Jesienne porządki na cmentarzu często kończą się większymi zakupami. Nowe kwiaty, wazon, stroik i kilka ładnych zniczy potrafią kosztować niemało. Tym bardziej przykry jest widok pustego miejsca po dekoracji, którą ktoś po prostu zabrał. Nie istnieje domowy sposób gwarantujący ochronę przed kradzieżą, można jednak utrudnić ponowną sprzedaż zabranych przedmiotów. I właśnie na tym opierają się najprostsze patenty.
Znicz celowo oznaczam w widocznym miejscu. Kilka ruchów markerem może utrudnić jego ponowną sprzedaż
Pierwszy sposób jest banalnie prosty. Ładny, nowy znicz można celowo oznaczyć, na przykład markerem lub farbą. Inną możliwością jest wykonanie rysy metalowym przedmiotem. Chodzi o stworzenie trwałego śladu, przez który zabrany z grobu przedmiot przestaje wyglądać jak nowy i trudniej sprzedać go kolejnej osobie. Ja wolę marker, bo daje większą kontrolę. Nie muszę niszczyć całej dekoracji. Wystarczy oznaczenie, którego nie da się łatwo usunąć. Przy droższym zniczu można zrobić charakterystyczny znak w miejscu, które pozostaje widoczne, ale nie psuje całego wyglądu.
Zobacz także:
To ważne, bo celem nie jest oszpecenie grobu. Znicz nadal ma wyglądać schludnie. Ma po prostu przestać być anonimowym przedmiotem, który można zabrać, wyczyścić i bez problemu zaoferować komuś innemu. Nie traktowałabym jednak tego patentu jako zabezpieczenia dającego pewność. Marker nie uniemożliwia fizycznego zabrania znicza. Może jedynie sprawić, że stanie się mniej atrakcyjny dla osoby liczącej na jego dalszą sprzedaż.
fot. Adobe Stock | Tupungato
Sztuczne kwiaty też można podpisać lub oznaczyć. Na wiązance zostawiam znak trudny do usunięcia
Podobną zasadę można zastosować przy sztucznych kwiatach. Tutaj sprawdzi się trwały marker, lakier albo farba. Można nanieść niewielki znak, a nawet inicjały zmarłej osoby. Oznaczona w ten sposób dekoracja staje się bardziej charakterystyczna i trudniejsza do zaoferowania jako zwykły, nieużywany towar. Przy dużej wiązance nie skupiałabym się wyłącznie na jednym luźnym listku, który łatwo oderwać. Lepiej wybrać część należącą do głównej konstrukcji dekoracji. Sam znak nie musi być ogromny. Ważniejsze, żeby był trwały.
Szukasz ciekawych rozwiązań na Wszystkich Świętych? To też warto sprawdzić: Wygląda jak kompozycja od florystki, a to taniocha z Dino. Wzięłam na Wszystkich Świętych, bo piękna i spora
Co ciekawe, podobny pomysł można wykorzystać nawet przy żywych kwiatach. Jednym ze sposobów jest nadanie im charakterystycznego wyglądu za pomocą kolorowego sprayu. Wtedy bukiet różni się od standardowych kompozycji i jest łatwiejszy do rozpoznania. Ten sposób wymaga już oczywiście dodatkowego produktu, dlatego nie jest tak bezkosztowy jak użycie markera, który mamy w szufladzie. Sama idea pozostaje jednak taka sama. Im bardziej charakterystyczna dekoracja, tym trudniej potraktować ją jak anonimowy towar do odsprzedaży.
Ciężki wazon trudniej opróżnić jednym ruchem. Piasek i kamienie mogą dodatkowo utrudnić wyciągnięcie kwiatów
Przy kwiatach ustawionych w wazonie można podejść do sprawy jeszcze inaczej. Wazon powinien być trwale zamocowany do nagrobka, a dodatkowym utrudnieniem może być wypełnienie go piaskiem i ciężkimi kamieniami. Wtedy wyciągnięcie całej zawartości nie jest już tak szybkie i wygodne. To rozwiązanie podoba mi się szczególnie dlatego, że wykorzystuje rzeczy, które nie mają żadnej wartości dla potencjalnego złodzieja. Nie dokładam następnego drogiego gadżetu. Zwiększam jedynie ciężar i utrudniam błyskawiczne zabranie dekoracji. W przypadku samego mocowania wazonu trzeba zachować rozsądek.
Nie wykonywałabym samodzielnie trwałych zmian w nagrobku bez pewności, że można to zrobić bezpiecznie i bez uszkodzenia kamienia. Jeżeli potrzebne jest wiercenie albo klejenie, lepiej wcześniej ustalić odpowiednią metodę dla konkretnego materiału. Jest jeszcze prosty wybór, którego można dokonać już podczas zakupów. Dobrym sposobem jest kupowanie zniczy zalewanych, czyli takich, w których nie wymienia się wkładu.
Gdy proste oznaczenia nie wystarczą, można pomyśleć o fotopułapce. Kradzieży nie powstrzyma, ale może zarejestrować ruch
Najbardziej zaawansowany sposób jest już zupełnie inną kategorią zabezpieczenia. Chodzi o fotopułapkę, czyli niewielką bezprzewodową kamerę reagującą na ruch. Takie urządzenie może wykonać zdjęcie osoby znajdującej się przy pomniku, a materiał w razie kradzieży może okazać się pomocny przy zgłoszeniu sprawy policji. Nie jest to jednak rozwiązanie darmowe ani tak proste jak oznaczenie znicza. Dochodzi też kwestia miejsca montażu oraz zasad obowiązujących na konkretnym cmentarzu. Zanim zamontuję jakiekolwiek urządzenie, sprawdzam regulamin nekropolii i upewniam się, że sposób jego ustawienia nie narusza praw innych odwiedzających.
Na początek zdecydowanie wolę więc najprostsze metody. Oznaczenie znicza, charakterystyczny znak na sztucznych kwiatach i dociążenie zawartości wazonu nie wymagają skomplikowanych przygotowań. Można zrobić to podczas porządkowania grobu przed ustawieniem dekoracji.
Najważniejsze jest jednak realistyczne podejście. Żaden marker, kamień ani rodzaj znicza nie daje gwarancji, że złodziej zrezygnuje. Takie zabiegi mają przede wszystkim utrudnić kradzież albo sprawić, że zabrany przedmiot będzie trudniejszy do ponownego wykorzystania i sprzedaży. Mnie wystarcza świadomość, że poświęciłam kilka minut na coś, co może zniechęcić przypadkową osobę szukającą łatwego łupu.

Obserwuj nas na Google







