Ta wyspa kusi nie tylko widokami, ale też klimatem, który trudno porównać z innym miejscem w Europie. Sardynia to włoska wyspa, gdzie natura gra pierwsze skrzypce, a turkusowe zatoki wyglądają jak z egzotycznego katalogu. Do tego dochodzi kuchnia, spokojne miasteczka i słońce przez większą część roku. Jeśli marzy ci się raj, bez konieczności lotu na drugi koniec świata, Sardynia może być strzałem w dziesiątkę.
Plaże jak z Malediwów, ale bez oceanu. Sardynia zachwyca kolorem wody i miękkim piaskiem
Costa Smeralda słynie z wody w odcieniu intensywnego turkusu, który bardziej kojarzy się z Oceanem Indyjskim niż z Europą. Plaże takie jak Spiaggia del Principe, Cala Brandinchi czy La Pelosa regularnie trafiają do rankingów najpiękniejszych w Europie. Piasek jest jasny i miękki, a przejrzystość wody sprawia, że dno widać nawet kilka metrów od brzegu.
Zobacz także:
Nie trzeba być nurkiem, by zachwycić się tym miejscem. Wystarczy wejść do wody po kolana i spojrzeć w dół. Kolory zmieniają się w zależności od światła, od mlecznego błękitu po głęboki szmaragd. To właśnie ten widok sprawia, że wielu turystów porównuje Sardynię do Bali czy Malediwów.

Dzikie klify i zatoki bez tłumów. Wystarczy zjechać z głównej drogi
Na wschodnim wybrzeżu, w rejonie Zatoki Orosei, znajdziesz surowe klify i ukryte plaże dostępne tylko łodzią lub pieszo. Cala Goloritzé czy Cala Luna to miejsca, które zapierają dech, ale wymagają odrobiny wysiłku, by do nich dotrzeć.
To właśnie tutaj widać prawdziwe oblicze wyspy. Skaliste ściany wpadają wprost do krystalicznej wody, a wokół słychać tylko wiatr i fale. Jeśli ominiesz szczyt sezonu, możesz trafić na zatokę, gdzie przez chwilę będziesz niemal sama. Sardynia potrafi być jednocześnie popularna i zaskakująco kameralna.
Włoski klimat i kuchnia, której nie zapomnisz. Sardynia to nie tylko plażowanie
Wyspa ma własną, odrębną kulturę i kuchnię, w której królują świeże owoce morza, lokalne sery i tradycyjny chleb carasau. W małych miasteczkach, takich jak Alghero czy Bosa, życie toczy się spokojnie, a wieczory spędza się przy kolacji na świeżym powietrzu.
Spacer wąskimi uliczkami, kawa z widokiem na port i zachód słońca nad morzem tworzą atmosferę, której nie da się podrobić. To nie jest tylko miejsce na szybki urlop. Sardynia wciąga i sprawia, że chce się wracać.
Kiedy jechać, by uniknąć największych tłumów. Termin ma ogromne znaczenie
Największe oblężenie przypada na lipiec i sierpień, gdy na wyspę przyjeżdżają zarówno turyści z Europy, jak i Włosi z kontynentu. Ceny rosną, a najpopularniejsze plaże szybko się zapełniają.
Jeśli zależy ci na spokojniejszym wypoczynku, warto rozważyć maj, czerwiec lub wrzesień. Temperatura wciąż sprzyja kąpielom, a krajobrazy są równie spektakularne. Sardynia poza szczytem sezonu potrafi być jeszcze piękniejsza, bo daje przestrzeń i ciszę, których często szukamy na wakacjach.
Sardynia to dowód na to, że raj nie musi znajdować się na drugim końcu świata. Wystarczy kilka godzin lotu, by znaleźć się w miejscu, które spokojnie może konkurować z najpopularniejszymi tropikalnymi kierunkami.








