Do Rossmanna weszłam po zwykły szampon, a wyszłam z produktem, który pozytywnie mnie zaskoczył już po pierwszym użyciu. Na początku zwróciłam uwagę na dużą butelkę i atrakcyjną cenę, ale szybko okazało się, że to nie jedyne jego atuty. Włosy po umyciu były miękkie, lekkie i dobrze się układały, a kosmetyk okazał się bardzo przyjemny w codziennym używaniu. Dopiero później przekonałam się, że jest jeszcze jeden szczegół, przez który ten koreański szampon wyróżnia się na tle wielu innych produktów dostępnych w drogerii.

Wielka butelka od razu zwraca uwagę. Ten szampon okazał się świetnym wyborem

Poszłam do Rossmanna po zwykły szampon i nie planowałam żadnych większych zakupów. Na półce od razu zwrócił moją uwagę koreański szampon marki Alp:ist. Przede wszystkim dlatego, że trudno było go przeoczyć – butelka ma aż 730 ml, więc wygląda naprawdę imponująco. Lubię kupować kosmetyki, które wystarczają na dłużej, dlatego już sam rozmiar sprawił, że sięgnęłam po opakowanie.

Zobacz także:

Drugim argumentem była cena. Szampon kosztował 38,99 zł w promocji, podczas gdy wcześniej jego cena wynosiła 59,99 zł. Przy tak dużej pojemności wydało mi się to naprawdę rozsądną propozycją, zwłaszcza że przeliczając na 100 ml, koszt nie robi dużego wrażenia. Zwróciłam też uwagę na wygodną pompkę, która ułatwia dozowanie kosmetyku i sprawia, że duża butelka jest wygodna w codziennym używaniu.

fot: archiwum prywatne/Story.pl

Przy okazji zauważyłam jeszcze jedną promocję. Przy zakupie dwóch oznaczonych produktów Alp:ist lub Kerasys Cica Labo można dokupić satynowy czepek za symboliczną złotówkę. To ciekawy dodatek, szczególnie jeśli ktoś dba o włosy również podczas snu. Satyna ogranicza tarcie, dzięki czemu włosy mniej się plączą i łatwiej zachowują gładkość oraz połysk.

Ten szampon pachnie jak perfumy. Tego po koreańskim kosmetyku zupełnie się nie spodziewałam

Zapach szamponu okazał się bardzo wyrazisty, przyjemny i długo utrzymywał się nie tylko na włosach, ale też w całej łazience. Kilka godzin później koleżanka zapytała mnie nawet, czy kupiłam nowe perfumy. Byłam szczerze zaskoczona, bo to właśnie zapach zrobił na mnie największe wrażenie.

fot: rossmann.pl

Jeszcze bardziej zdziwiło mnie to, że jest to kosmetyk koreański. Do tej pory kojarzyłam koreańską pielęgnację z delikatnymi, subtelnymi kompozycjami zapachowymi. Tymczasem tutaj aromat jest zdecydowanie bardziej wyczuwalny, ale nie męczący. Dzięki temu włosy sprawiają wrażenie świeżo umytych przez długi czas, nawet następnego dnia. Jeśli ktoś lubi, gdy zapach szamponu zostaje z nim na dłużej, może to być naprawdę ciekawa propozycja. 

Czytaj także: Miałam prześwity i uratował mnie hit na zagęszczenie włosów rodem z PRL-u. Kupiłam w Rossmannie za grosze

Miękkie i sypkie włosy robią różnicę. Kilka prostych nawyków pomaga utrzymać ten efekt na dłużej

Sam zapach zrobił na mnie świetne wrażenie, ale równie pozytywnie oceniam efekt po wysuszeniu włosów. Były miękkie, lekkie, sypkie i wyraźnie bardziej lśniące. Nie miałam wrażenia obciążenia, a fryzura wyglądała naturalnie i łatwo się układała. To właśnie takie rezultaty sprawiają, że chętniej wracam do danego kosmetyku.

Przy okazji przypomniałam sobie, jak duże znaczenie mają codzienne nawyki. Nawet dobry szampon nie zrobi wszystkiego, jeśli włosy są myte zbyt gorącą wodą albo mocno pocierane ręcznikiem. Znacznie lepiej delikatnie odcisnąć nadmiar wody i pozwolić kosmetykowi dokładnie oczyścić skórę głowy, bez intensywnego szorowania długości włosów. Dzięki temu łatwiej zachować ich miękkość i naturalny połysk.

Po pierwszym użyciu wiem jedno – to zakup, którego nie żałuję. Początkowo przekonała mnie duża pojemność i atrakcyjna cena, później zachwycił mnie zapach, a na końcu efekt na włosach. Jeśli ktoś szuka szamponu, który łączy praktyczne opakowanie, wydajność i przyjemne użytkowanie, warto zwrócić na niego uwagę podczas kolejnej wizyty w Rossmannie.