Przez lata mówiło się o luce w systemie wsparcia dla osób z niepełnosprawnościami. Jeśli nie byłaś lub nie byłeś całkowicie niesamodzielny, a jednocześnie codzienne funkcjonowanie sprawiało realne trudności, często zostawałeś bez pomocy. Od stycznia 2026 roku ZUS zaczyna patrzeć na sytuację szerzej. Zmienia się próg dostępu do świadczenia wspierającego, a stawką są konkretne pieniądze wypłacane co miesiąc. Problem w tym, że samo spełnienie warunków nie wystarczy – bez pilnowania terminów można stracić nawet kilka tysięcy złotych.
ZUS wypłaci ponad 4 tys. zł miesięcznie. Kto ma szansę na świadczenie?
Największa zmiana dotyczy dostępu do świadczenia wspierającego. Od stycznia 2026 roku obniżony zostaje próg punktowy w ocenie potrzeby wsparcia. Wcześniej wiele osób odpadało na starcie, bo brakowało im kilku punktów – mimo realnych problemów zdrowotnych. Teraz wystarczy minimum 70 punktów, by w ogóle wejść do systemu.
Zobacz także:
Ważne jest jedno: ZUS nie posługuje się listą chorób. Nie ma znaczenia sama diagnoza ani jej nazwa. Komisja patrzy na to, jak funkcjonujesz na co dzień i w jakim stopniu potrzebujesz pomocy innych osób. Pod uwagę brane są m.in.:
- poruszanie się i mobilność,
- samodzielna higiena i ubieranie się,
- przygotowywanie posiłków,
- organizacja dnia i orientacja,
- pamięć i bezpieczeństwo,
- regularne przyjmowanie leków i przebieg leczenia,
- konieczność nadzoru lub pomocy drugiej osoby.
Dlatego dwie osoby z tą samą chorobą mogą dostać zupełnie różne decyzje. Jedna otrzyma pieniądze, druga odmowę. Różnica wynika nie z diagnozy, ale z realnych ograniczeń w codziennym życiu.
Wysokość świadczenia zależy bezpośrednio od liczby punktów. W styczniu i lutym 2026 roku obowiązują jeszcze kwoty liczone według obecnej renty socjalnej:
- 70–74 pkt – 40 proc. renty, czyli 786,80 zł,
- 75–79 pkt – 60 proc., czyli 1180,20 zł,
- 80–84 pkt – 80 proc., czyli 1573,60 zł,
- 85–89 pkt – 120 proc., czyli 2360,40 zł,
- 90–94 pkt – 180 proc., czyli 3540,60 zł,
- 95–100 pkt – 220 proc., czyli 4327,40 zł miesięcznie.
Od marca 2026 roku kwoty wzrosną po waloryzacji. Co istotne – jeśli uzyskasz prawo do świadczenia wcześniej, ZUS podniesie je automatycznie, bez składania nowego wniosku.
ZUS ostrzega przed terminem. Bez tego pieniądze przepadną
Największym zagrożeniem nie jest dziś odmowa, ale… spóźnienie. Po uzyskaniu decyzji wojewódzkiego zespołu do spraw orzekania o niepełnosprawności masz dokładnie trzy miesiące na złożenie wniosku do ZUS. Termin liczony jest od dnia, w którym decyzja stała się ostateczna albo została utrzymana w mocy przez sąd po odwołaniu.
Jeśli ten termin minie, pieniądze za wcześniejsze miesiące przepadną. A w wielu regionach już teraz mówi się o długich kolejkach do komisji. Odkładanie decyzji może oznaczać kilkumiesięczne opóźnienie wypłat – nawet jeśli ostatecznie spełnisz wszystkie warunki.
Wniosek można złożyć wyłącznie elektronicznie:
- przez platformę PUE/eZUS,
- portal Emp@tia,
- bankowość elektroniczną.
Jeśli obsługa formularzy sprawia trudność, pracownicy ZUS oferują bezpłatną pomoc przy wypełnianiu dokumentów. Warto z niej skorzystać, bo wiele odmów nie wynika z tego, że ktoś „nie kwalifikuje się”, ale z tego, że ograniczenia zostały opisane zbyt ogólnie.
Komisja ocenia tylko to, co zobaczy w dokumentach i usłyszy podczas badania. Nie domyśla się problemów, których nie opiszesz. W nowym systemie to właśnie rzetelny opis codziennego funkcjonowania często decyduje o tym, czy na konto wpłynie kilkaset, czy ponad cztery tysiące złotych miesięcznie.









