Zauważyłam, że z wiekiem zmienia się nie tylko wygląd skóry czy włosów. Brwi również potrafią stać się jaśniejsze, rzadsze i mniej wyraziste. Kiedyś wystarczyło mi przeczesać je szczoteczką, a dziś czasem mam wrażenie, że bez odrobiny makijażu niemal znikają z twarzy. Nie przepadam jednak za codziennym rysowaniem idealnych łuków. Jednego dnia kredka wychodzi zbyt ciemno, innym razem jedna brew wygląda inaczej niż druga. Dlatego rozumiem popularność prostych sposobów na ich podkreślenie. Szczególnie ciekawią mnie te, do których nie trzeba kupować kolejnego kosmetyku. Jeden z takich pomysłów wykorzystuje składniki dobrze znane z kuchni.

Kawa i miód mają przyciemniać brwi w 15 minut. Ten domowy sposób kusi prostotą

Wśród domowych trików urodowych można znaleźć przepis na przyciemnianie brwi kawą i miodem. Pomysł jest prosty. Kawa ma nadać włoskom ciemniejszy odcień, a miód pomaga uzyskać konsystencję, którą łatwiej nałożyć na brwi. Do przygotowania mieszanki wykorzystuje się niewielką ilość drobno zmielonej kawy i miodu. Po połączeniu składników powstaje pasta, którą można rozprowadzić na włoskach. Należy pozostawić ją na około 15 minut, a następnie delikatnie usunąć.

Zobacz także:

Nie potrzeba więc specjalnych akcesoriów ani skomplikowanych przygotowań. I właśnie to sprawia, że przepis budzi zainteresowanie. Wiele osób ma oba produkty w kuchennej szafce. Kawa może pozostawić przejściowy osad na włoskach, ale efekt będzie zależał między innymi od ich naturalnego koloru i sposobu usunięcia mieszanki. Nie spodziewałabym się więc rezultatu takiego jak po profesjonalnej koloryzacji. 

fot. Adobe Stock | KDdesignphoto

Po pięćdziesiątce brwi często stają się mniej wyraziste. Dobrze dobrany kolor potrafi odmienić spojrzenie

Z wiekiem włoski brwi mogą tracić pigment, a ich gęstość niekiedy się zmniejsza. W rezultacie twarz wygląda trochę inaczej, nawet jeśli nie zmieniłyśmy sposobu wykonywania makijażu. Sama najbardziej lubię naturalny efekt. Nie zależy mi na bardzo ciemnych, mocno narysowanych brwiach. Wolę, gdy delikatnie podkreślają oczy i pasują do koloru włosów. To szczególnie ważne przy siwych lub jasnych włosach. Zbyt intensywny odcień brwi może wyglądać sztucznie, dlatego lepiej dobierać go ostrożnie. Czasem wystarczy odrobina koloru i przeczesanie włosków, żeby twarz nabrała wyrazu.

Szukasz kosmetycznych porad? To też warto sprawdzić: Patrzę w lustro, a tam siwizna przy skroniach. Nie biegnę do fryzjera, sięgam po 2 składniki z kuchni, 15 min i po sprawie

Domowe sposoby kuszą tym, że są tanie i nie wymagają wizyty w salonie. Warto jednak pamiętać, że okolice oczu są bardzo wrażliwe. Naturalny składnik nie oznacza automatycznie, że jest bezpieczny dla każdego. Miód może wywoływać reakcje alergiczne, a drobinki mielonej kawy mogą podrażnić skórę lub dostać się do oka. Z tego powodu nie polecałabym nakładania takiej pasty tuż przy linii rzęs ani wcierania jej w skórę. 

Domowa mieszanka to nie to samo co henna. Przed nałożeniem jej na brwi warto znać różnicę

Henna i preparaty przeznaczone do koloryzacji brwi zawierają składniki, których zadaniem jest nadanie włoskom koloru. Ich działanie jest bardziej przewidywalne niż w przypadku kawy, choć również zależy od rodzaju produktu, wyjściowego odcienia i sposobu aplikacji. Kawa z miodem nie działa na tej samej zasadzie. Często jest nieco delikatniejsza. Jest to jednak tani i naturalny sposób na uzyskanie pięknych brwi. 

Właśnie dlatego nie traktowałabym kuchennej mieszanki jako rozwiązania na ważne wyjście. Gdy zależy mi na równym, trwałym kolorze, rozsądniej wybrać kosmetyk przeznaczony specjalnie do brwi. Przed użyciem takiego produktu trzeba przeczytać instrukcję i wykonać próbę uczuleniową zgodnie z zaleceniami producenta. Nie należy też stosować na brwiach zwykłej farby do włosów, ponieważ może być niebezpieczna w okolicy oczu. Warto również pamiętać, że sam kolor to nie wszystko. Czasem brwi wyglądają na rzadsze dlatego, że włoski układają się w różnych kierunkach. Delikatne przeczesanie szczoteczką i utrwalenie ich przezroczystym żelem może dać bardzo ładny rezultat bez przyciemniania.

Nie zawsze trzeba sięgać po kredkę. Naturalnie podkreślone brwi mogą wyglądać pięknie w każdym wieku

Coraz mniej przekonują mnie porady, które obiecują natychmiastową metamorfozę bez wysiłku. Wolę wiedzieć, czego naprawdę mogę oczekiwać po danym sposobie. Dotyczy to szczególnie pielęgnacji twarzy, gdzie nieudany eksperyment może skończyć się podrażnieniem. Przy brwiach zaczęłabym od najprostszej rzeczy, czyli sprawdzenia ich naturalnego kształtu. Nie zawsze trzeba coś dorysowywać. Czasem wystarczy usunąć pojedyncze włoski poza łukiem, a pozostałe ułożyć szczoteczką.