Anturium potrafi być kapryśne. Czasem wypuszcza jeden kwiat i na tym koniec, a liście tracą blask. Wiele osób szuka drogich nawozów, a rozwiązanie bywa prostsze niż myślisz. Wystarczy wykorzystać coś, co i tak zostaje po obiedzie, by w naturalny sposób wzmocnić roślinę i pobudzić ją do kwitnienia.
Anturium - cechy charakterystyczne i największe problemy w uprawie
Anturium zachwyca błyszczącymi liśćmi i charakterystycznymi kwiatami, które utrzymują się naprawdę długo. To roślina, która potrafi zdobić salon przez cały rok, pod warunkiem że ma odpowiednie warunki. Lubi jasne stanowisko, ale nie bezpośrednie słońce. Nie znosi przeciągów i zimna. Najlepiej czuje się w temperaturze pokojowej i w lekko wilgotnym podłożu.
Zobacz także:
Najczęstszy błąd w uprawie tej rośliny to przelanie. Korzenie anturium szybko gniją, gdy stoją w wodzie. Z kolei przesuszenie sprawia, że liście więdną, a kwiaty opadają. Problemem bywa też twarda woda z kranu, która powoduje brązowienie końcówek liści. Właśnie dlatego tak ważne jest, by podlewać roślinę rozsądnie i dostarczać jej składników odżywczych w naturalny, delikatny sposób. Bez przesady i bez chemii.
Domowy nawóz do anturium z resztek z obiadu działa cuda
Zamiast wylewać wodę po gotowaniu ryżu, warto ją ostudzić i wykorzystać jako domowy nawóz do anturium. Ważne jest jedno, ryż nie może być solony. Woda powinna być czysta, bez przypraw i dodatków. To w niej znajdują się cenne składniki, między innymi skrobia, niewielkie ilości minerałów oraz witaminy z grupy B.
Woda po ryżu działa na anturium jak delikatna odżywka. Wzmacnia system korzeniowy i poprawia kondycję gleby. Roślina staje się silniejsza, liście nabierają głębokiej zieleni, a kwiatów pojawia się więcej. Wystarczy podlewać anturium wodą po ryżu raz na dwa tygodnie, zamiast zwykłej wody.
Domowy sposób z wykorzystaniem wody po ryżu nie jest jedyny. Skuteczna okazuje się również ta metoda wsparcia anturium: Jedna łyżka, chwila mieszania i do ziemi. Anturium znów obsypie się morzem kwiatów
Co ważne, nie należy przesadzać z ilością. Podłoże powinno być wilgotne, ale nie mokre. Jeśli zostanie nadmiar płynu w osłonce, trzeba go wylać. Przy regularnym stosowaniu tego prostego triku różnica jest naprawdę widoczna. Sama byłam zaskoczona, jak szybko pojawiły się nowe pąki.
O czym jeszcze warto pamiętać w pielęgnacji anturium?
Nawet najlepszy domowy nawóz nie pomoże, jeśli roślina stoi w złym miejscu. Anturium uwielbia rozproszone światło, dlatego parapet od wschodu lub miejsce kilka kroków od okna to idealne rozwiązanie. W pełnym słońcu liście mogą się przypalać, a w cieniu roślina przestaje kwitnąć.
Bardzo ważna jest też wilgotność powietrza. W sezonie grzewczym bywa z tym problem. Suche powietrze sprawia, że końcówki liści zasychają. Warto wtedy ustawić obok doniczki naczynie z wodą albo regularnie zraszać liście miękką wodą.
Można też postawić doniczkę na podstawce z keramzytem i wodą, tak by korzenie nie miały z nią bezpośredniego kontaktu. Nie zapominaj także o przecieraniu liści z kurzu. Czyste liście lepiej oddychają i wyglądają zdrowiej.









