Gdy myślisz o niebezpiecznych pająkach, pewnie przed oczami staje czarna wdowa, pustelnik brunatny albo ogromny ptasznik. Tymczasem prawdziwym numerem jeden w wielu rankingach jest zupełnie inny gatunek, który wcale nie potrzebuje sieci, by polować. Wałęsak brazylijski to pająk, który nie tylko atakuje aktywnie, ale też dysponuje jadem o wyjątkowo silnym działaniu na ludzki organizm.
Najgroźniejszy pająk świata. Wałęsak brazylijski nie potrzebuje sieci
Wałęsak brazylijski to potoczna nazwa pająków z rodzaju Phoneutria, które naturalnie występują w Ameryce Południowej i Środkowej. Najczęściej spotyka się je w Brazylii, Kolumbii czy Wenezueli, ale zasięg ich występowania obejmuje także inne kraje regionu. To pająk, który potrafi robić wrażenie już samym wyglądem – rozpiętość jego odnóży może sięgać nawet 18 centymetrów.
Zobacz także:
W przeciwieństwie do wielu innych pajęczaków, wałęsak nie buduje sieci łownych. Zamiast czekać na ofiarę, aktywnie poluje, głównie nocą. Przemieszcza się po ziemi, roślinach, a nawet w pobliżu ludzkich zabudowań. Zjada nie tylko owady, ale też małe jaszczurki, a zdarza się, że atakuje nawet drobne węże.
Charakterystycznym zachowaniem wałęsaka brazylijskiego jest jego postawa obronna. Gdy czuje zagrożenie, podnosi przednie odnóża i kołysze się, wyraźnie ostrzegając przeciwnika przed atakiem. To jasny sygnał, że lepiej się wycofać, bo ten pająk nie blefuje. Agresja w połączeniu z jadem sprawia, że Phoneutria regularnie trafia na szczyt list najbardziej niebezpiecznych pająków świata.
Pająk, który chowa się w bananach. Jad może być śmiertelny
Wałęsak brazylijski jest jednym z najbardziej jadowitych pająków znanych nauce. Jego jad zawiera silne neurotoksyny, które oddziałują bezpośrednio na układ nerwowy człowieka. Co ważne, nie każde ukąszenie kończy się poważnymi konsekwencjami. Szacuje się, że tylko około jedna trzecia ugryzień wiąże się z wstrzyknięciem jadu, a część to tzw. ukąszenia „suche”.
Jeśli jednak dojdzie do zatrucia, objawy mogą być bardzo poważne. Po ugryzieniu pojawia się silny, piekący ból, potliwość i charakterystyczna gęsia skórka. W ciągu kilkudziesięciu minut mogą wystąpić wahania ciśnienia krwi, zaburzenia rytmu serca, nudności, skurcze brzucha, zawroty głowy, niewyraźne widzenie, a nawet drgawki. W skrajnych przypadkach brak szybkiej pomocy medycznej może zakończyć się tragicznie.
Ciekawostką jest fakt, że jad wałęsaka brazylijskiego jest intensywnie badany przez naukowców. Jednym z jego skutków ubocznych jest długotrwała erekcja, co wzbudziło zainteresowanie medycyny w kontekście leczenia zaburzeń erekcji. To jednak nie zmienia faktu, że kontakt z tym pająkiem stanowi realne zagrożenie dla zdrowia i życia.
Choć naturalnym środowiskiem wałęsaka są tropiki, ten pająk potrafi podróżować na inne kontynenty. Najczęściej dzieje się to przez transport bananów. Ukryty w skrzynkach z owocami, może trafić do Europy czy Ameryki Północnej. Taka sytuacja miała miejsce również w Polsce. W 2014 roku w jednym ze sklepów w Miliczu znaleziono wałęsaka brazylijskiego wraz z kokonem. Na szczęście szybko wezwano służby i nikt nie został ugryziony.









