Balkon od zawsze traktuję jak przedłużenie salonu. To właśnie tam najchętniej piję poranną kawę, czytam książki i spędzam letnie wieczory. Co roku staram się coś w nim zmieniać, ale tym razem długo miałam wrażenie, że mimo nowych roślin i dodatków wciąż brakuje mu tego wyjątkowego klimatu. Nie potrafiłam jednak określić, czego dokładnie potrzebuje ta przestrzeń. Odpowiedź znalazłam zupełnie przypadkiem podczas zwykłych zakupów.
Lampa solarna z Jysk od razu zwróciła moją uwagę. Niewielki wydatek pozwala stworzyć efektowną aranżację
Podczas ostatniej wizyty w Jysk spacerowałam między alejkami w poszukiwaniu ciekawych dodatków do domu i balkonu. Nie miałam przygotowanej listy zakupów, dlatego pozwoliłam sobie po prostu oglądać nowości i szukać inspiracji. Właśnie wtedy zauważyłam niewielkie lampki solarne, które od razu przyciągnęły moją uwagę.
Zobacz także:
Najpierw zainteresował mnie ich wygląd, a chwilę później cena. Jedna sztuka kosztowała tylko 6,50 zł, co w przypadku dekoracji do ogrodu czy balkonu jest naprawdę bardzo niewielkim wydatkiem. Od razu pomyślałam, że przy takiej kwocie można bez większego problemu kupić nawet 10 czy 20 sztuk i stworzyć efektowną aranżację bez wydawania fortuny. Trzeba przyznać, że nie jest duża dekoracja. Lampka ma średnicę 6 cm i wysokość 14 cm, więc spokojnie mieści się w dłoni. Jednak właśnie dzięki niewielkim rozmiarom można wykorzystać ją na wiele sposobów.
Dużym plusem okazały się także parametry. To oświetlenie solarne przeznaczone do użytku zewnętrznego, więc nie trzeba martwić się kablami ani szukaniem gniazdka. W środku znajduje się wbudowana dioda LED zasilana energią słoneczną. Lampka ładuje się w ciągu dnia, a później może świecić nawet około sześciu godzin. Ma praktyczny uchwyt, dzięki któremu można ją zawiesić w wybranym miejscu. Takie rozwiązania bardzo lubię, bo nie wymagają żadnego montażu ani planowania instalacji elektrycznej.
Ciekawość wygrała i ostatecznie wrzuciłam do koszyka jedną sztukę na próbę. Następnego dnia lampka była już naładowana po słonecznym dniu, a wieczorem zobaczyłam, jak prezentuje się po zmroku. Wystarczyło kilka minut, żebym podjęła decyzję. Wróciłam do Jysk i kupiłam jeszcze 10 sztuk. Łącznie miałam już 11 lampek i mnóstwo pomysłów na ich wykorzystanie.
Ta lampka solarna skradła moje serce. Efekt spękanego szkła robi największe wrażenie
Jak wspomniałam wcześniej, to wygląd tej lampki solarnej początkowo zwrócił moją uwagę. Chodzi tu dokładnie o efekt pękającego szkła. Po zmroku, robi to niesamowity klimat. Światło rozchodzi się przez drobne pęknięcia, tworząc delikatne refleksy i subtelne rozbłyski. Dzięki temu całość wygląda znacznie bardziej dekoracyjnie niż klasyczne lampki ogrodowe. Bardzo spodobało mi się też to, że światło ma ciepłą barwę 3000 K. Nie jest ostre ani chłodne.
fot. jysk.pl
Ten efekt sprawił, że szybko zaczęłam kombinować z aranżacją. Do 11 lampek, które ostatecznie kupiłam, dobrałam zwykły brązowy sznurek ozdobny. Przewlekłam przez niego uchwyty wszystkich żaróweczek i stworzyłam własną girlandę. Całość zawiesiłam na balustradzie. Wieczorem wygląda to naprawdę pięknie. Balkon zyskał zupełnie nowy charakter, a światło jest na tyle subtelne, że nie przeszkadza podczas odpoczynku, ale jednocześnie buduje bardzo przyjemny nastrój.
Najbardziej podoba mi się jednak to, że takie lampki nie narzucają jednego sposobu wykorzystania. Wcale nie trzeba tworzyć girlandy tak jak ja. Można zawiesić pojedyncze sztuki na haczykach przy ścianie, rozmieścić je na pergoli albo zawiesić na gałęziach roślin. Kilka sztuk można położyć między donicami z kwiatami, ustawić na stoliku balkonowym albo stworzyć z nich niewielką dekorację przy wejściu na taras. Ponieważ każda lampka działa niezależnie, łatwo stworzyć własną kompozycję i dopasować ją do dostępnej przestrzeni. To właśnie ta swoboda najbardziej mnie przekonała.
Kik też szokuje ofertą. Te lampki to absolutny sztos. Zobacz: „Fruwające" solary z efektem płomienia to jakiś hit w KiK. Dorwałam jeszcze 1 wielki do kompletu
Oświetlenie solarne z Jysk zebrało setki opinii klientów. Oceny tylko utwierdziły mnie w decyzji o kolejnym zakupie
Po powrocie do domu z jedną lampką stwierdziłam, że przeczytam opinie na stronie i zobaczę, czy inni klienci również są z niej zadowoleni. Szybko okazało się, że produkt zebrał aż 131 opinii, a średnia ocen wynosi 4,5/5 gwiazdek. Tak duża liczba recenzji przy tak niepozornym dodatku zrobiła na mnie spore wrażenie. Opinie użytkowników jeszcze bardziej utwierdziły mnie w przekonaniu, że warto wrócić do sklepu po kolejne sztuki.
Oto kilka z nich:
Bardzo fajne lampki, wytrzymałe. Kupiłam dwa lata temu trzy i dokupiłam kolejne.
Dają przyjemne światło. Działają bez zarzutu.
Lampki cudne, pięknie świecą w nocy, nareszcie szkło, a nie tandetny plastik.
W zeszłym roku kupiłam 6, wszystkie działają bez zarzutu. W zimie tez się sprawdziły. Na mrozie nic im się nie stało i nie miało wpływu na działanie. Słońce, deszcz czy śnieg są extra. POLECAM.
Czasami to właśnie najtańsze dodatki potrafią zrobić największą różnicę. Jedna niewielka lampka miała być tylko testem, a skończyło się na stworzeniu własnej świetlnej dekoracji na balkonie. Dziś trudno mi wyobrazić sobie letnie wieczory bez tego ciepłego światła.
Obserwuj nas na Google







