Jesienią zdecydowanie częściej sięgam po duże kubki. Wieczorna herbata, kawa z mlekiem czy kakao smakują mi najlepiej właśnie wtedy, gdy za oknem robi się chłodniej. Lubię przy tym ładne naczynia i chętnie stawiam na stole takie, które są nie tylko praktyczne, ale też ciekawie wyglądają. Nie oznacza to jednak, że chcę wydawać na nie fortunę. Ostatnio cierpliwość w polowaniu na tańszą alternatywę naprawdę mi się opłaciła.

Szklanka Bubbly z Homla wygląda jak designerski dodatek do kuchni. Długo kusiła mnie nietypowym kształtem

Szklankę Bubbly z Homla znalazłam jakiś czas temu w sklepie internetowym i od razu zwróciłam uwagę na jej kształt. Zamiast prostych ścianek ma trzy charakterystyczne, obłe części, które tworzą efekt bąbelków. Do tego dochodzi duże, zaokrąglone ucho. Całość bardziej przypomina mi designerski dodatek do kuchni niż zwykłe naczynie, które ma służyć wyłącznie do picia. Właśnie ten wygląd spodobał mi się najbardziej.

Zobacz także:

Szklanka jest transparentna i wykonana ze szkła. Ma pojemność 400 ml, więc spokojnie zmieści się w niej większa kawa czy herbata. Można wykorzystać ją również do kakao, lemoniady, wody z lodem, iced latte albo iced matchy. Przez przezroczyste ścianki dobrze widać kolor napoju i wszystkie dodatki, dlatego szczególnie efektownie mogą prezentować się w niej warstwowe kawy, owoce czy kostki lodu.

Długo zastanawiałam się nad zakupem, ale skutecznie powstrzymywała mnie cena. Jedna szklanka kosztuje 27 zł. Nie lubię kupować pojedynczych naczyń, bo zdecydowanie bardziej odpowiada mi kilka takich samych sztuk, które później tworzą spójny komplet. Cztery szklanki Bubbly kosztowałyby mnie 108 zł. Jak na cztery naczynia do codziennego użytku była to już dla mnie kwota, nad którą musiałam się zastanowić.

fot. homla.com.pl

Co jakiś czas zaglądałam więc do sklepu internetowego z nadzieją, że szklanka pojawi się w niższej cenie. Chciałam wtedy w końcu skompletować sobie cały zestaw, ale nic się nie zmieniało. Nadal kosztowała 27 zł, więc zakup ciągle odkładałam. Ostatnio podczas zwykłych zakupów w Dino trafiłam za to na prawdziwy hit.

Szklany kubek z Dino mocno przypomina droższą wersję z Homla. Cztery sztuki kosztowały mnie grosze

W Dino wypatrzyłam szklany kubek Bubble o bardzo podobnej, obłej formie. Tutaj również mamy charakterystyczne trzy zaokrąglone części i duże ucho. Gdy tylko go zobaczyłam, od razu przypomniała mi się szklanka, którą od dłuższego czasu oglądałam w Homla. Nie są to dokładnie te same produkty, ale ogólny pomysł na ich wygląd jest naprawdę bardzo zbliżony.

Kubek z Dino również jest wykonany ze szkła, a jego pojemność wynosi 430 ml. Jest więc nawet odrobinę większy od wersji, którą wcześniej chciałam kupić. Dla mnie taka pojemność jest w sam raz na dużą jesienną herbatę.

Największa różnica pojawia się jednak przy cenie. Za jeden kubek Bubble z Dino zapłaciłam 9,99 zł. Przy tej kwocie nie musiałam już zastanawiać się, czy poprzestać na jednej sztuce. Od razu wzięłam cztery i za cały komplet zapłaciłam 39,96 zł. Dla porównania cztery szklanki z Homla kosztowałyby mnie 108 zł. W kieszeni zostało mi więc 68,04 zł.

fot. marketdino.pl

Kubek Bubble z Dino jest dostępny w dwóch kolorach. Wzięłam po dwie sztuki i stworzyłam własny komplet

Kubek Bubble z Dino dostępny jest w dwóch wariantach kolorystycznych. Pierwszy ma delikatny jasnoniebieski odcień wpadający w turkus. Szkło pozostaje transparentne, więc kolor jest subtelny i nie zasłania napoju znajdującego się w środku. Ta wersja wydaje mi się lekka i świeża.

Warto zajrzeć też do Rossmanna: Poszłam do Rossmanna po szampon, wyszłam ze "złotymi" ręcznikami. 19,99 zł to jak za darmo

Druga propozycja ma zupełnie inny charakter. To ciepły miodowy, lekko bursztynowy odcień, który szczególnie spodobał mi się z myślą o jesieni. Kojarzy mi się z kolorami, które o tej porze roku najchętniej wprowadzam również do kuchni i jadalni. Nie potrafiłam zdecydować, który podoba mi się bardziej, więc ostatecznie nie wybierałam. Kupiłam dwie jasnoniebieskie sztuki oraz dwie miodowe. Razem tworzą czteroelementowy zestaw, ale dzięki dwóm kolorom nie wygląda on monotonnie.