Kamień na baterii prysznicowej potrafi zepsuć wygląd nawet najczystszej łazienki. Wystarczy kilka dni, by na chromowanej powierzchni pojawił się matowy osad i nieestetyczne zacieki. Sama długo szukałam sposobu, który pozwoli mi pozbyć się nalotu bez intensywnego szorowania i ryzyka zarysowań. Okazuje się, że rozwiązanie jest banalnie proste i tanie. Wystarczy proporcja 1:1 i spryskanie baterii tak zwaną metodą lustrzaną. Ten trik podpatrzyłam u użytkowniczki TikToka o nazwie czyste_baby i od tej pory regularnie do niego wracam.

Jak powstaje kamień na baterii prysznicowej?

Kamień to nic innego jak osad z minerałów obecnych w twardej wodzie. Gdy woda odparowuje z powierzchni baterii, pozostają na niej związki wapnia i magnezu. Z czasem tworzą one widoczny, biały lub lekko żółtawy nalot, który staje się coraz trudniejszy do usunięcia. Najbardziej narażona jest bateria prysznicowa, ponieważ ma stały kontakt z wodą i wysoką wilgotnością.

Zobacz także:

Krople osadzają się na niej po każdej kąpieli, a jeśli nie zostaną wytarte, zaczynają zasychać. Wystarczy więc kilka dni, by na połyskującej powierzchni pojawiły się smugi, a po 2 do 3 tygodniach wyraźna warstwa kamienia. Problem pogłębia się tam, gdzie woda jest szczególnie twarda. Im więcej minerałów w składzie, tym szybciej osad się odkłada.

Domowa „metoda lustrzana” hitem do czyszczenia baterii w łazience

Sposób na czyszczenie kamienia z baterii w łazience, który stał się popularny dzięki użytkowniczce TikToka czyste_baby, jest niezwykle prosty. Wystarczy zmieszać 1 szklankę octu i 1 szklankę wody, zachowując proporcję 1:1. Gotowy roztwór należy przelać do butelki z atomizerem. Tak przygotowaną mieszanką dokładnie spryskuję baterię w łazience. Następnie przykładam do niej ściereczkę i szczelnie owijam całą powierzchnię, aby środek mógł dłużej działać.

@czyste_baby Mój sposób na kamień bez szorowania 🩷 A Ty jakie masz sprytne triki na sprzątanie? Może nagramy z tego serie? 🩷 #sprzątanie #tipynasprzątanie #clean #tipy ♬ original sound - Speedy sounds

Po owinięciu ponownie spryskuję materiał, by był dobrze nasączony. Dzięki temu ocet ma bezpośredni kontakt z osadem i skutecznie go rozpuszcza. Po kilkunastu minutach, a najlepiej po godzinie, zdejmuję ściereczkę i wycieram baterię do sucha. Nie muszę niczego szorować ani używać ostrych gąbek. Kamień znika, a powierzchnia odzyskuje połysk, niemal jak lustro. Dla jeszcze lepszego efektu na koniec można również wypolerować armaturę oliwą. 

O czym jeszcze pamiętać, by zapobiec osadzaniu się kamienia?

Choć domowa mieszanka działa skutecznie, warto też zadbać o codzienną profilaktykę. Najprostszym nawykiem jest wycieranie baterii do sucha po każdej kąpieli. Wystarczy miękka ściereczka z mikrofibry, by usunąć krople wody, zanim zdążą odparować. Dobrze sprawdza się także regularne czyszczenie raz w tygodniu, nawet jeśli osad nie jest jeszcze widoczny. Dzięki temu kamień nie zdąży się nawarstwić i nie będzie wymagał intensywnego usuwania. W przypadku bardzo twardej wody można rozważyć montaż filtra, który ograniczy ilość minerałów.

Zwracam też uwagę na to, by nie używać agresywnych proszków i szorstkich czyścików. Mogą one zarysować powierzchnię baterii, a mikrouszkodzenia sprzyjają szybszemu osadzaniu się kamienia. Delikatna pielęgnacja i prosty roztwór z 1 szklanki octu oraz 1 szklanki wody w zupełności wystarczą, by łazienkowa armatura wyglądała czysto i świeżo przez długi czas.