Zawsze mam problem z wybieraniem prezentów dla rodziców, np. na rocznicę. Mama powtarza, że wszystko już ma, a tata na pytanie, co chciałby dostać, odpowiada, żebym nie wydawała pieniędzy. Znam to chyba aż za dobrze. Z czasem zaczęłam jednak zauważać, że znacznie bardziej niż kolejne rzeczy cieszą ich wspólne wyjazdy. Lubią dobre jedzenie, spokojne poranki i możliwość spędzenia czasu we dwoje. Właśnie dlatego w tym roku postanowiłam poszukać czegoś, co pozwoli im połączyć odpoczynek z odrobiną zabawy. Andrzejki wydały mi się do tego idealną okazją.
Rodzice na emeryturze nie potrzebują kolejnych rzeczy do domu. Postanowiłam podarować im wspólny weekend pełen przyjemności
Jeszcze niedawno kupowałam rodzicom na rocznicę zestawy kosmetyczne, ciepłe koce albo drobne sprzęty do domu. Zawsze dziękowali, ale miałam wrażenie, że największą radość sprawiają im wspólnie spędzone chwile. Na emeryturze mają więcej czasu, jednak nie zawsze wykorzystują go na wyjazdy. Mama często mówi, że szkoda pieniędzy na hotel, skoro można odpocząć we własnym mieszkaniu. Tata twierdzi, że nigdzie nie trzeba jechać, bo przecież w domu też jest dobrze.
Zobacz także:
Doskonale ich rozumiem, ale czasami mam ochotę trochę ich rozpieszczać. Przez wiele lat pracowali, zajmowali się rodziną i odkładali własne przyjemności na później. Teraz chciałabym, żeby częściej robili coś wyłącznie dla siebie. Zaczęłam więc przeglądać propozycje krótkich wyjazdów. Nie zależało mi na dalekiej podróży ani napiętym planie zwiedzania. Szukałam miejsca, w którym mogliby po prostu odpocząć, zjeść coś dobrego i skorzystać z atrakcji bez ciągłego wychodzenia z hotelu.
Szybko doszłam do wniosku, że zwykły nocleg ze śniadaniem to trochę za mało. Chciałam, żeby ten weekend był wyjątkowy. Najlepiej, żeby obejmował również wieczorną zabawę, bo rodzice nadal lubią potańczyć, choć na co dzień rzadko mają ku temu okazję.
Przypomniałam sobie wtedy o andrzejkach. Dawniej kojarzyły mi się przede wszystkim z domówkami, wróżbami i spotkaniami ze znajomymi. Teraz coraz bardziej podobają mi się eleganckie bale organizowane w hotelach. Można się odświętnie ubrać, posłuchać muzyki i spędzić wieczór inaczej niż zwykle. Taki wyjazd ma jeszcze jedną zaletę. Nie trzeba martwić się powrotem do domu po imprezie. Wystarczy wrócić do hotelowego pokoju, a następnego dnia spokojnie zjeść śniadanie. Dla moich rodziców to znacznie wygodniejsze rozwiązanie niż wieczorne wyjście połączone z późnym dojazdem.
Właśnie dlatego zainteresowałam się pakietami obejmującymi dwa noclegi. Przy takim pobycie można spokojnie rozpakować walizkę, skorzystać z basenu, posiedzieć w jacuzzi i dopiero później szykować się na wieczorną uroczystość. Właśnie podczas takich poszukiwań znalazłam propozycję hotelu obok Ciechocinka.
Andrzejki 2026 w hotelu blisko Ciechocinka obejmują dwa noclegi, bal i nielimitowane SPA. W cenie też śniadania oraz dodatkowe bony
W ofercie hotelu Aquarius znalazłam pakiet andrzejkowy na 27 do 29 listopada 2026 roku. To termin obejmujący dwa noclegi, dzięki czemu można przyjechać w piątek, a wyjechać w niedzielę. Najbardziej zainteresowała mnie propozycja dla dwóch osób. Hotel przygotował kilka kategorii pokoi, a cena zależy od wybranego standardu i długości pobytu.
