Moja ciocia od dawna powtarzała, że jesienią najchętniej uciekłaby gdzieś, gdzie można spacerować bez pośpiechu, napić się wody prosto ze zdroju i na kilka dni zapomnieć o codziennych obowiązkach. Gdy zaczęła rozglądać się za sanatorium, szybko wpadła jednak na inny pomysł: zamiast czekać na wyjazd z NFZ, postanowiła sama zorganizować sobie uzdrowiskowy urlop. Jej wybór padł na Polanicę-Zdrój i kameralną Willę Storczyk położoną tuż przy Parku Zdrojowym. Miejsce szczególnie spodobało jej się ze względu na lokalizację, spokojny charakter oraz jesienny cennik. W sezonie od 1 września do 20 grudnia 2026 roku obiekt ma osobny cennik, a dodatkowo zachęca do pytania o terminy promocyjne. I właśnie takie miejsca pokazują, że uzdrowiskowy klimat można poczuć również podczas prywatnego wyjazdu, bez skierowania i wielkich przygotowań.

Ciocia zamiast czekać na sanatorium, spakowała walizkę sama. Polanica-Zdrój jesienią wygląda jak uzdrowisko z pocztówki

Kiedy usłyszałam od cioci, że chce pojechać do Polanicy-Zdroju, wcale się nie zdziwiłam. To jeden z tych dolnośląskich kurortów, które nie potrzebują wymyślnych atrakcji, żeby przyciągać seniorów. Wystarczą parkowe alejki, stara architektura uzdrowiskowa, lasy i góry otaczające miejscowość. Jesienią dochodzą do tego złote i czerwone liście, chłodniejsze poranki oraz ten charakterystyczny spokój, którego w wakacyjnych kurortach często próżno szukać. Sama Polanica położona jest u stóp gór, a uzdrowiskowa część miasta zajmuje łagodne zbocza pierwszych wzniesień Gór Stołowych. Miasto z trzech stron otaczają lasy, które właśnie jesienią przebarwiają się na czerwono i złoto. Ciocia żartowała, że nie potrzebuje napiętego programu wycieczki, bo jej największą atrakcją ma być możliwość wyjścia rano na spokojny spacer. I pod tym względem trafiła idealnie. Sercem Polanicy jest Park Zdrojowy, gdzie mieści się hotel dla seniora. Znajdują się tu między innymi pijalnia, muszla koncertowa, Teatr Zdrojowy i charakterystyczna fontanna. W Pijalni Wody Mineralnej można spróbować wody ze źródła Wielka Pieniawa. To właśnie taki rodzaj wypoczynku najbardziej kojarzy mi się z klasycznym sanatorium – tyle że tutaj samemu wybiera się termin, długość pobytu i plan każdego dnia.

Zobacz także:

Jesienią ten brak sztywnego harmonogramu może być największym luksusem. Rano kawa, później spacer po parku, po południu odpoczynek albo kolejna przechadzka po mieście. Polanica nie zmusza do biegania od atrakcji do atrakcji. Oficjalny serwis miasta wśród miejsc wartych zobaczenia wymienia Park Zdrojowy, Pijalnię Zdrojową, Teatr Zdrojowy, Park Szachowy, kolorową fontannę czy charakterystyczne polanickie niedźwiadki. Dla mojej cioci właśnie to okazało się największym argumentem: można poczuć atmosferę uzdrowiska, ale jednocześnie potraktować pobyt jak zwyczajny jesienny urlop.

fot. Adobe Stock | Radosław Dybała

Willa Storczyk stoi właściwie przy samym Parku Zdrojowym. Z okien można patrzeć na zieleń zamiast parkingu

Przy wyborze noclegu ciocia miała jeden warunek: nie chciała codziennie dojeżdżać samochodem do centrum. Zależało jej na tym, żeby rano założyć wygodne buty, narzucić kurtkę i po kilku chwilach znaleźć się w parku. Dlatego zwróciła uwagę na Willę Storczyk przy ul. Parkowej 19. Obiekt znajduje się bezpośrednio przy Parku Zdrojowym, a z jego okien rozciąga się widok na Park Różaneczników oraz okolice źródła Wielka Pieniawa. Blisko stąd również do deptaka, Parku Szachowego, pijalni, muszli koncertowej i fontanny. Sama willa nie próbuje udawać wielkiego luksusowego resortu. To raczej kameralny pensjonat, co dla osób szukających spokojnego wypoczynku może być zaletą. Do wyboru są pokoje jedno-, dwu- i trzyosobowe z własnymi łazienkami, a część ma także prywatny balkon. Na wyposażeniu znajdują się m.in. ręczniki, czajnik, kubki i Wi-Fi. Co ważne szczególnie dla starszych gości, w budynku działa winda z ławeczką, a pokoje rozmieszczono na trzech kondygnacjach.

