Mycie płytek w kuchni i łazience przez lata było dla mnie najbardziej frustrującym domowym obowiązkiem. Niezależnie od tego, czy sięgałam po drogie środki, czy ekologiczne płyny, efekt końcowy zawsze był daleki od ideału. Smugi, lepkie plamy i matowe wykończenie skutecznie odbierały satysfakcję ze sprzątania. Wszystko zmieniło się w momencie, gdy zupełnym przypadkiem usłyszałam o prostym domowym sposobie z jednym produktem z kuchennej szafki.
Płytki bez smug i mlecznego nalotu. Dlaczego po myciu nie błyszczą?
Mleczny nalot i zacieki na płytkach to problem, który dotyczy wielu domów i wcale nie musi wynikać z braku dokładności. Bardzo często winny jest sam sposób mycia, a nie jego częstotliwość. Płytki, szczególnie te z połyskiem, są wyjątkowo wrażliwe na niewłaściwe detergenty i złą temperaturę wody.
Zobacz także:
Jedną z najczęstszych przyczyn smug jest nadmiar środka czyszczącego. Im więcej płynu trafia do wiadra, tym większa szansa, że po wyschnięciu zostanie na powierzchni cienka warstwa, która zamiast błysku daje matowe wykończenie. Problemem bywa też brudna woda lub mop, który zamiast czyścić, rozmazuje zabrudzenia po całej podłodze.
Znaczenie ma również temperatura. Zbyt gorąca woda sprawia, że płyn szybko odparowuje, pozostawiając po sobie nieestetyczne ślady. Efekt końcowy to płytki, które wyglądają na niedomyte, nawet jeśli były dokładnie czyszczone. Przez lata myślałam, że to kwestia rodzaju płytek, aż w końcu okazało się, że klucz tkwi w jednym, bardzo prostym składniku.
Płytki lśnią jak nowe. Domowy sposób z jednej saszetki działa najlepiej
Najlepszy efekt dał mi domowy środek na bazie kwasku cytrynowego. To właśnie on okazał się brakującym elementem w walce o idealnie czyste płytki. Do przygotowania mieszanki potrzebna jest tylko jedna saszetka kwasku cytrynowego i litr ciepłej wody. Prościej się nie da.
Po wsypaniu proszku do wody trzeba dokładnie wymieszać roztwór i poczekać, aż całkowicie ostygnie. To bardzo ważny moment, bo mycie płytek zbyt ciepłą wodą niemal zawsze kończy się smugami. Gdy płyn ma temperaturę pokojową, można zanurzyć mop i przystąpić do czyszczenia.
Już po kilku ruchach widać różnicę. Płytki odzyskują blask, a na ich powierzchni nie pojawia się mleczny nalot. Kwasek cytrynowy świetnie rozpuszcza resztki detergentów, kamień z wody i tłuste osady, które wcześniej były niemal niewidoczne, ale skutecznie psuły efekt końcowy.
Podczas mycia warto regularnie kontrolować stan wody w wiadrze. Gdy staje się mętna, najlepiej ją wymienić, by nie przenosić brudu z powrotem na podłogę. Po umyciu płytek domowym roztworem dobrze jest przemyć je czystą wodą, a jeśli zależy na efekcie „wow”, przetrzeć je dodatkowo ręcznikiem papierowym. Dzięki temu płytki potrafią błyszczeć przez wiele dni.









