Koniec listopada i grudzień lubię w szczególności za rodzinne spotkania, zapach pierników i wieczory spędzane przy świątecznych dekoracjach. Samo przygotowywanie mieszkania sprawia mi mnóstwo przyjemności. Z wiekiem coraz bardziej cenię jednak ozdoby, które można szybko ustawić, łatwo schować i wykorzystać ponownie w kolejnym sezonie. Nie wszystko musi przecież świecić, grać i zajmować pół salonu, żeby wyglądało odświętnie. I właśnie na taką trafiłam w Aldi.

WIDEO…

player placeholder

Przez lata kupowałam żywą choinkę i sprzątałam po niej igły. Teraz stawiam na mniej wymagające dekoracje

Pamiętam, jak co roku przed Bożym Narodzeniem wybierałam się po żywą choinkę do mieszkania. Oglądałam drzewka, sprawdzałam, czy mają równe gałązki, i zastanawiałam się, które zmieści się w salonie. Potem przychodziło ustawianie stojaka, rozplątywanie lampek i wyciąganie pudeł z bombkami.

Uwielbiałam ten moment, kiedy wszystko było już gotowe. Problem zaczynał się kilka dni później. Igły znajdowałam dosłownie wszędzie. Pod dywanem, za komodą, a nawet w drugim pokoju. Wystarczyło lekko potrącić gałązkę, żeby znów trzeba było sięgać po odkurzacz. Do tego dochodziło pilnowanie podlewania drzewka, sprzątanie wokół stojaka i późniejsze wynoszenie choinki z mieszkania. Niby raz w roku można się poświęcić, ale po kilkunastu takich sezonach zaczęłam szukać wygodniejszego rozwiązania.

Zobacz także:

Nie oznacza to, że całkowicie zrezygnowałam ze świątecznego klimatu. Wręcz przeciwnie. Nadal lubię ozdabiać salon, tylko coraz częściej stawiam na mniejsze, bardziej pomysłowe dekoracje. Szczególnie podobają mi się ozdoby z papieru. Mają w sobie coś lekkiego i eleganckiego. Nie przytłaczają wnętrza, a dzięki ciekawym kształtom potrafią wyglądać naprawdę efektownie.

Właśnie dlatego zainteresowała mnie świąteczna propozycja z Aldi. Zamiast kolejnego sztucznego drzewka z plastikowymi gałązkami zobaczyłam coś, co przypomina dekorację z eleganckiego sklepu wnętrzarskiego.

Papierowa choinka XXL z Aldi kosztuje 39,99 zł. Jej plisowana forma wygląda jak designerska ozdoba

W ofercie Aldi pojawiły się świąteczne choinki z papieru XXL marki Home Creation. Mają wysokość od 60 do 65 cm, zależnie od wariantu, a jedna sztuka kosztuje 39,99 zł. W tym roku są szczególnie modne. Widzę je dosłownie wszędzie w mediach społecznościowych. Szczególnie spodobał mi się model w spokojnym, beżowym odcieniu. Zamiast tradycyjnych gałęzi ma warstwową, harmonijkową konstrukcję. Papier układa się w wyraźne plisy, które tworzą kolejne poziomy choinki.

choinka
fot. aldi.pl

To właśnie te zagięcia robią największe wrażenie. Kiedy patrzę na taką ozdobę, od razu wyobrażam sobie, jak ładnie wyglądałaby na tle jasnej ściany albo drewnianej komody. Nie potrzebuje bombek ani łańcuchów, ponieważ jej największą zaletą jest sam kształt.

Wysokość sięgająca 65 cm sprawia, że nie jest to maleńka figurka, którą łatwo przeoczyć. Taka choinka może stać się główną dekoracją na większym meblu. Jednocześnie nie zajmuje tyle przestrzeni co tradycyjne drzewko ustawione na podłodze. Co więcej, taką dekorację można wykorzystywać przez kilka kolejnych sezonów, nawet gdy zmienią się świąteczne trendy.

Choinka z papieru pięknie wygląda na komodzie i konsoli. Tak urządziłabym z nią świąteczny salon

Najbardziej lubię dekoracje, które można ustawić na kilka sposobów. Dzięki temu nawet po świętach nie mam poczucia, że kupiłam coś tylko do jednego, konkretnego miejsca. Papierową choinkę z Aldi postawiłabym przede wszystkim na komodzie w salonie. Obok ustawiłabym niewielką ceramiczną figurkę, kilka szyszek i szklany wazon z gałązkami świerku. Taka kompozycja wyglądałaby naturalnie, a jednocześnie bardzo elegancko.

Do beżowej choinki świetnie pasowałyby również złote dodatki. Nie chodzi jednak o to, żeby zastawić cały mebel błyszczącymi ozdobami. Wystarczy niewielka taca, jedna dekoracyjna bombka i delikatny łańcuch lampek LED zasilanych bateriami.

Ciekawym pomysłem jest również połączenie papierowych choinek o różnych wysokościach. Dwie lub trzy ozdoby ustawione obok siebie stworzą efekt niewielkiego zimowego lasu. Nie muszą być identyczne. Beż można zestawić z bielą, ciemną zielenią albo ciepłym brązem. Ja wyobrażam sobie taką aranżację na szerokiej konsoli pod lustrem. Do tego jasny bieżnik, kilka drewnianych ozdób i gotowe.

To również może cię zainteresować: Online już wymiecione, więc pognałam do Jysk. Dorwałam kamionkowe cudo za 12,50 zł, bielutkie jak śnieg i z połyskiem

W mniejszym mieszkaniu wykorzystałabym ją zamiast dużego drzewka. Ustawiona na stoliku pomocniczym, w otoczeniu kilku drobnych dekoracji, mogłaby stworzyć przyjemny świąteczny kącik bez przestawiania mebli.