Nie przepadam za wielkim sprzątaniem w sobotę. Wolę codziennie zrobić coś niewielkiego, żeby później nie spędzać połowy dnia ze ścierką w ręku. Szczególnie jesienią, kiedy częściej siedzę w domu, zaczynam zwracać większą uwagę na zakurzone półki, stolik kawowy czy komodę w salonie. Lubię też, kiedy mieszkanie ładnie pachnie, ale nie mam ochoty bez przerwy kupować nowych odświeżaczy. Z czasem zaczęłam więc szukać rozwiązań, które pozwolą mi połączyć te dwie czynności i przy okazji trochę zaoszczędzić. I tak wpadłam na genialną domową miksturę.

Kurz na meblach wracał szybciej, niż zdążę odłożyć ścierkę. To dlatego zmieniłam sposób codziennego sprzątania

Najbardziej denerwuje mnie kurz na ciemnych meblach. Mam wrażenie, że wystarczy jeden słoneczny poranek, żeby na blacie komody zobaczyć wszystkie drobinki, których poprzedniego dnia nawet nie zauważyłam. Podobnie jest ze stolikiem kawowym, na którym codziennie stawiam kubek, odkładam książkę albo pilot do telewizora.

Zobacz także:

fot. Nadezhda/Adobe Stock

Przez długi czas radziłam sobie zwykłą ściereczką z gotowymi środkami do czyszczenia. Szybko jednak zauważyłam, że przy takim sprzątaniu mój portfel cierpiał. Postanowiłam więc poszukać równie skutecznego, domowego sposobu. Tak trafiłam na trik z mydłem i olejkiem eterycznym. Odkąd go poznałam, całkowicie zrezygnowałam z zakupu gotowej chemii.

Domowy spray do kurzu robię z wody, mydła i olejku eterycznego. Kilka chwil wystarcza, żeby przygotować pachnącą mieszankę

Przepis jest tak prosty, że właściwie nie trzeba go zapisywać. Podstawą jest woda, niewielka ilość mydła w płynie oraz wybrany olejek eteryczny. To właśnie ostatni składnik pozwala mi zdecydować, jaki zapach będzie towarzyszył sprzątaniu.

Najpierw wlewam wodę do butelki z atomizerem. Nie napełniam jej po sam brzeg, żeby zostało trochę miejsca na wymieszanie składników. Następnie dodaję 2 lub 3 pompki mydła w płynie. Wybieram możliwie prosty produkt, bez peelingujących drobinek i intensywnych dodatków. Na końcu dodaję odrobinę olejku eterycznego.

Jesienią chętnie sięgam po zapachy kojarzące mi się z przytulnym domem. Lubię cytrusy, delikatne nuty ziołowe i aromaty, które nie są zbyt ciężkie. Nie łączę jednak wielu intensywnych produktów naraz. Wolę jeden subtelny akcent niż mieszankę kilku zapachów. Nie przesadzam z jego ilością. Następnie zakręcam butelkę, delikatnie mieszam zawartość i gotowe.

Piękny zapach w salonie nie musi kosztować fortuny. Kilka drobnych nawyków sprawia, że mieszkanie dłużej wydaje się świeże

Odkąd zaczęłam bardziej świadomie wybierać domowe zapachy, zauważyłam, że wcale nie potrzebuję kilku różnych odświeżaczy ustawionych w każdym pokoju. Znacznie bardziej odpowiada mi subtelny aromat, który nie dominuje nad wszystkim innym.

Duże znaczenie ma dla mnie między innymi regularne wietrzenie. Nawet jesienią, kiedy na zewnątrz jest chłodno, staram się na krótko otwierać okna. Nie zastąpi tego żadna świeca ani perfumowany spray. Świeże powietrze pomaga pozbyć się zapachów gotowania, wilgoci i codziennych domowych czynności.

Zwracam też uwagę na tekstylia. Zasłony, koce, narzuty i poduszki potrafią chłonąć zapachy. Gdy są długo nieodświeżane, nawet najładniejszy aromat w pomieszczeniu nie daje tak przyjemnego efektu, jakiego oczekuję. Właśnie dlatego regularnie je wietrzę i piorę zgodnie z zaleceniami na metkach. Przekonałam się również, że warto regularnie czyścić trudno dostępne miejsca. Kurz gromadzi się nie tylko na widocznych półkach, ale także za telewizorem, na listwach przypodłogowych i w zakamarkach regałów.

To również może cię zainteresować: Zanim spiszesz obrus na straty, zafunduj mu taką „kąpiel” z 2 składników. Biel będzie razić, bez drogich wybielaczy

Nie zapominam przy tym o samej ściereczce. Po sprzątaniu dokładnie ją płuczę, a następnie suszę. Brudna, wilgotna mikrofibra pozostawiona w zamkniętej szafce może nabrać nieprzyjemnego zapachu. Wtedy nawet najładniejsza mieszanka nie pomoże. Najbardziej cieszy mnie to, że nie muszę wydawać dużych pieniędzy, żeby poczuć różnicę. Czyste meble, przewietrzony pokój i świeże tekstylia dają znacznie więcej niż kolejny drogi odświeżacz.