Ten kierunek od lat pozostaje jedną z ulubionych wakacyjnych destynacji Polaków, ale przed nadchodzącym sezonem coraz częściej pojawiają się sygnały, które mogą studzić urlopowy entuzjazm. Zmieniająca się sytuacja na rynku turystycznym sprawia, że wyjazd do tego kraju może okazać się zaskoczeniem. Oto powody.

Najpopularniejszy kierunek na wakacje wśród Polaków

Chorwacja przez lata zbudowała pozycję jednego z najchętniej wybieranych kierunków wakacyjnych wśród Polaków. Krótki czas podróży, łatwy dojazd samochodem, dostęp do Adriatyku oraz rozbudowana i zróżnicowana baza noclegowa sprawiały, że kraj ten był postrzegany jako bezpieczny wybór na urlop.

Zobacz także:

Dla wielu rodzin istotne były także stosunkowo stabilne ceny, które jeszcze kilka lat temu pozwalały zaplanować wakacje bez obaw o niekontrolowany wzrost kosztów na miejscu. W ostatnich sezonach ten obraz zaczął się jednak stopniowo zmieniać. Coraz więcej turystów zauważa, że wakacje nad Adriatykiem przestają być budżetową opcją, a różnice cenowe między Chorwacją a innymi popularnymi krajami wakacyjnymi systematycznie się zacierają.

Ceny w Chorwacji na przestrzeni ostatnich lat

Ceny w Chorwacji na przestrzeni ostatnich lat wyraźnie rosły, a zmiany te były szczególnie widoczne w sektorze turystycznym. Jeszcze kilka sezonów temu kraj ten uchodził za stosunkowo przystępny cenowo, zwłaszcza dla turystów przyjeżdżających z Europy Środkowej. Koszty noclegów, wyżywienia oraz podstawowych atrakcji pozwalały zaplanować wakacje bez dużego obciążenia domowego budżetu. Sytuacja zaczęła się zmieniać wraz z odbudową ruchu turystycznego po pandemii oraz wzrostem kosztów energii.

Dodatkowym czynnikiem wpływającym na wzrost cen było wprowadzenie euro, które w opinii wielu turystów przyczyniło się do zaokrąglania stawek w górę. Najszybciej drożały noclegi w popularnych kurortach oraz ceny w restauracjach, szczególnie w sezonie letnim. Różnice między cenami w mniejszych miejscowościach a najbardziej obleganych regionach stawały się coraz bardziej odczuwalne.

Obecnie dochodzi do tego jeszcze inny problem, czyli konieczność zwiększenia płac pracownikom w branży turystycznej i gastronomicznej. Wyższe wynagrodzenia, choć potrzebne z punktu widzenia rynku pracy, bezpośrednio przekładają się na wyższe koszty prowadzenia biznesu, a w konsekwencji na wyższe kwoty, jakie turyści muszą zapłacić za pobyt. W efekcie coraz więcej osób zauważa, że wydatki na miejscu znacząco przewyższają te sprzed kilku lat, a Chorwacja stopniowo traci wizerunek kierunku dostępnego na każdą kieszeń.

Jak zmienią się ceny w Chorwacji w 2026 roku?

Dane z początku 2026 roku jasno pokazują, że okres niższych cen w Chorwacji jest już przeszłością. W styczniu inflacja w tym kraju osiągnęła poziom 3,4% w porównaniu do roku 2025, a najsilniej wzrosły ceny usług. Jak wynika z informacji Chorwackiego Biura Statystycznego DZS, w tej kategorii odnotowano wzrost na poziomie 7,2%.

W usługach mieszczą się także usługi turystyczne i hotelarskie, co bezpośrednio przekłada się na koszty ponoszone przez urlopowiczów. Wszystko wskazuje na to, że w sezonie 2026 ceny noclegów, restauracji i atrakcji pozostaną wysokie, a osoby planujące wakacje w Chorwacji mogą być zaskoczone rachunkami na miejscu.