Za dwudniowy pakiet w pokoju dwuosobowym Comfort trzeba zapłacić 1610 zł. W przypadku pokoju dwuosobowego DeLux cena wynosi 1980 zł, natomiast za apartament dwuosobowy przewidziano 2300 zł. W ofercie znajduje się również pokój trzyosobowy Comfort za 2050 zł przy dwudniowym pobycie.
fot. JackF/Adobe Stock
Nie jest to oczywiście kwota, którą wydałabym bez zastanowienia. Kiedy jednak zaczęłam sprawdzać zawartość pakietu, zobaczyłam, że obejmuje znacznie więcej niż samo zakwaterowanie. W cenie przewidziano również nielimitowany dostęp do strefy wellness i SPA, obejmującej basen, jacuzzi, sauny oraz siłownię. To dla mnie jedna z największych zalet tej propozycji. Rodzice mogliby korzystać z hotelowych udogodnień w godzinach ich funkcjonowania, bez konieczności kupowania osobnych wejściówek.
Główną atrakcją jest oczywiście bal andrzejkowy z muzyką na żywo i jedzeniem. Według programu impreza ma rozpocząć się o godzinie 20 i potrwać do 4 rano. W programie przewidziano dania gorące, zimne przekąski, bufet słodkości oraz napoje bezalkoholowe i ciepłe bez limitu. Nie trzeba więc planować osobnej kolacji przed wyjściem na bal.
Za oprawę muzyczną mają odpowiadać DJ oraz występ na żywo z saksofonem. Dodatkową atrakcją ma być fotobudka. Pakiet obejmuje także bezpłatny parking oraz wydłużoną dobę hotelową do godziny 14.30. To drugie udogodnienie szczególnie mnie przekonuje. Po zabawie trwającej do późnej nocy możliwość spokojniejszego poranka naprawdę ma znaczenie.
W ofercie znalazły się również dodatkowe bony. Pierwszy ma wartość 100 zł i można go wykorzystać na zabiegi w SPA. Drugi, o wartości 200 zł, przeznaczony jest do wykorzystania w restauracji przy pakiecie dwudniowym. Jest też bon o wartości 50 zł do komory hiperbarycznej.
Hotel proponuje ponadto dodatkową atrakcję w postaci andrzejkowej nocy saunowej. W programie wymieniono nocne saunowanie, muzykę na basenie, pielęgnację kosmetykami oraz relaks w jacuzzi. To wydarzenie jest jednak dodatkowo płatne i kosztuje 140 zł od osoby. Rozpoczyna się o godzinie 21, a kończy o 00.30. Nie należy więc mylić go z nielimitowanym dostępem do standardowej strefy wellness, który znajduje się w podstawowym pakiecie.
Hotel znajduje się blisko uzdrowiska w Ciechocinku. To również warto zobaczyć będąc na miejscu
Okolice hotelu Aquarius w Odolionie mają sporo do zaoferowania, szczególnie osobom, które lubią spokojne spacery, zabytki i uzdrowiskowy klimat. Największą atrakcją jest oczywiście Ciechocinek, oddalony o około 2 km od hotelu. To dobry pomysł na dodatkową wycieczkę podczas andrzejkowego weekendu, zwłaszcza dla rodziców na emeryturze.
W Ciechocinku warto zobaczyć słynne tężnie solankowe, pospacerować po Parku Zdrojowym i zajrzeć pod charakterystyczną fontannę Grzybek. Duże wrażenie robią również zabytkowe budynki uzdrowiskowe.
To również może cię zainteresować: Cała Polska zjeżdża tu w niedzielę 11 października, żeby zobaczyć największą dynię. W programie jeszcze kiermasz rękodzieła
Na dłuższy spacer warto wybrać się również na Partery Hellwiga, czyli słynny ciechociński deptak, a miłośnikom historii poleciłabym ruiny zamku biskupiego w pobliskim Raciążku. To ciekawa propozycja dla osób, które chciałyby zobaczyć coś więcej niż samo uzdrowisko.

Obserwuj nas na Google







