Balkony w 2026 roku zaczęły pełnić zupełnie inną funkcję niż jeszcze kilka lat temu. Coraz mniej osób traktuje je wyłącznie jako miejsce do suszenia prania albo przechowywania roweru. Dziś pojawiają się na nich miękkie tekstylia, klimatyczne lampki, lekkie meble i wygodne siedziska, na których można naprawdę odpocząć.
Sama zauważyłam, że największą popularnością cieszą się obecnie meble przypominające te z nowoczesnych lounge roomów albo hotelowych tarasów. Im bardziej miękko, przytulnie i komfortowo, tym lepiej. Właśnie dlatego ogromnie spodobała mi się nowa pufa wypoczynkowa z Lidla. W Polsce to nowość, ale ciocia z Dortmundu opowiadała mi o niej same dobroci już jakiś czas temu.
Zobacz także:
Wiosną i latem balkon zamienia się w drugi salon. Warto postawić na miękkie i wygodne dodatki
Coraz więcej osób urządza dziś balkon dokładnie tak samo, jak salon albo przytulny kącik wypoczynkowy. Liczy się już nie tylko wygląd, ale przede wszystkim komfort i atmosfera sprzyjająca relaksowi. Nawet niewielka przestrzeń może stać się miejscem, w którym naprawdę chce się spędzać czas po pracy albo podczas ciepłych weekendowych poranków.
Największą popularnością cieszą się obecnie miękkie tekstylia, jasne kolory i dodatki inspirowane stylem boho oraz śródziemnomorskim luzem. W modzie są beżowe poduszki, lekkie pledy, lampki solarne, plecione dekoracje i wygodne siedziska, które sprawiają, że balkon wygląda bardziej jak hotelowy taras niż zwykła przestrzeń w bloku.
Sama zauważyłam też, że coraz częściej odchodzi się od klasycznych metalowych albo plastikowych mebli balkonowych. Zamiast nich ludzie wybierają miękkie formy, niskie siedziska i bardziej „domowe” rozwiązania. Dzięki temu balkon staje się dużo przytulniejszy i zachęca do odpoczynku.
Bardzo modne są dziś również meble modułowe i piankowe, które można łatwo przestawiać oraz dopasowywać do przestrzeni. Świetnie sprawdzają się podczas spotkań ze znajomymi, wieczornego relaksu albo po prostu leniwego picia kawy na świeżym powietrzu. Właśnie dlatego tak bardzo spodobała mi się pufa wypoczynkowa LIVARNO z Lidla. Wygląda minimalistycznie, jest miękka, wygodna i idealnie wpisuje się w trend tworzenia balkonowego „drugiego salonu”.
Ciocia z Dortmundu mówi, że w Niemczech ta „pianka” stoi na co drugim balkonie. Sama też ją ma i bardzo chwali
O pufie wypoczynkowej LIVARNO z Lidla pierwszy raz usłyszałam od mojej cioci, która od lat mieszka w Dortmundzie. Kiedy rozmawiałyśmy o urządzaniu balkonów, zaczęła opowiadać mi o miękkich piankowych siedziskach, które podobno zrobiły tam prawdziwą furorę. Powiedziała wprost, że na jej osiedlu takie „pianki” stoją praktycznie na co drugim balkonie. Co ciekawe, wiele osób używa ich nie tylko wewnątrz mieszkania, ale właśnie na balkonach i tarasach.
fot. lidl.pl
Na początku trochę mnie to zdziwiło, bo takie meble kojarzyły mi się raczej z salonem albo pokojem młodzieżowym. Ciocia jednak tłumaczyła, że Niemcy bardzo polubili tworzenie przytulnych balkonowych stref relaksu i właśnie dlatego tego typu siedziska zrobiły tam taką karierę. Ona sama również ma podobną pufę u siebie i bardzo ją chwali. Mówiła, że najczęściej siada na niej wieczorem z książką albo kawą i że jest dużo wygodniejsza niż klasyczne balkonowe krzesła.
Przyznała też, że ogromną zaletą jest możliwość łatwego przestawiania. Pufa waży około 6 kg, więc bez problemu można zmieniać ustawienie albo przenosić ją do mieszkania. Mam też wrażenie, że właśnie taki „miękki minimalizm” bardzo mocno wchodzi teraz do trendów wnętrzarskich. Zamiast sztywnych mebli ludzie coraz częściej wybierają rzeczy, które wyglądają bardziej komfortowo i sprzyjają odpoczynkowi. Nic więc dziwnego, że kiedy zobaczyłam ten model w Lidlu, od razu pomyślałam o tym, co opowiadała mi ciocia.
Do kompletu można dokupić także sofę. Wygląda jak mebel z modnego lounge roomu
Największym zaskoczeniem było dla mnie jednak to, że Lidl oferuje także sofę 2-osobową w bardzo podobnym stylu. Dzięki temu można stworzyć cały balkonowy komplet wypoczynkowy. Model LIVARNO kosztuje 799 zł i wygląda bardzo nowocześnie. Ma miękkie piankowe wypełnienie, wygodne oparcie i szerokie siedzisko, które spokojnie pomieści dwie osoby.
fot. lidl.pl
Wymiary sofy to około 120 x 90 x 70 cm, a maksymalne obciążenie wynosi aż 220 kg. Dzięki temu sofa sprawdzi się zarówno podczas codziennego odpoczynku, jak i spotkań ze znajomymi. Szczerze mówiąc, całość wygląda bardziej jak wyposażenie modnego lounge roomu albo designerskiego apartamentu niż mebel z marketu.
Najbardziej podoba mi się właśnie ten lekko nonszalancki styl. Sofa i pufa wyglądają miękko, przytulnie i bardzo zachęcają do relaksu. Wystarczy dodać lampki solarne, stolik i kilka poduszek, żeby stworzyć naprawdę klimatyczny balkon.
Ten artykuł również może ci się spodobać: Zobaczyłam na stronie Sinsay i od razu kupiłam. "Trawertynowy" stoliczek to hit, nawet w Jysk nie ma tak tanio
Trzeba jednak pamiętać o jednej ważnej rzeczy. Producent podkreśla, że meble należy chronić przed deszczem i wilgocią. Ciocia mówiła mi zresztą dokładnie to samo. Ona swoją „piankę” zawsze chowa albo przykrywa podczas gorszej pogody. Dzięki temu nadal wygląda bardzo dobrze mimo regularnego użytkowania.