Chcesz więcej inspiracji podróżniczych? To również może cię zainteresować: Szukają chętnych i oferują pobyt na Hawajach z wyżywieniem za darmo. Jest tylko 1 warunek

Jesienny cennik obowiązuje od 1 września do 20 grudnia 2026 roku, przy czym ceny podawane są za osobę za dobę i mogą zależeć od wybranego wariantu pobytu. Obiekt przyjmuje standardowo rezerwacje na minimum dwie noce, natomiast pobyt jednodniowy jest możliwy za dopłatą 25 proc. Willa zachęca również do telefonicznego pytania o terminy promocyjne. Dlatego przed rezerwacją warto potwierdzić aktualną cenę konkretnego pokoju – zwłaszcza jeśli zależy nam na kwocie w okolicach 100 zł za osobę. Cenniki hotelowe są dynamiczne, a najtańszy wariant nie musi być dostępny w każdym terminie.

Prywatny wyjazd nie musi oznaczać rezygnacji z zabiegów. Można dołożyć masaż, rehabilitację i śniadanie

Najbardziej spodobało mi się jednak to, że ciocia nie musiała wybierać między zwykłym hotelem a typowo sanatoryjnym pobytem. Jeśli chce po prostu odpocząć, może ograniczyć się do noclegu i spacerów. Jeśli zatęskni za bardziej „kuracyjną” wersją urlopu, w pobliżu dostępne są zabiegi lecznicze, masaże oraz spa. Willa współpracuje z oddalonym o około 500 metrów obiektem Nowy Zdrój, gdzie można skorzystać zarówno z pojedynczych zabiegów i masaży, jak i bardziej rozbudowanych pakietów. Można też dokupić śniadanie w formie bufetu, które serwowane jest w sąsiedniej Villi Lessing. Dodatkowym smaczkiem są bezpłatne dla gości Willi Storczyk wieczory taneczne z DJ-em, organizowane w Nowym Zdroju. Brzmi trochę jak klasyczny sanatoryjny dancing, tylko bez skierowania w kieszeni i obowiązku podporządkowania całego dnia zabiegom.

Osoby, którym zależy przede wszystkim na rehabilitacji, mogą pójść jeszcze krok dalej. Willa ma także prywatne pakiety zdrowotne obejmujące noclegi, wyżywienie, konsultację medyczną, opiekę fizjoterapeutyczną i zabiegi. To oczywiście zupełnie inny budżet niż sam nocleg, ale pokazuje, że wyjazd można dopasować do własnych potrzeb. Jedna osoba przyjedzie tutaj wyłącznie pospacerować i odpocząć, druga dołoży masaż, a trzecia wybierze pełny pakiet rehabilitacyjny.

Jesienią Polanica pokazuje swoją najspokojniejszą twarz. To pomysł nie tylko dla seniorów

Ciocia przekonała mnie jeszcze do jednej rzeczy: na uzdrowisko wcale nie trzeba patrzeć wyłącznie przez pryzmat leczenia. Polanica-Zdrój świetnie nadaje się po prostu na spokojny jesienny wyjazd. Park Zdrojowy ma kilka różnych części, więc nawet codzienny spacer nie musi wyglądać identycznie. Jest reprezentacyjny Park Centralny, zaciszniejszy Park Józefa, Park Szachowy, Park Leśny i Park Różaneczników. Gdy drzewa zaczynają zmieniać kolory, zwyczajna przechadzka może być największą atrakcją dnia. To także dobra baza dla osób, które chcą połączyć uzdrowiskowe lenistwo z odkrywaniem Kotliny Kłodzkiej i Gór Stołowych. Nie trzeba jednak nigdzie jechać, żeby mieć co robić. Można zacząć dzień od śniadania, przejść przez Park Zdrojowy, zajrzeć do pijalni, odpocząć na ławce, a później wrócić do pokoju. Wieczorem pozostaje kolacja albo dancing. Taki rytm zdecydowanie bardziej przemawia do mojej cioci niż pobudka z zegarkiem w ręku i bieganie z jednego punktu programu do następnego.