Uwielbiam miejsca, gdzie już od wejścia człowiek ma ochotę wyciągnąć telefon i robić zdjęcia. Szczególnie w październiku, gdy drzewa mienią się złotem, a pomarańczowe dynie pięknie wyglądają na tle kolorowych liści. Ostatnio wypatrzyłam atrakcję, do której z przyjemnością wybrałabym się na jesienny weekend. To Farma Dyniowa w Radawie na Podkarpaciu, działająca przy Hotelu Bacówka Radawa & SPA. Organizatorzy przygotowali prawdziwe dyniowe królestwo, a wśród atrakcji znalazło się coś znacznie ciekawszego niż zwykłe dekoracje z dyń.
Farma Dyniowa w Radawie zamienia się w pomarańczowe królestwo. Jest nawet gigantyczny monster truck
To miejsce nie bez powodu nazywane jest Dyniową Stolicą Podkarpacia. Na odwiedzających czekają tysiące dyń, jesienne kompozycje i bajkowe dekoracje, które tworzą scenerię jak z amerykańskich farm znanych z filmów. Dynie leżą w ogromnych skupiskach, zdobią alejki i tworzą kolorowe zakątki idealne do rodzinnych zdjęć.
Zobacz także:
Największą ciekawostką tegorocznej edycji jest jednak dyniowy monster truck. Gigantyczny pojazd to prawdziwa gratka dla miłośników motoryzacji i nietypowych dekoracji. Oprócz niego można zobaczyć ogromną GIGA dynię, która również należy do głównych atrakcji farmy.
Mnie szczególnie spodobał się pomysł stworzenia dyniowo-pomarańczowej szklarni. W połączeniu z pomarańczowymi dekoracjami i jesienną scenerią całość wygląda niezwykle klimatycznie. Trudno o lepsze tło do październikowych zdjęć. I wcale nie trzeba jechać za granicę, żeby zobaczyć takie dyniowe szaleństwo.
fot. Piotr/Adobe Stock
Labirynt kukurydzy, mini zoo i dyniowe zabawy. Na Farmie Dyniowej atrakcji wystarczy na całe popołudnie
Największym magnesem dla rodzin z dziećmi jest kukurydziany labirynt. Można wejść między wysokie łodygi, szukać właściwej drogi i przekonać się, kto ma najlepszą orientację w terenie. To zdecydowanie ciekawsza rozrywka niż kolejny spacer po parku.
Na tym jednak lista atrakcji się nie kończy. Na terenie farmy przygotowano również mini zoo, w którym można przyjrzeć się zwierzętom, a także zewnętrzne place zabaw i dmuchańce. Jest też nietypowa piaskownica z kukurydzy oraz dyniowe gry i zabawy.
W weekendy organizatorzy zapowiadają dodatkowe pokazy tematyczne i niespodzianki, o ile pozwala na to pogoda. Szczegółowy program warto sprawdzić przed przyjazdem w mediach społecznościowych Bacówki.
Po zabawie można zajrzeć do stref gastronomicznych. W ofercie pojawiają się jesienne przekąski, aromatyczne specjały i dyniowa matcha. To już propozycje dodatkowo płatne, ale sam pomysł wypicia czegoś ciepłego w otoczeniu tysięcy dyń brzmi bardzo kusząco.
Ile kosztuje wstęp na Farmę Dyniową w Radawie? Za 25 zł można korzystać z wielu atrakcji
Najbardziej zaskoczył mnie cennik, bo przy takiej liczbie atrakcji spodziewałam się znacznie wyższych cen. Tymczasem za bilet na Farmę Dyniową w Radawie zapłacimy:
-
25 zł od osoby od poniedziałku do piątku,
-
30 zł od osoby w soboty, niedziele i święta,
-
0 zł za dzieci do 2. roku życia.
W cenie biletu uwzględniono między innymi labirynt kukurydzy, mini zoo, place zabaw i dmuchańce. Dodatkowo płatne są natomiast jedzenie, napoje czy kręgielnia. Bilet nie obejmuje również wewnętrznych sal zabaw przeznaczonych dla gości hotelowych.
To również może cię zainteresować: Cała Polska zjeżdża tu w niedzielę 11 października, żeby zobaczyć największą dynię. W programie jeszcze kiermasz rękodzieła
Farma Dyniowa działa od 20 września do końca października 2026 roku, w zależności od warunków pogodowych. Można ją odwiedzać codziennie w godzinach 10:00–18:00. Znajduje się przy Hotelu Bacówka Radawa & SPA, przy ul. Cichej 30A w Radawie. Trzeba tylko pamiętać, że hotel nie udostępnia miejsc parkingowych na terenie obiektu, więc samochód należy pozostawić poza Bacówką.
Ja najchętniej wybrałabym się tam w słoneczne październikowe popołudnie. Tysiące dyń, złote liście i kukurydziany labirynt to przepis na jesienną wycieczkę, która na długo zostaje w pamięci.
Obserwuj nas na Google







