Kuchenki indukcyjne na dobre zadomowiły się w polskich kuchniach. Kuszą nowoczesnym wyglądem, szybkim gotowaniem i łatwością czyszczenia. Wiele osób przesiada się na nie z tradycyjnych kuchenek gazowych, zakładając, że sposób użytkowania pozostaje właściwie taki sam. To jednak duży błąd. Indukcja działa zupełnie inaczej – nagrzewa naczynie bezpośrednio, a nie powietrze wokół niego – dlatego wymaga nieco innych nawyków. Nieświadome przyzwyczajenia mogą prowadzić do zniszczenia naczyń, uszkodzenia płyty, a nawet skrócenia jej żywotności.

Tak indukcja może zniszczyć patelnie

Jednym z najczęstszych błędów jest stawianie pustej patelni na włączonym polu grzewczym. W przypadku kuchenki gazowej chwilowe podgrzewanie pustego naczynia zazwyczaj nie kończy się katastrofą – ciepło rozchodzi się wolniej, a płomień ogrzewa także powietrze wokół. Na indukcji sytuacja wygląda zupełnie inaczej. Tutaj energia trafia bezpośrednio w dno naczynia, które potrafi nagrzać się do bardzo wysokiej temperatury w zaledwie kilkadziesiąt sekund.

Zobacz także:

Jeśli włączymy pole grzewcze i dopiero po chwili zaczniemy szukać oleju czy produktów do smażenia, możemy nieświadomie przegrzać naczynie. Patelnie z powłoką teflonową są na to szczególnie wrażliwe – zbyt wysoka temperatura może doprowadzić do uszkodzenia powłoki, jej łuszczenia się, a nawet wydzielania nieprzyjemnego zapachu przypalenia. W efekcie patelnia nadaje się do wyrzucenia.

Może także dojść do odkształcenia dna, co sprawi, że naczynie nie będzie już dobrze przylegać do płyty. Zasada jest prosta: najpierw wlej tłuszcz lub wodę, przygotuj składniki, a dopiero potem włącz pole grzewcze.

Dlaczego ważne jest dobranie patelni do rodzaju kuchenki?

Kolejnym błędem jest używanie przypadkowych garnków i patelni bez upewnienia się, że nadają się do indukcji. Płyta działa wyłącznie z naczyniami posiadającymi ferromagnetyczne dno. Jeśli go nie mają, pole grzewcze po prostu się nie uruchomi albo będzie działać nierównomiernie. Czasem użytkownicy są przekonani, że skoro coś „jakoś grzeje”, to wszystko jest w porządku. Tymczasem słabe przewodzenie ciepła może prowadzić do wydłużonego czasu gotowania i większego zużycia energii.

Problemem bywa także niedopasowanie wielkości naczynia do pola grzewczego. Zbyt mały garnek ustawiony na dużym polu powoduje straty energii i nierównomierne podgrzewanie. Z kolei naczynie z krzywym, wybrzuszonym dnem nie przylega idealnie do powierzchni, przez co płyta może wydawać charakterystyczne dźwięki, a gotowanie trwa dłużej. Przed zakupem warto sprawdzić oznaczenia producenta albo wykonać prosty test z magnesem – jeśli przyciąga dno naczynia, będzie ono współpracować z indukcją.

Niewłaściwe czyszczenie płyty indukcyjnej i codzienne nawyki

Choć płyta indukcyjna wydaje się odporna i łatwa w utrzymaniu, niewłaściwa pielęgnacja szybko pozostawi na niej ślady. Jednym z częstych błędów jest przesuwanie ciężkich garnków po powierzchni zamiast ich podnoszenia. Nawet jeśli szkło ceramiczne wygląda solidnie, może się zarysować. Rysy nie tylko psują estetykę, ale z czasem mogą stać się miejscem gromadzenia zabrudzeń.

Kolejnym problemem jest stawianie na płycie naczyń z zabrudzonym dnem. Resztki jedzenia, cukier czy tłuszcz pod wpływem wysokiej temperatury przypalają się do powierzchni i tworzą trudne do usunięcia plamy. Wiele osób sięga wtedy po agresywne środki czyszczące lub ostre gąbki, które dodatkowo niszczą powierzchnię. Tymczasem wystarczy miękka ściereczka i preparat przeznaczony do płyt indukcyjnych.

Warto również od razu usuwać rozlane płyny – zwłaszcza słodkie – zanim zaschną i „wtopią się” w szkło pod wpływem ciepła.
Indukcja jest urządzeniem nowoczesnym, ale wymaga świadomego użytkowania. Odpowiednie nawyki nie tylko ułatwią codzienne gotowanie, lecz także pozwolą uniknąć kosztownych błędów. Wystarczy odrobina uwagi, by cieszyć się jej zaletami przez długie lata.