Na zużycie prądu zwykle zaczynam zwracać uwagę dopiero wtedy, gdy przychodzi rachunek. Wtedy przypominam sobie o wyłączaniu światła, ładowarkach w kontaktach i sprzętach pozostawionych w trybie czuwania. Tymczasem w kuchni przez całą dobę pracują urządzenia, których właściwie nie zauważamy. Lodówka i zamrażarka należą do tej grupy, dlatego dobrze od czasu do czasu sprawdzić, czy wszystko działa tak, jak powinno.
Zamrażarka może pracować nieprawidłowo, choć na pierwszy rzut oka tego nie widać. Wyższy rachunek bywa jednym z sygnałów
Z zamrażarką jest taki problem, że dopóki produkty są zimne, zwykle zakładamy, że wszystko jest w porządku. Tymczasem urządzenie może mieć kłopot z utrzymaniem stabilnej temperatury. Przyczyną może być między innymi niedomykająca się uszczelka, częste otwieranie drzwi, nagromadzony lód albo usterka, przez którą urządzenie chłodzi nierównomiernie.
Zobacz także:
Nie oznacza to oczywiście, że każda podwyżka rachunku za energię jest winą zamrażarki. Warto jednak przyjrzeć się urządzeniu, szczególnie gdy ma już swoje lata, częściej niż dawniej słychać pracę sprężarki albo w środku zauważamy ślady rozmrażania i ponownego zamarzania produktów.
Zamrażarka powinna utrzymywać temperaturę około minus 18 stopni Celsjusza. Taki poziom jest standardowo zalecany do przechowywania zamrożonej żywności. Gdy temperatura regularnie się podnosi, urządzenie później musi intensywniej chłodzić wnętrze. I właśnie wtedy przydaje się bardzo prosty test, który sama zrobiłabym, zanim zaczęłabym podejrzewać poważną awarię.
Test monety zajmuje chwilę i nie wymaga żadnego sprzętu. Tak sprawdzisz, czy zawartość zamrażarki zaczęła się rozmrażać
fot: HENADZY/AdobeStock
Weź niewielki kubeczek lub pojemnik nadający się do zamrażania i nalej do niego wody. Nie wybierałabym szkła, ponieważ pod wpływem zamarzającej wody może pęknąć. Wstaw pojemnik do zamrażarki i poczekaj, aż woda całkowicie zamarznie. Następnie połóż monetę płasko na powierzchni lodu i zostaw całość w środku.
Teraz właściwie nie trzeba już nic robić. Po pewnym czasie możesz zajrzeć do pojemnika. Jeżeli moneta nadal znajduje się na samej górze, lód nie zdążył się wyraźnie roztopić. Jeżeli natomiast moneta znalazła się głębiej albo przy samym dnie, oznacza to, że lód przynajmniej częściowo się rozmroził, a następnie ponownie zamarzł. Zasada tego testu jest właśnie taka: podczas topnienia moneta opada wraz z powierzchnią wody, a po ponownym ochłodzeniu zostaje zamrożona w nowym miejscu.
To może być sygnał przerwy w zasilaniu albo problemów z utrzymywaniem odpowiedniej temperatury. Sam test nie pokaże jednak, ile prądu pobiera zamrażarka i nie zastąpi miernika zużycia energii. Nie powinien również służyć jako jedyne kryterium oceny, czy rozmrożone jedzenie nadaje się do spożycia. Specjaliści zwracają uwagę, że położenie monety nie mówi, jak długo żywność pozostawała w podwyższonej temperaturze.
Czytaj także: Jesienią okna „płaczą” mi co rano. Ten patent ze skarpetką kosztuje grosze, a robi robotę
Sama moneta to tylko pierwsza wskazówka, więc sprawdzam jeszcze dwie rzeczy. Kartka papieru i termometr powiedzą znacznie więcej
Pierwsza dodatkowa metoda jest banalna. Wsuń zwykłą kartkę papieru między drzwi a uszczelkę zamrażarki i zamknij urządzenie. Potem spróbuj ją wyciągnąć. Kartka powinna stawiać wyraźny opór. Jeżeli w którymś miejscu wychodzi właściwie bez żadnego wysiłku, uszczelka może nie przylegać prawidłowo. Wtedy ciepłe powietrze dostaje się do środka, a urządzenie musi częściej chłodzić. Dobrze przeprowadzić taki test w kilku miejscach dookoła drzwi, bo uszczelka nie zawsze zużywa się równomiernie.
Drugi sposób jest jeszcze dokładniejszy. Włóż do zamrażarki termometr przeznaczony do urządzeń chłodniczych i po kilku godzinach sprawdź wynik. Prawidłowo działająca zamrażarka powinna utrzymywać około minus 18 stopni Celsjusza. Jeżeli temperatura jest wyraźnie wyższa mimo prawidłowych ustawień, a test z monetą dodatkowo pokazuje ślady rozmrażania, warto dokładniej przyjrzeć się urządzeniu. W kwestii bezpieczeństwa jedzenia najlepiej kierować się temperaturą i stanem produktów, a nie samą monetą. Wygląd i zapach nie zawsze wystarczą do oceny bezpieczeństwa żywności po rozmrożeniu.

Obserwuj nas na Google







