Nie bez powodu Chorwacja od lat pozostaje jednym z ulubionych kierunków wakacyjnych Polaków. Można dojechać tam samochodem, pogoda latem jest praktycznie gwarantowana, a widoki naprawdę potrafią zachwycić. Sama bardzo lubię ten klimat – turkusową wodę, małe kamienne uliczki, świeże owoce morza i wieczory spędzane przy promenadach pełnych restauracji. Do tej pory najczęściej myślałam o Splicie, bo to właśnie on najczęściej pojawia się w wakacyjnych rankingach i mediach społecznościowych. Kiedy jednak zaczęłam porównywać ceny noclegów, zauważyłam, że równie piękne miejsca można znaleźć dużo taniej. Właśnie wtedy zaczęłam bliżej przyglądać się Puli.
Chorwacja od lat przyciąga polskich turystów. Największą popularnością cieszą się Split, Dubrownik i Makarska
Chorwacja stała się dla wielu Polaków niemal obowiązkowym kierunkiem wakacyjnym. Ogromnym plusem jest przede wszystkim stosunkowo niedaleka odległość od Polski. Wiele osób wybiera podróż samochodem, dzięki czemu można zabrać więcej rzeczy i zwiedzić kilka miejsc podczas jednego wyjazdu.
Zobacz także:
Bardzo ważna jest też pogoda. Latem temperatury są wysokie, morze ciepłe, a sezon trwa naprawdę długo. Do tego dochodzą piękne widoki – kamieniste plaże, turkusowa woda i klimatyczne stare miasta sprawiają, że wiele osób wraca tam praktycznie co roku.
Największą popularnością od lat cieszy się Split, który zachwyca promenadą, portem i historycznym centrum. Bardzo często wybierany jest też Dubrownik nazywany „perłą Adriatyku” oraz Makarska słynąca z pięknych plaż i imprezowego klimatu.
Coraz więcej osób zaczyna jednak szukać miejsc mniej zatłoczonych i trochę spokojniejszych. Właśnie dlatego dużym zainteresowaniem cieszy się półwysep Istria, który wielu turystom bardziej przypomina Włochy niż klasyczne chorwackie kurorty.
Pula zachwyca włoskim klimatem i zabytkami. To jedno z najbardziej klimatycznych miejsc na Istrii
Przyznam szczerze, że wcześniej niewiele wiedziałam o Puli. Dopiero kiedy zaczęłam oglądać zdjęcia i czytać o atrakcjach tego miasta, zrozumiałam, dlaczego tyle osób jest nim zachwyconych. Pula leży na półwyspie Istria i przez wiele lat znajdowała się pod wpływem Włoch, co do dziś bardzo mocno widać w architekturze i atmosferze miasta.
Największą atrakcją jest oczywiście ogromny rzymski amfiteatr, który przypomina słynne Koloseum. To jeden z najlepiej zachowanych zabytków tego typu na świecie i robi ogromne wrażenie nawet na osobach, które na co dzień nie interesują się historią. Wieczorem często odbywają się tam koncerty i wydarzenia plenerowe.
Spacerując po mieście, naprawdę można poczuć włoski klimat. Wąskie uliczki, małe restauracje, kamienne budynki i kawiarnie sprawiają, że momentami bardziej przypomina ono małe miasteczko we Włoszech niż typowy chorwacki kurort. Sama od razu pomyślałam o wakacjach w stylu „la dolce vita”.
Ten artykuł również może ci się spodobać: Wielkie promocje w Ryanair. Czas jest ograniczony, bilety znikają błyskawicznie
Ogromnym plusem są też plaże i kolor morza. Woda jest krystalicznie czysta i ma piękny turkusowy odcień. W okolicy znajduje się wiele zatoczek, w których można spokojnie odpocząć z dala od największych tłumów. Bardzo popularne są również rejsy po Adriatyku i wycieczki na pobliskie wyspy. Pula świetnie sprawdza się też jako baza wypadowa do zwiedzania całej Istrii. W niedalekiej odległości znajdują się klimatyczne miejscowości Rovinj czy Poreč, które również mają bardzo włoski charakter i zachwycają widokami.
Ceny noclegów są dużo niższe niż w Splicie. Przy tym samym terminie różnica wynosi nawet ponad 2 tysiące złotych
Kiedy zaczęłam porównywać ceny noclegów na Booking.com, różnica naprawdę mnie zaskoczyła. Sprawdzałam dokładnie ten sam termin – od 1 do 8 lipca 2026 roku dla dwóch dorosłych osób.
W Splicie ceny są wyraźnie wyższe. Za apartament blisko plaży trzeba zapłacić około 6025 zł za 7 nocy. Inne oferty również przekraczały 6 tysięcy złotych, mimo że nie były to luksusowe hotele z najwyższej półki.
fot. booking.com
Tymczasem w Puli ceny noclegów wyglądają dużo korzystniej. Apartament w bardzo dobrym standardzie kosztuje około 3705 zł za tydzień pobytu. To ponad 2000 zł oszczędności.
fot. booking.com
Bardzo podobnie wyglądały też inne oferty. Różnica robi się naprawdę duża, szczególnie jeśli ktoś planuje rodzinne wakacje albo dłuższy pobyt. Zaoszczędzone pieniądze można później przeznaczyć na restauracje, rejsy albo zwiedzanie okolicy.









