Wiosną i latem balkon staje się dla mnie małym przedłużeniem salonu. Uwielbiam tworzyć tam przytulny klimat, szczególnie wieczorami, kiedy można zapalić świece i po prostu odpocząć po całym dniu. Nie potrzebuję wielkich zmian ani drogich dodatków, żeby przestrzeń wyglądała wyjątkowo. Czasem wystarczy jeden dobrze dobrany element, który od razu przyciąga wzrok i ociepla aranżację. Dokładnie tak było podczas ostatniej wizyty w Jysku, która miała skończyć się tylko szybkim przejrzeniem promocji.
Latarnia z Jysk od razu przykuła moją uwagę. Ostatnie godziny promocji sprawiły, że szybko wrzuciłam ją do koszyka
Wchodząc do sklepu kompletnie nie planowałam kupowania nowych dekoracji na balkon. Chciałam tylko zerknąć na kilka dodatków i sprawdzić, czy pojawiło się coś nowego na dziale ogrodowym. Już po chwili zauważyłam jednak dużą promocję i piękne plecione modele ustawione przy alejce. Ta latarnia z Jysk wyglądała tak stylowo, że od razu podeszłam bliżej. Obok wisiała informacja, że promocja trwa tylko do 19.05, więc długo się nie zastanawiałam. Skończyło się na tym, że zamiast jednej sztuki, od razu zaczęłam planować zakup kilku. Do końca dzisiejszego dnia też zdążysz ją upolować.
Zobacz także:
Model ROVTERNE ma średnicę 32 cm i wysokość 38 cm, więc jest na tyle duży, że od razu przyciąga wzrok, ale jednocześnie nie przytłacza przestrzeni. Latarnia przeznaczona jest zarówno do wnętrz, jak i na zewnątrz, dlatego można ustawić ją na balkonie, tarasie albo nawet w salonie. W środku znajduje się szklany pojemnik na świecę, dzięki czemu całość wygląda bardzo estetycznie również po zapaleniu światła.
Największym zaskoczeniem była dla mnie cena. Regularnie ta dekoracja kosztowała 169 zł, natomiast podczas promocji można kupić ją za 90 zł za sztukę. Biorąc pod uwagę rozmiar i wygląd produktu, naprawdę trudno znaleźć podobne dekoracje w tej cenie. Nic dziwnego, że obok półki cały czas ktoś się zatrzymywał. Miałam wręcz wrażenie, że to jeden z tych dodatków, które znikają ze sklepu szybciej, niż człowiek zdąży się zastanowić.
fot. jysk.pl
Pleciona latarnia tworzy niezwykle przytulny klimat. Naturalne materiały sprawiają, że balkon wygląda bardziej stylowo
Dopiero po powrocie do domu zaczęłam dokładniej przyglądać się temu, z czego wykonano ten model. Latarnia z plecionego hiacyntu od razu wyróżnia się naturalnym wyglądem i ciepłym odcieniem brązu, który świetnie pasuje do modnych balkonowych aranżacji. Producent połączył tutaj hiacynt wodny, stal oraz szkło, dzięki czemu dekoracja wygląda lekko, ale jednocześnie solidnie. Całość prezentuje się bardzo naturalnie i wprowadza do przestrzeni spokojny, wakacyjny klimat.
Ogromnym plusem hiacyntu wodnego jest jego dekoracyjny charakter. Plecionka wygląda znacznie bardziej przytulnie niż klasyczne metalowe czy plastikowe dodatki ogrodowe. Wieczorem, kiedy w środku zapali się świeca, światło delikatnie przenika przez otwory i tworzy bardzo nastrojowy efekt. Co więcej, hiacynt wodny jest odporny na codzienne użytkowanie i przez długi czas zachowuje swój naturalny wygląd. Nie odkształca się łatwo i dobrze sprawdza się na balkonach czy tarasach, szczególnie tych częściowo zadaszonych.
Bardzo podoba mi się też uniwersalność tego modelu. Latarnia nie wygląda sezonowo ani przesadnie rustykalnie, dlatego spokojnie można wykorzystać ją także we wnętrzach. Świetnie sprawdzi się ustawiona przy sofie, obok fotela albo w sypialni. Naturalne materiały od kilku sezonów dominują we wnętrzarskich trendach i nic nie wskazuje na to, żeby miało się to zmienić.
Piękny lampion znalazłam też w Action. Zobacz: Ceramiczny lampion z Action tworzy piękne ornamenty i robi klimat. Wzięłam od razu 3 kolory
Latarnia z plecionego hiacyntu całkowicie odmieniła mój balkon. Trzy dekoracje wystarczyły, żeby stworzyć klimatyczny kącik do relaksu
Finalnie wróciłam do domu z trzema sztukami i to była zdecydowanie dobra decyzja. Jedną ustawiłam obok fotela balkonowego, drugą przy małym stoliku, a trzecią postawiłam w rogu obok dużej donicy z trawą ozdobną. Dzięki temu cała przestrzeń zaczęła wyglądać dużo bardziej spójnie i przytulnie. Wieczorem, kiedy zapalam świece, balkon wygląda zupełnie inaczej niż wcześniej.
Najbardziej lubię ten moment tuż po zachodzie słońca, kiedy światło zaczyna delikatnie przebijać przez plecionkę. Atmosfera robi się spokojna, ciepła i bardzo relaksująca. Tego typu dodatki mają ogromny wpływ na odbiór całej przestrzeni, nawet jeśli same w sobie są tylko dekoracją. Wcale nie trzeba wielkiego remontu ani nowych mebli, żeby balkon zyskał zupełnie nowy charakter.








