Nawet jeśli nie sprzątacie domu codziennie, kuchnia jest jednym z tych miejsc, które warto ogarniać na bieżąco. Podczas gotowania ciągle coś się rozlewa, pryska z patelni albo ląduje na blacie. A pierwsze, po co wtedy sięgamy, to zwykle ściereczka. Wycieramy nią mokry zlew, blat, stół, czasem chwytamy przez nią gorący garnek albo osuszamy umyte naczynia. Nic więc dziwnego, że po pewnym czasie nawet regularnie prane ściereczki tracą swój świeży wygląd.

Największym problemem są zwykle tłuste plamy, przebarwienia po kawie, herbacie czy sosie pomidorowym oraz charakterystyczny zapach, który potrafi pozostać na tkaninie nawet po wyjęciu jej z pralki. Zamiast od razu spisywać takie ściereczki na straty, warto przypomnieć sobie stary domowy sposób naszych mam i babć. Potrzebny będzie duży garnek i kilka produktów, które prawdopodobnie już macie w kuchennej szafce.

Zobacz także:

Co daje gotowanie ścierek kuchennych w garnku? 

Jeśli dorastaliście w latach 70., 80. lub 90., być może pamiętacie charakterystyczny zapach podczas moczenia, a później prasowania tkanin w krochmalu. Było to przedsięwzięcie na pół dnia. Dotyczyło głównie pościeli, ale również obrusów, serwetek i innych domowych tekstyliów. Wykrochmalona pościel była sztywna, przyjemnie chrzęściła w dotyku, a materiał przez dłuższy czas wyglądał schludnie.

Ściereczki kuchenne powinny jednak pozostać miękkie i chłonne, dlatego w ich przypadku znacznie lepiej sprawdzi się inny patent sprzed lat — wygotowanie w garnku. Wysoka temperatura w połączeniu z prostymi dodatkami pomaga rozpuścić tłuste zabrudzenia, zmiękczyć zaschnięte plamy i pozbyć się zapachów, które wniknęły głęboko we włókna.

Taki sposób może przydać się szczególnie przy jasnych, bawełnianych ściereczkach, które po wielu praniach zrobiły się poszarzałe albo pokryły się trudnymi do usunięcia śladami. Zanim więc kupicie nowy komplet, można urządzić starym ściereczkom małą domową „kąpiel” w garnku.

Jak ugotować ściereczki kuchenne?

Zagotujcie kilka litrów wody ze ściereczkami w środku. Dodajcie do środka 2 łyżki sody oczyszczonej, 100 ml octu spirytusowego i 2 czubate łyżki startych płatków mydła z nanosrebrem (do kupienia w aptece). Mydełko w kostce możecie też zastąpić podobnym mydłem w płynie. Wymieszajcie i od zagotowania gotujcie 20 minut. Następnie odcedźcie wodę i wypierzcie ponownie ściereczki w temp. 60 lub 90 st. C. Powtarzajcie całą procedurę gotowania i prania ściereczek co miesiąc. 

Zamiast mieszanki możecie też użyć w zastępstwie 1-2 łyżeczek płynu do mycia naczyń. Niezależnie od sposobu, gotujcie na małym ogniu, by mieszanka nie wykipiała. Jeśli dodatkowo chcecie wybielić jasne ściereczki, na 3-4 godziny przed wygotowaniem, wymoczcie je w wodzie z dodatkiem sody oczyszczonej. Pamiętajcie też, by regularnie wymieniać ściereczki kuchenne - nie tylko te bawełniane, ale również wyjątkowo chłonne, z mikrofibry. 

Co zrobić z mocno zabrudzonymi ściereczkami?

Jeśli na jasnych ściereczkach zostały stare plamy, można przed gotowaniem namoczyć je przez kilka godzin w ciepłej wodzie z dodatkiem sody oczyszczonej. Przy tłustych zabrudzeniach pomocna będzie natomiast niewielka ilość płynu do mycia naczyń. Nie przesadzajcie z jego ilością, ponieważ podczas podgrzewania może wytworzyć naprawdę sporo piany.

Warto też pamiętać o najprostszych zasadach. Po każdym użyciu rozwieszajcie mokre ściereczki zamiast zostawiać je zwinięte przy zlewie. Pierzcie je regularnie i pozwólcie im całkowicie wyschnąć przed schowaniem do szuflady. Dzięki temu dłużej zachowają świeży zapach, kolor i chłonność. A kiedy zwykłe pranie przestanie wystarczać, stary patent z garnkiem może dać im jeszcze jedną szansę.