Pluskwy potrafią zalęgnąć się w każdym domu. Nie od razu wiadomo, że to właśnie one szturmują twoje domowe pielesze. Najpierw pojawiają się drobne sygnały, które łatwo zignorować albo pomylić z czymś innym. Niestety, jeśli przegapisz pierwsze symptomy, paskudy zdążą się namnożyć, a opanowanie sytuacji stanie się bardziej kłopotliwe. Dlatego musisz wiedzieć gdzie i na co patrzeć, i co musi włączyć w twojej głowie lampkę alarmową.

Jak sprawdzić, czy masz w domu pluskwy? Ten sygnał łatwo przeoczyć 

Pierwszym objawem tego, że masz w domu pluskwy, są plamki na pościeli. Zwykle mają postać niewielkich, ciemnych kropek albo niedużych rozmazanych śladów. Najłatwiej wypatrzyć je na białej pościeli, na ciemnej o wiele trudniej. Takie same lub podobne zabrudzenia pluskwy zostawiają na samym materacu.

Zobacz także:

Ślady na pościeli i materacu to, nie owijajmy w bawełnę, odchody tych pasożytów, czyli strawiona krew. Czasami to także krew, która z ranki wsiąkła w pościel. Natomiast na materacu i przy jego szwach to w większości odchody lub ślad po zgniecionym owadzie.

W pościeli i na materacu czasami udaje się też wypatrzeć drobniutkie, jasne, niemal przezroczyste łuski, które są pozostałością po linieniu rosnących owadów. 

Jeśli plamki i łuski pojawiają się za każdym razem po zmianie pościeli, to niechybny znak, że masz w łóżku nieproszonych gości.

Koniecznie zobacz też: Myślisz, że pluskwy są tylko w materacu? Ten 1 szczegół obok łóżka zdradza ich obecność

Nietypowe ślady na ciele. Ten znak inwazji pluskiew łatwo pomylić z ukąszeniami innych owadów

Drugi sygnał znajdziesz nie w łóżku, ale na własnej lub domowników skórze. Są to niewielkie punkty ułożone w skupiska lub linie. To ślady po żerowaniu tych pasożytów.  U niektórych ludzi ślady te będą swędziały jak po komarze, u innych nie pojawi się dolegliwy świąd. Wszystko zależy od tego, jak organizm zareaguje na ukąszenia pluskiew. Jedno jest pewne – takie ślady będą na ciele widoczne.

Co świadczy o tym, że to akurat inwazja pluskiew? Regularne pojawianie się śladów na ciele po nocy. Nie musisz przyłapać owadów na gorącym uczynku, aby stwierdzić, że są obecne. Dlatego oglądaj się i dzieci, jeśli je masz, regularnie i obserwuj, czy świeże ślady pojawiają się właśnie rano, bo za dnia pluskwy nie są aktywne.

Adobe Stock, Daniel

W te miejsca musisz zaglądać. Inwazja pluskiew najczęściej widoczna jest właśnie tutaj

Pasożyty nie siedzą na widoku i nie czekają na ich odkrycie. Chowają się w ciasnych, ciemnych przestrzeniach i na żer wychodzą dopiero nocą. Dlatego koniecznie trzeba zaglądać w następujące zakamarki:

  • spód materaca i okolice szwów – tam gdzie 2 warstwy materiału stykają się ze sobą,
  • rama łóżka, zwłaszcza w miejscach łączenia się różnych elementów,
  • okolice listew przypodłogowych i wszelkie szpary miedzy nimi a podłogą czy ścianą,
  • szczeliny w meblach znajdujących się przy łóżku,
  • okolice gniazdek elektrycznych,
  • pęknięcia w ścianach.

W takich miejscach można wypatrzyć same owady, ale najczęściej widoczne są też podobne ślady jak na pościeli czy materacu, czyli plamki i łuski. Przeglądając wszystkie te zakamarki najlepiej użyć latarki.

Inwazja pluskiew sprawia, że czujesz, że coś jest „nie tak". Nie ignoruj takiego wrażenia

Przy zaawansowanej inwazji pasożytów pojawia się dość specyficzny zapach. Jest lekko słodkawy, nieco duszący. Zwłaszcza na początku nie jest zbyt intensywny, dlatego łatwo go zignorować. Nie rób tego. Jak wyczujesz nietypowy aromat, koniecznie obejrzyj wszystkie przyłóżkowe zakamarki!

Jeśli zauważysz ślady na ciele i pościeli oraz materacu, a dodatkowo wyczujesz ten specyficzny zapach, możesz mieć już pewność, że pluskwy obrały sobie za cel właśnie twoją rodzinę. 

Na koniec najważniejsze: pojedynczy sygnał jeszcze o niczym nie przesądza. Jeżeli jednak „objawy” powtarzają się, zauważasz plamki, ślady na ciele, coś w materacu – czas połączyć kropki i zacząć działać, bo problem sam nie zniknie.