Dlaczego zwykły (pozornie) wazon z czasów Polski Ludowej stał się obiektem pożądania? Skąd wziął się charakterystyczny „pępek”, kto go zaprojektował i na co dziś polują miłośnicy designu z PRL-u? Rozkładamy fenomen na czynniki pierwsze.

Dlaczego przedmioty z PRL-u są tyle warte?

Gdy patrzysz na przedmioty z PRL-u, często uruchamia się nostalgia. To pierwsza i bardzo silna emocja, która napędza dzisiejszy rynek kolekcjonerski. Wazony, meble czy lampy sprzed kilkudziesięciu lat przypominają czasy dzieciństwa, wizyty u rodziny i wnętrza, które, choć skromne, miały swój charakter.

Zobacz także:

Druga sprawa to design. W latach 60. i 70. polscy projektanci szkła i ceramiki potrafili być odważni. Eksperymentowali z formą, kolorem i fakturą, często mimo ograniczeń technologicznych. Dzięki temu powstawały przedmioty unikatowe, dziś trudne do podrobienia.

Nie bez znaczenia jest też dostępność. Wiele obiektów po prostu się nie zachowało – były tłuczone, niszczone albo traktowane jak zwykłe użytkowe bibeloty. Im lepszy stan i im bardziej rozpoznawalny projekt, tym wyższa cena. Nic dziwnego, że aukcje internetowe potrafią rozgrzać się do czerwoności.

Nietypowy wazon „z pępkiem” z PRL-u

Jednym z najbardziej charakterystycznych obiektów z tamtej epoki jest właśnie wazon nazywany potocznie „z pępkiem”. Jego znak rozpoznawczy to wyraźne uwypuklenie na brzuchu naczynia, które przyciąga wzrok i nadaje całości niemal rzeźbiarski charakter.

Najbardziej cenione egzemplarze powstały na początku lat 70., m.in. w Zakładzie Instytutu Szkła w Krakowie. Projektantem jednego z kultowych modeli był Jerzy Słuczan-Orkusz – artysta znany z odwagi formalnej i zamiłowania do organicznych kształtów. Wazon wykonywano ze szkła barwionego, często w intensywnych odcieniach czerwieni i pomarańczy, z delikatnymi przejściami tonalnymi.

To, co kiedyś wydawało się dziwne lub „zbyt nowoczesne”, dziś jest jego największym atutem. Symetryczne uchwyty, pękaty korpus i centralny „pępek” sprawiają, że wazon wygląda jak małe dzieło sztuki użytkowej. W zależności od stanu zachowania i koloru ceny wahają się od kilkuset złotych do około 1200–1800 zł za egzemplarz.

Tego również szukają kolekcjonerzy

Jeśli zainteresował cię wazon „z pępkiem”, warto wiedzieć, że to tylko wierzchołek góry lodowej. Kolekcjonerzy PRL-u polują też na inne ikony wzornictwa:

  • wazony i patery ze szkła artystycznego z lat 60. i 70.,
  • ceramikę z Ćmielowa i Włocławka,
  • lampy o opalowych kloszach i chromowanych podstawach,
  • figurki i popielniczki z porcelany,
  • meble projektu Chierowskiego czy Hałasa.

Liczy się oryginalność, dobry stan i historia przedmiotu. Jeśli więc masz na strychu lub w piwnicy zapomniany wazon z czasów PRL-u, zanim go wyrzucisz – przyjrzyj się mu uważnie. Możliwe, że trzymasz w rękach coś, co dziś jest nie tylko modne, ale i naprawdę sporo warte.