Czasem drobiazg potrafi wywołać prawdziwe zamieszanie. Tak jest z filiżanką ze spodkiem z Dino, który stał się hitem internetu. Widząc, jak wiele osób pokazało go w social mediach, od razu zapragnęłam mieć swój egzemplarz. Niestety w moim lokalnym sklepie już nie było ani jednego. Postanowiłam pojechać dalej i w kolejnym Dino udało mi się go dorwać. Jak dowiedziałam się z internetu, nie byłam jedyną osobą polującą na ten cudny zestawik w super cenie.

Nie mogłam uwierzyć własnym oczom, kiedy w końcu znalazłam kubek w Dino. Wygląda jak ręcznie robiony, biały, malowany w czerwone serduszka, a cena to tylko 19,99 zł. Widziałam już komentarze w sieci, że znika w okamgnieniu, ale dopiero na własne oczy poczułam, jak to jest.

Zobacz także:

Kubek wygląda jak ręcznie robiony. Każde serduszko jest inne i pełne uroku

Od dłuższego czasu na TikToku i Instagramie przewijały się filmy i komentarze o tym kubku ze spodkiem z Dino. Ludzie zachwycali się jego wyglądem, niektórzy pokazywali, jak udało im się go zdobyć. Sama długo zwlekałam, bo w moim lokalnym sklepie był wyprzedany. W końcu pojechałam dalej i trafiłam na swój egzemplarz. To było jak małe odkrycie – w ręce trzymasz coś, co wygląda jak robione ręcznie, a kosztuje grosze. To nie jest zwykły, masowy kubek. Biały kolor z malowanymi czerwonymi serduszkami sprawia, że każdy egzemplarz ma niepowtarzalny charakter. Kiedy trzymasz go w dłoni, widać, że każdy detal jest starannie dopracowany – krawędzie delikatnie zaokrąglone, powierzchnia lekko nierówna, co dodaje mu uroku rękodzieła.

Pojemność jest idealna na kawę czy herbatę, a klasyczny kształt sprawia, że kubek świetnie wygląda na stole, nawet w zestawie z innymi naczyniami. Nie trzeba przepłacać, żeby cieszyć się takim klimatem w kuchni.

 

@paaula_lifestyle #dinoshop #dino #unboxingasmr #shoppingvlog #shoppingday ♬ tranloptruon - trân🫡🇻🇳

Moja mała przygoda w Dino. W końcu dorwałam kubek, który wszyscy polecają

Jak już wspomniałam, w pierwszym sklepie, do którego zajrzałam, kubka nie było. Trochę się zniechęciłam, ale postanowiłam spróbować w innym Dino. I udało się! W momencie, gdy wzięłam go do ręki, poczułam satysfakcję, jak przy naprawdę wyjątkowym znalezisku.

Jeśli jesteś fanką tanich perełek, to cię zaciekawi: Top seller Ikea za 9 zł znika na pniu. Identyczne widziałam za 85 zł

Komentarze w sieci nie kłamały, ludzie pisali, że znika na pniu, że trudno go dorwać. Teraz sama rozumiem, o co tyle hałasu. Kolor, detale i ręcznie malowane serduszka naprawdę robią wrażenie i trudno przejść obok niego obojętnie.

Czy warto było po niego jechać? Zdecydowanie tak. Nie chodzi tylko o sam wygląd, ale też o przyjemność z posiadania czegoś wyjątkowego. Za 19,99 zł mam kubek, który wygląda jak ręcznie robiony i wnosi do kuchni dużo ciepła i uroku. To jeden z tych zakupów, przy których radość bierze się z samego odkrycia, a nie tylko z użytkowania. Jeżeli zobaczycie, że znów pojawia się w Dino, nie zwlekajcie – naprawdę warto!