Krzysiek, mój ukochany mąż bardzo lubi dbać o swój wygląd. Często kupuje sobie modne ubrania i śledzi modę męską. Ostatnio przebąkiwał o tym, że przeszkadzają mu siwe włosy. Namawiałam go na wizytę u fryzjera. Moim zdaniem to żaden wstyd. Mężczyźni przecież też mogą się farbować. Krzysiek się jednak opierał. Ciągłe powtarzał, że nie ma czasu, a takie farbowanie będzie wymagało regularnych wizyt, a on woli spędzić wolne chwile na siłowni. W końcu znalazłam rozwiązanie tego problemu w Rossmannie. Ta próba okazała się na tyle skuteczna, że odsiwiacz stosuję też na swoich włosach, a efekt mnie pozytywnie zaskoczył. 

Kupiłam odsiwiacz dla męża, a sama go stosuję 

Dotychczas nie słyszałam o takim produkcie do włosów, jak odsiwiacz. Myślałam, że w drogeriach dostępne są przede wszystkim tradycyjne farby. Miło się zaskoczyłam, kiedy na półce w Rossmannie znalazłam to cudeńko. Od razu pomyślałam o moim mężu, który przecież chciał się pozbyć siwizny, ale nie miał czasu na regularne wizyty u fryzjera. Delia Cosmetics Cameleo Men kosztuje 24,99 zł i często można ją wyhaczyć w promocji. W sklepach dostępne są takie farby do włosów czarnych i brązowych, brązowych, a także blond, a więc każdy może dobrać odpowiedni odcień do swoich potrzeb. Co ciekawe, niektórzy używają tego produktu również do zarostu. Mój Krzysiek akurat nie ma takiej potrzeby, bo regularnie goli brodę i woli mieć gładką twarz. 

Zobacz także:

Kiedy mąż zobaczył, co dla niego kupiłam, zaczął się śmiać. Powiedział, że to na pewno nie zadziała. Początkowo był oporny, ale w końcu dał się namówić i pofarbował tym włosy. Efekt go mile zaskoczył. Spodobało mi się, że nakładanie produktu trwa zaledwie chwilę, więc długo nie myśląc, sama wypróbowałam go na swoich kosmykach. Co tu dużo mówić, odsiwiacz na stałe gości od tamtej pory w mojej kosmetyczce i to szybki ratunek, kiedy nie mam czasu na wizytę u fryzjera. 

fot. Rossmann.pl

Banalnie prosty w użyciu. Farbowanie włosów trwa zaledwie chwilę 

Odsiwiacz do włosów marki Delia nadaje włosom naturalny, jednolity wygląd bez siwych pasm. Co ważne, szczególnie dla mężczyzn, preparat działa szybko i jest naprawdę prosty w użyciu. Wystarczy wymieszać zawartość saszetki z wodą, a następnie nałożyć na włosy. Oczywiście całość można wykonać z powodzeniem w domowej łazience. W zestawie znajduje się również balsam z biotyną i my zawsze stosujemy go po koloryzacji. Po to, żeby fryzura zachowała dawny blask, a włosy były odpowiednio odżywione. Jako prawdziwa łowczyni okazji, niedawno znalazłam też tubkę w odcieniu nutella-bronze, która opalizuje, konturuje i optycznie kradnie zmarszczki. To również mój ostatni hit, który wszystkim polecam. 

W pudełku znajdują się dwie saszetki odsiwiacza, tubka balsamu rewitalizującego o pojemności 30 mililitrów, jedna para rękawic ochronnych, peleryna chroniąca odzież, a także jedna szpatułka do mieszania. Jest też instrukcja obsługi. Mój mąż już samodzielnie potrafi nakładać odsiwiacz na głowę, choć za pierwszym razem mu w tym pomogłam. Krzysiek twierdzi, że to banalnie proste i teraz coraz więcej kolegów również stosuje ten patent, zwłaszcza przed ważnymi dla nich uroczystościami.