Perfumy kojarzą się raczej z wydatkiem rzędu kilkudziesięciu albo nawet kilkuset złotych. Dlatego widok znanych zapachów w Action za kwoty przypominające cenę obiadu naprawdę potrafi zaskoczyć. Klienci od razu zaczęli wrzucać zdjęcia i filmiki do sieci, a pod nagraniami zaroiło się od komentarzy. Niektóre ceny wyglądają wręcz niewiarygodnie, szczególnie gdy porówna się je z drogeriami.

Perfumy DKNY w Action wywołały poruszenie. Klienci przecierają oczy ze zdumienia

Kiedy zobaczyłam Donna Karan DKNY Golden Delicious w Action za 43,50 zł, przez chwilę naprawdę myślałam, że ktoś źle przykleił etykietę. Przecież w drogeriach i perfumeriach te perfumy kosztują znacznie więcej. W internecie za wersję 100 ml trzeba zapłacić nawet około 168 zł.

Zobacz także:

I właśnie tutaj pojawia się najważniejszy szczegół. W Action sprzedawana jest wersja 50 ml, a nie 100 ml. Mimo wszystko cena robi ogromne wrażenie. Nawet po przeliczeniu wychodzi dużo taniej niż w wielu popularnych drogeriach. To dlatego klienci tak rzucili się na półki.

Pod filmikami na Instagramie od razu pojawiły się komentarze pełne emocji. Jedna osoba napisała:

Ceny szok! szybko to się rozejdzie.

Ktoś inny dorzucił krótkie:

Muszę zapolować!

I trudno się dziwić, bo takie okazje naprawdę rozchodzą się błyskawicznie.

DKNY Golden Delicious to zapach, który ma swoje wierne fanki od lat. Jest kobiecy, lekko owocowy i elegancki, dlatego wiele osób chętnie wraca do niego regularnie. Gdy nagle pojawia się w dyskoncie za ułamek typowej ceny, internet praktycznie robi promocję sam.

for. Ezebra.pl

Lattafa Yara za 21,50 zł wygląda jak pomyłka. W drogeriach ceny są kilka razy wyższe

Jeszcze większe zamieszanie wywołała jednak Lattafa Yara. W Action pojawiła się za 21,50 zł i to właśnie ta cena najmocniej rozgrzała komentarze. W internecie i drogeriach za flakon 100 ml trzeba zapłacić zwykle około 77 zł, a regularne ceny dochodzą nawet do 120 zł.

Tutaj znów warto zwrócić uwagę na pojemność. W Action mowa o mniejszej wersji, ale nawet mimo tego różnica nadal wydaje się ogromna. Dla wielu osób to idealna okazja, żeby po prostu przetestować zapach bez wydawania dużych pieniędzy.

Lattafa Yara od miesięcy robi furorę w mediach społecznościowych. Ten zapach często przewija się na TikToku i Instagramie jako tani, ale bardzo efektowny perfumowy hit. Ma słodki, kremowy charakter i wiele kobiet mówi, że pachnie znacznie drożej, niż kosztuje.

Dlatego cena 21,50 zł działa na klientów jak magnes. Nawet osoby, które normalnie nie planowały zakupu perfum, zaczynają wrzucać je do koszyka „przy okazji”. I właśnie na tym polega siła takich promocji w Action. Człowiek idzie po detergent albo przekąski, a wychodzi jeszcze z perfumami.

fot.drogerienatura.pl

Klienci mają swoje teorie o niskich cenach. Wiele osób ruszy teraz do Action

Pod nagraniami od razu pojawiły się pytania, skąd tak niskie ceny. Część osób podejrzewa końcówki serii albo wyprzedaże magazynowe. Inni twierdzą, że Action po prostu kupuje ogromne partie produktów i dlatego może zejść z cenami niżej niż klasyczne perfumerie.

Prawda pewnie leży gdzieś pośrodku. Dyskonty często sprzedają produkty w ograniczonych ilościach i bez wielkich kampanii reklamowych. Dzięki temu mogą przyciągać klientów bardzo mocnymi promocjami. A gdy ludzie już przyjdą po perfumy, przy okazji kupują jeszcze kilka innych rzeczy.

To może cię zainteresować: Tej promki z Pepco nie znajdziesz na stronie. Jak za darmo, ale zaraz będzie po wszystkim

Warto jednak pamiętać, że takie okazje zwykle nie trwają długo. Najpopularniejsze zapachy potrafią zniknąć nawet w jeden weekend. Szczególnie gdy informacja zaczyna krążyć po Instagramie i TikToku. Wtedy wiele osób jedzie do Action tylko po to, żeby sprawdzić, czy uda się jeszcze dorwać perfumy.

Sama mam wrażenie, że przy takich cenach wiele klientek kupuje od razu po dwa flakony. Jeden dla siebie, drugi na prezent albo „na zapas”. Bo nawet jeśli ktoś nie jest wielką fanką perfum, trudno przejść obojętnie obok znanej marki za kilkadziesiąt złotych.

I właśnie dlatego te promocje robią taki szum w internecie. Nie chodzi tylko o same perfumy. Chodzi o to uczucie, że udało się upolować coś luksusowego za śmiesznie małe pieniądze.