie odbijają światło i tworzą bardzo elegancki efekt, szczególnie rano albo wieczorem przy zapalonej lampie. Od razu skojarzyło mi się to z drogimi hotelami albo nowoczesnymi apartamentami urządzonymi w kobiecym stylu glamour.

fot. home-you.com

Bardzo praktyczna jest również taśma marszcząca w górnej części firanki. Dzięki niej materiał układa się w równe fale i wygląda schludnie bez ciągłego poprawiania. To ogromny plus, szczególnie jeśli ktoś tak jak ja lubi efekt elegancji, ale nie ma cierpliwości do codziennego układania dekoracji przy oknie.

Model ma wymiary 140 x 270 cm, więc świetnie sprawdza się zarówno przy standardowych oknach, jak i przy większych przeszkleniach. Firana wygląda pięknie solo, ale równie dobrze można połączyć ją z zasłonami w kolorze beżu, jasnej szarości albo złamanej bieli. Dzięki temu łatwo stworzyć bardzo przytulny i luksusowy klimat.

Nic dziwnego, że model z Home&You został wykupiony. Takie dodatki są teraz bardzo modne, bo wiele osób chce urządzić mieszkanie elegancko, ale bez ciężkich mebli i przesadzonych dekoracji. Ta firanka idealnie wpisuje się właśnie w taki trend – subtelny luksus zamiast przesytu.

W Sinsay znalazłam niemal identyczny model za grosze. Wygląda jak dekoracja z dużo droższego sklepu

Kiedy zobaczyłam firankę z Sinsay, naprawdę musiałam spojrzeć dwa razy. Wygląda bardzo podobnie do modelu „Full Crystal”, a kosztuje tylko 39,99 zł. W obecnych czasach tyle potrafi kosztować porządny obiad albo większa świeca zapachowa. Tym bardziej byłam zaskoczona, że za taką kwotę można kupić dekorację, która całkowicie zmienia wygląd salonu.

Firanka z Sinsay również ma biały kolor, delikatnie transparentny materiał i połyskujące kryształki. Efekt po zawieszeniu jest naprawdę bardzo elegancki. Materiał wygląda lekko i świeżo, dzięki czemu wnętrze wydaje się bardziej przestronne. To szczególnie ważne w mniejszych mieszkaniach, gdzie ciężkie zasłony potrafią optycznie zmniejszyć pokój.

fot. sinsay.com

Ogromnym plusem jest też uniwersalny styl tej firanki. Pasuje zarówno do wnętrz glamour, jak i bardziej klasycznych albo nowoczesnych. Bardzo łatwo dopasować ją do jasnych mebli, drewnianych dodatków czy złotych dekoracji. Właśnie dlatego takie modele podobają mi się najbardziej. Nie trzeba robić całego remontu, żeby salon wyglądał bardziej elegancko.

Model ma wymiary 140 x 260 cm i został wykonany z poliestru. Posiada taśmę do zawieszenia, więc układa się bardzo estetycznie. Drobne cyrkonie pięknie odbijają światło dzienne i wieczorne lampki. Najbardziej podoba mi się jednak to, że firanka nie wygląda przesadnie błyszcząco. Efekt jest delikatny i bardzo kobiecy.

Kilka dobrze dobranych dodatków robi ogromną różnicę. Dzięki nim salon wygląda bardziej elegancko i przytulnie

Sama firanka robi piękne wrażenie, ale dopiero z odpowiednimi dodatkami tworzy naprawdę przytulny klimat. U mnie najlepiej sprawdziły się jasne poduszki i miękki koc w kolorze beżu. Takie kolory świetnie współgrają z białymi firanami i sprawiają, że wnętrze wygląda spokojniej oraz bardziej elegancko.

Bardzo duży efekt dają również lampiony i świece. Wieczorem odbijają się w kryształkach i tworzą niezwykle przyjemne, ciepłe światło. Nawet zwykły salon zaczyna wtedy wyglądać bardziej luksusowo i klimatycznie. Sama zauważyłam, że odkąd dodałam kilka takich drobiazgów, dużo chętniej spędzam czas w domu wieczorami.

Świetnym dodatkiem są też złote albo szklane dekoracje. Nie trzeba od razu kupować drogich ozdób. Czasem wystarczy mała taca, elegancki świecznik albo wazon z przezroczystego szkła. Takie elementy bardzo dobrze odbijają światło i sprawiają, że wnętrze wygląda bardziej nowocześnie.

Ta oferta również może ci się spodobać: Półki w Dino zaraz będą puste. Wszyscy rzucili się na to cudo za 12,99 zł. Robi klimat jak z Prowansji

Nie wyobrażam sobie także salonu bez roślin. Nawet jedna większa monstera albo kilka mniejszych doniczek potrafi całkowicie odmienić przestrzeń. Zieleń pięknie ożywia jasne wnętrza i sprawia, że całość wygląda bardziej świeżo. Bardzo ładnie prezentują się również białe storczyki w jasnych osłonkach.