Pieniążek, czyli Pilea peperomioides, od kilku sezonów nie schodzi z listy najmodniejszych roślin doniczkowych. Jego okrągłe, soczyście zielone liście pięknie odbijają światło i dodają wnętrzom świeżości nawet w środku zimy. Luty to dla wielu domowych roślin moment przejściowy – dni stają się dłuższe, a rośliny powoli wybudzają się z zimowego spowolnienia.

To dobry czas, by delikatnie je wzmocnić i przygotować na wiosenny wzrost. Zamiast sięgać po gotowe preparaty ze sklepu ogrodniczego, warto wypróbować naturalną metodę nawożenia, która wpisuje się w trend less waste. Jednym z najprostszych domowych sposobów jest „kiszonka” z banana – tani, ekologiczny i zaskakująco skuteczny nawóz.

Zobacz także:

Pieniążek – jak nawozić go zimą, by ruszył z nową energią?

Choć zimą rośliny rosną wolniej, nie oznacza to, że całkowicie rezygnujemy z ich dokarmiania. W lutym pieniążek zaczyna reagować na większą ilość światła, dlatego można stopniowo wprowadzić lekkie nawożenie. Kluczowy jest jednak umiar – zbyt intensywne dokarmianie w okresie mniejszej aktywności może zaszkodzić korzeniom.

Pilea najlepiej czuje się w jasnym, rozproszonym świetle, w przepuszczalnym podłożu i przy umiarkowanym podlewaniu. Woda nie powinna zalegać w osłonce, bo nadmiar wilgoci sprzyja gniciu korzeni. Do prawidłowego wzrostu roślina potrzebuje przede wszystkim potasu i fosforu, które wspierają rozwój systemu korzeniowego oraz kondycję liści. Właśnie dlatego naturalne nawozy na bazie owocowych resztek mogą być dobrym wsparciem – dostarczają składników w łagodniejszej, mniej skoncentrowanej formie niż chemiczne preparaty.

Poznaj więcej ciekawostek o pieniążku: Ta roślina „przyciąga pieniądze” i strzela jak z procy. Polacy trzymają ją w domu, nie wiedząc, że jest wyjątkowa

Kiszonka z banana do pieniążka krok po kroku

Skórki banana to prawdziwa skarbnica potasu, a także fosforu, wapnia i magnezu. Podczas namaczania w wodzie część tych minerałów przenika do płynu, tworząc naturalną odżywkę dla roślin.

Aby przygotować domową „kiszonkę”, wystarczy świeża skórka z jednego banana (najlepiej pokrojona na mniejsze kawałki) oraz około litra gorącej, ale nie wrzącej wody. Skórkę zalewamy wodą w słoiku lub dzbanku, przykrywamy i odstawiamy w temperaturze pokojowej na 2–3 dni. W tym czasie woda lekko ściemnieje, a składniki mineralne przejdą do roztworu. Po upływie tego czasu całość należy przecedzić, a płyn rozcieńczyć dodatkową porcją wody w proporcji mniej więcej 1:1.

Ważne, by nie przetrzymywać mieszanki zbyt długo – jeśli pojawi się intensywny, nieprzyjemny zapach lub ślady pleśni, preparat należy wyrzucić i przygotować świeży. Taki nawóz jest delikatny, ale regularnie stosowany może wyraźnie poprawić kondycję liści i pobudzić roślinę do wzrostu.

Jak stosować ten nawóz i o czym pamiętać w lutowej pielęgnacji?

Gotową, rozcieńczoną odżywką podlewamy pieniążek mniej więcej raz na 2–3 tygodnie, zastępując nią jedno ze standardowych podlewań. Ziemia powinna być lekko wilgotna, ale nie mokra – przed kolejnym podlaniem warto sprawdzić palcem, czy wierzchnia warstwa podłoża zdążyła przeschnąć.

W lutym szczególnie ważne jest także ustawienie rośliny w jak najjaśniejszym miejscu, ponieważ niedobór światła prowadzi do wyciągania się pędów i drobnienia liści. Doniczkę dobrze jest co jakiś czas obracać, by pieniążek rósł równomiernie i nie przechylał się w stronę okna. To również dobry moment na usunięcie suchych lub uszkodzonych liści oraz kontrolę stanu korzeni. Jeśli bryła korzeniowa wypełnia całą doniczkę, w marcu można zaplanować przesadzanie do nieco większego pojemnika z lekkim, przepuszczalnym podłożem.

Naturalna kiszonka z banana w połączeniu z odpowiednim światłem i umiarkowanym podlewaniem sprawi, że roślina szybciej wejdzie w fazę intensywnego, wiosennego wzrostu.