Balkony coraz częściej stają się przedłużeniem salonu i miejscem, w którym naprawdę chce się spędzać letnie wieczory. Wystarczy kilka dodatków, żeby nawet mała przestrzeń zaczęła wyglądać przytulniej. Ogromną różnicę robi przede wszystkim odpowiednie oświetlenie. Delikatne światełka potrafią stworzyć atmosferę jak z wakacyjnych tarasów albo klimatycznych kawiarni. Nic dziwnego, że dekoracyjne lampki wracają co roku wraz z początkiem cieplejszych dni.
Solarny łańcuch z Lidla zamówiłam od razu po zobaczeniu go na stronie. To był jeden z lepszych zakupów na balkon
Ten produkt zamówiłam ze strony Lidla właściwie od razu i już po pierwszym wieczorze wiedziałam, że był to strzał w dziesiątkę. Szukałam czegoś, co stworzy przyjemny klimat na balkonie, ale jednocześnie nie będzie wymagało ciągłego podłączania do prądu ani plączących się kabli. Ten solarny łańcuch z Lidla od razu zwrócił moją uwagę, bo wyglądał lekko, dekoracyjnie i idealnie wpisywał się w letni klimat.
Zobacz także:
Produkt marki LIVARNO przeznaczony jest do dekoracyjnego oświetlenia na zewnątrz i działa dzięki panelowi słonecznemu dołączonemu do zestawu. Lampki automatycznie włączają się o zmierzchu, co bardzo mi się spodobało, bo nie trzeba pamiętać o ich uruchamianiu każdego wieczoru. Producent podaje również, że przy pełnym naładowaniu świecą nawet do 8 godzin. Dodatkowym plusem jest aż 8 trybów świecenia, dzięki którym można łatwo dopasować efekt do nastroju albo okazji.
Bardzo praktyczna okazała się także klasa ochrony IP44, która oznacza odporność na zachlapania. Dzięki temu nie trzeba od razu chować dekoracji przy lekkim deszczu czy wilgotnym wieczorze. Kabel zasilający jest dość długi, więc bez problemu można ustawić panel słoneczny w miejscu z dostępem do światła. Cena również pozytywnie mnie zaskoczyła, bo za cały zestaw zapłaciłam tylko 30,99 zł. Jak na dekoracyjne lampki na balkon z panelem solarnym i kilkoma trybami świecenia, wydaje się to naprawdę rozsądną kwotą.
Solarne lampki dostępne są w trzech wersjach. Motyle najbardziej pasowały do mojego balkonu
Solarne lampki z Lidla są dostępne w kilku różnych wariantach. Do wyboru mamy motyle, pszczoły oraz ważki, więc każdy może znaleźć coś bardziej dopasowanego do swojego stylu albo aranżacji balkonu. Takie dekoracyjne detale wyglądają dużo ciekawiej niż zwykłe kulki świetlne, które pojawiają się praktycznie wszędzie. Dzięki temu balkon od razu zyskuje bardziej letni i swobodny klimat.
fot. lidl.pl
Ja zdecydowałam się na motyle, ponieważ wydawały mi się najbardziej delikatne i romantyczne. Bardzo lubię jasne dodatki, kwiaty i naturalne dekoracje, dlatego właśnie ten wariant najlepiej pasował do mojego balkonu. Motyle wyglądają bosko nawet wtedy, gdy lampki są wyłączone. Wieczorem całość prezentuje się jeszcze ładniej, bo kolorowe światło subtelnie podkreśla ich kształt.
Pozostałe warianty również wyglądają bardzo ciekawie. Pszczoły mają aż 20 diod LED i nieco dłuższą girlandę o długości około 1,9 metra. Ważki oraz motyle mają po 10 diod LED i długość około 1,8 metra. Dzięki temu można dopasować wersję nie tylko do własnego gustu, ale też do wielkości balkonu albo miejsca, w którym chcemy zawiesić lampki.
Solarne hity też w Kik. Zobacz: Weszłam do KiK i oniemiałam. Te solarne cudaki to sztos, fioletowe już zatknęłam w doniczkach
Lampki na balkon z Lidla zbierają bardzo dobre oceny. Klienci zwracają uwagę na efekt po zmroku
Przed zakupem oczywiście sprawdziłam również opinie innych klientów, bo przy dekoracjach świetlnych często trudno ocenić na zdjęciach, jak naprawdę wyglądają po zmroku. W przypadku tego produktu oceny okazały się bardzo wysokie. Lampki mają średnią 4,7/5 gwiazdek. Na stronie pojawia się też informacja, że 100 procent klientów poleca ten produkt.
Wśród zamieszczonych opinii możemy przeczytać m.in.:
Pali się niesamowicie przyjemnie. Nie spodziewałem się, że tak mały sznurek da tyle światła!
Uwielbiam to. Piękny efekt.
Ten sznur światełek wygląda świetnie.
Idealnie. Nie ma na co narzekać.
Solarne lampki mają ogromną przewagę nad zwykłymi dekoracjami. Właśnie dlatego zdecydowałam się na taki model
Od dawna chciałam kupić oświetlenie balkonowe, ale zależało mi na czymś wygodnym i praktycznym. W przypadku klasycznych lampek problemem często okazują się przedłużacze, dostęp do gniazdka albo wysokie zużycie prądu. Właśnie dlatego ostatecznie zdecydowałam się na lampki solarne. Takie rozwiązanie wydaje mi się dużo bardziej komfortowe podczas codziennego użytkowania.
Największą zaletą jest oczywiście to, że panel słoneczny ładuje lampki w ciągu dnia, więc później nie trzeba martwić się o podłączanie ich do prądu. Bardzo podoba mi się też automatyczne uruchamianie o zmierzchu. Dzięki temu balkon od razu wygląda klimatycznie wieczorem, nawet jeśli wracam późno do domu. Takie rozwiązanie jest po prostu wygodne i nie wymaga ciągłego pamiętania o włączaniu światła.
Lampki solarne dobrze sprawdzają się również na balkonach w blokach, gdzie dostęp do kontaktów na zewnątrz często bywa ograniczony. Nie trzeba prowadzić kabli przez okna ani martwić się o plączące przewody przy podłodze. Całość wygląda dużo estetyczniej i bardziej minimalistycznie. Bardzo lubię też to, że takie dekoracje można łatwo przenosić i zmieniać ich miejsce. W każdej chwili mogę opleść nimi balustradę albo położyć między donicami z kwiatami. Właśnie dlatego mam wrażenie, że takie solarne lampki są jednym z najlepszych dodatków na letni sezon.








