Mop to nasz najlepszy domowy przyjaciel, który pomaga doczyścić wiele brudnych miejsc, takich jak na przykład balkon czy taras. Po całym sezonie letnim to właśnie tam mycie podłóg jest najtrudniejsze i czasem trzeba się sporo narobić, aby płytki znów ukazały swój pierwotny kolor. Ale czy pamiętacie, że sam mop też należy od czasu do czasu dokładniej wyszorować? Niestety płukanie po każdym użyciu nie wystarczy, by usunąć ciemny kolor i odkazić go we wszystkich zanieczyszczeń, dlatego przyda się tu tania, dwuskładnikowa mieszanka z kuchennej szafki. Dzięki niej, końcówka mopa będzie jak nowa i jeszcze dłużej wam posłuży.
Który mop jest najlepszy?
Mycie podłogi to domowy obowiązek, który ułatwiają nam wszelkiego rodzaju mopy. Dzięki nim nie musimy już szorować płytek czy paneli na kolanach ze szmatką w ręku, tylko wygodnie przeciągamy po powierzchniach różnego rodzaju końcówkami na długim kiju. W sklepach można bowiem już teraz znaleźć nie tylko mopy płaskie, paskowe lub sznurkowe, a także oraz obrotowe. Każdy z tych rodzajów ma swoich zwolenników, a wybór najlepszego zależy tu głównie od waszych potrzeb.
Zobacz także:
Otóż mop płaski lepiej sprawdzi się do codziennego przecierania podłóg na szybko, a ten obrotowy dokładniej wyszoruje cięższe zabrudzenia. Mopy obrotowe są bowiem bardziej zwrotne i łatwiej pozwalają dotrzeć w różnego rodzaju zakamarki, a także lepiej je wyczyścić. Warto jednak też wspomnieć o aspekcie ekonomicznym i tutaj mopy płaskie zdecydowanie wygrywają, bo nie tylko dłużej nam służą, ale też pozwalają zużywać znacznie mniej wody.
Jak wyczyścić bardzo brudny mop?
Jakikolwiek mopy macie w swoich domach, najważniejsze jest jednak, aby regularnie je czyścić, bo to właśnie dzięki temu długo pozostają funkcjonalne i nie trzeba ich tak często wymieniać. Samo wypłukiwanie mopa po każdym użyciu nie jest jednak wystarczające i warto go regularnie płukać w pewnej taniej mieszance. Chodzi tu o ocet z sodą wymieszane w proporcji 50:50. Do tego przyda się też pusta torebka foliowa, najlepiej taka z grubszego tworzywa. Gdy macie już taki zestaw, to cały proces jest banalnie prosty.
Trzeba bowiem tylko wsypać do reklamówki pół szklanki wody i zalać ją połową szklanki octu, a potem włożyć tam końcówkę mopa, szczelnie zawiązać całość i zostawić na 30 minut. Dzięki temu nasza kuchenna mieszanka będzie mogła silniej zadziałać i porządnie wniknąć w włókna sznurkowej czy płaskiej końcówki myjącej. A po 30 minutach trzeba już tylko wyjąć ją i dokładnie wypłukać w ciepłej wodzie, a potem wysuszyć. Taki prosty zabieg sprawi, że mop nie tylko będzie czysty i odświeżony z różnego rodzaju zapachów, ale przede wszystkim odkażony z bakterii, nagromadzonych podczas sprzątania.
Jak zrobić domowy płyn do podłóg?
A gdy macie już czyściutką końcówkę od mopa, powinniście też poznać inny domowy patent za grosze, który ułatwia życie. Chodzi tu o przygotowanie domowego płynu do podłóg, który świetnie zastąpi różnego rodzaju chemię ze sklepu, a będzie o wiele tańszy i przy okazji w pełni naturalny. Wystarczy to bowiem zwykły cynamon, który trzeba wymieszać z ciepłą wodą. Liczą się tu jednak proporcje, bo zbyt dużo przyprawy wcale nie da lepszego efektu, a wręcz przeciwnie. Zapamiętajcie więc, że na 2 litry wody wystarczy już 1 płaska łyżeczka cynamonu i kilka kropli płynu do mycia naczyń. Tak przygotowana domowa mikstura do podłóg nie tylko pięknie pachnie, ale ma też działanie antybakteryjne i grzybobójcze.

Obserwuj nas na Google







