Sezon wakacyjny zbliża się wielkimi krokami i wiele osób już planuje wyjazdy w góry. Tatry od lat pozostają jednym z najpopularniejszych kierunków w Polsce, dlatego trudno się dziwić, że każdego roku przyciągają tłumy turystów. Coraz częściej mam jednak wrażenie, że część miejsc zaczyna tracić swój dawny klimat. Zamiast ciszy i górskiego odpoczynku pojawiają się kolejki, ogromny ruch i wszechobecny gwar. Właśnie dlatego zaczęłam szukać miejsca, które nadal pozwala poczuć atmosferę Podhala bez przeciskania się przez tłumy ludzi.
Zakopane w wakacje coraz bardziej przypomina zatłoczony deptak.Tatry nadal zachwycają, ale trudno dziś znaleźć tam ciszę
Nie mam już wątpliwości, że tegoroczny sezon wakacyjny znów przyniesie prawdziwe oblężenie Zakopanego. Wystarczy kilka cieplejszych weekendów, żeby Krupówki zaczęły pękać w szwach, a samochody ustawiały się w gigantycznych korkach jeszcze przed wjazdem do miasta. Od pewnego czasu coraz bardziej męczy mnie ten klimat. Zamiast spokojnego spaceru między drewnianymi domami i regionalnymi karczmami coraz częściej widzę morze ludzi, głośne stoiska i wszechobecny handel praktycznie na każdym kroku. Nawet na popularnych szlakach trudno dziś o chwilę oddechu. Kolejki tworzą się przy wejściach do atrakcji, przy punktach widokowych i przy niemal każdej restauracji. Momentami mam wrażenie, że góry stały się bardziej tłem do zdjęć niż miejscem prawdziwego odpoczynku.
Zobacz także:
To również może cię zainteresować: To największe termy w całej Polsce. Można wejść za 1 zł na cały dzień, seniorzy też skorzystają
Najbardziej przeszkadza mi jednak wszechobecny chaos. Budki z pamiątkami stoją niemal jedna przy drugiej, z głośników płynie muzyka, a na ulicach trudno znaleźć choć kawałek spokojnej przestrzeni. Oczywiście Zakopane nadal ma swój urok i trudno odmówić mu wyjątkowej atmosfery, jednak coraz częściej czuję po prostu przesyt. Tatry kojarzą mi się przecież z naturą, spokojem i możliwością oderwania się od codziennego hałasu. W centrum miasta coraz trudniej to znaleźć. Właśnie dlatego zaczęłam rozglądać się za miejscem położonym niedaleko, ale jednocześnie dużo spokojniejszym. Zależało mi na widokach, klimacie Podhala i łatwym dostępie do szlaków, ale bez nieustannego przeciskania się przez tłumy turystów.
Ząb okazał się miejscem z zupełnie innym klimatem niż kurort. Tatry z tej perspektywy wyglądają jeszcze bardziej malowniczo
Podczas szukania spokojniejszej alternatywy trafiłam na miejscowość Ząb i mam wrażenie, że to jedno z najbardziej niedocenianych miejsc w okolicy. Wieś znajduje się około 10 kilometrów od Zakopanego, więc dojazd zajmuje naprawdę chwilę. Mimo tak niewielkiej odległości klimat jest tam zupełnie inny. Zamiast tłumów można znaleźć ciszę, rozległe widoki i dużo bardziej spokojną atmosferę. Ząb jest zresztą najwyżej położoną miejscowością w Polsce, dlatego panoramy na Tatry robią ogromne wrażenie praktycznie o każdej porze dnia. Poranki wyglądają tam wyjątkowo, zwłaszcza kiedy nad górami unosi się lekka mgła i wszystko wydaje się znacznie spokojniejsze niż w centrum Zakopanego.
@domekuhanci ❄️ Pierwszy śnieg na Tatrach! 🏔️ Owce na polanie, widok jak z bajki… 🐑✨ A Ty możesz to zobaczyć z jacuzzi w naszym Domku u Hanci! 🛶💦 📍 Ząb – 3,5 km od Gubałówki 📅 Sprawdź wolne terminy! ☎️ 692-831-464 #DomekUHanci #Tatry #PierwszyŚnieg #Góry #Ząb ♬ dźwięk oryginalny - Grzegorz Majek
Okolica świetnie sprawdza się dla osób, które lubią aktywny wypoczynek, ale nie przepadają za zatłoczonymi atrakcjami. W pobliżu znajdują się liczne trasy spacerowe i rowerowe, a także szlaki prowadzące w stronę Gubałówki czy bardziej widokowych terenów Podhala. Bardzo blisko jest również do term i popularnych atrakcji regionu, więc można połączyć spokojny nocleg z jednodniowymi wycieczkami. Ząb wydaje mi się idealnym miejscem dla osób, które chcą naprawdę odpocząć, posiedzieć wieczorem na tarasie z widokiem na góry i nie słuchać przez cały czas hałasu miasta. Świetnie odnajdą się tam także rodziny z dziećmi, pary szukające spokojniejszego klimatu albo osoby pracujące zdalnie, które marzą o kilku dniach ciszy i świeżego powietrza. Coraz bardziej mam wrażenie, że właśnie takie miejsca zaczynają dziś wygrywać z najpopularniejszymi kurortami.
Tanie noclegi w górach. Ząb przyciąga cenami, które w Zakopanem są dziś rzadkością
Z ciekawości zaczęłam przeglądać noclegi i szybko okazało się, że ceny są naprawdę bardzo przystępne. Szczególnie w porównaniu z Zakopanem różnica potrafi być ogromna. Na Bookingu sprawdziłam przykładowy termin na długi weekend czerwcowy od 4 do 7 czerwca i średnie ceny za cały pobyt dla dwóch osób wynosiły około 400 zł. Przy obecnych cenach w popularnych kurortach brzmi to wręcz zaskakująco dobrze. Wiele obiektów oferuje przy tym bardzo wysoki standard, drewniane wnętrza w stylu góralskim i przepiękne widoki na Tatry prosto z balkonu. Coraz częściej mam wrażenie, że niewielkie miejscowości dużo bardziej dbają dziś o klimat i komfort niż zatłoczone centra turystyczne.
Fot. Booking.com
Dużym plusem jest też większy spokój i brak nieustannego pośpiechu. Nawet podczas sezonu łatwiej znaleźć tam miejsce parkingowe, spokojną restaurację czy wolny stolik z widokiem na góry. Tanie noclegi sprawiają, że taki wyjazd staje się dużo bardziej dostępny, szczególnie dla rodzin albo osób planujących dłuższy pobyt. Właśnie dlatego coraz więcej turystów zaczyna szukać alternatyw dla największych kurortów. Ząb wydaje się jednym z tych miejsc, które nadal zachowały autentyczny klimat Podhala, ale jednocześnie pozwalają korzystać z atrakcji regionu bez ogromnych wydatków i tłumów na każdym kroku.








