Zwykłe misy i plastikowe koszyki od dawna przestały mi się sprawdzać. Owoce szybko się gniotły, a blat w kuchni wyglądał na zagracony. Tym razem uwagę klientów przyciągnął jednak bardzo nietypowy gadżet z Action — koszyk na owoce przypominający hamak. Wygląda bardziej jak dekoracja z modnego katalogu wnętrz niż praktyczny pojemnik do kuchni. A przy okazji może pomóc ograniczyć marnowanie jedzenia i utrzymać owoce świeże nieco dłużej.
Action znów zaskoczył klientów. Ten koszyk wygląda jak mały hamak
W sklepach Action pojawił się kosz na owoce, który od razu przyciąga uwagę swoim nietypowym wyglądem. Konstrukcja przypomina niewielki hamak zawieszony na drewnianych bokach. Zamiast klasycznej misy zastosowano czarne metalowe linki, na których układa się owoce. Dzięki temu całość wygląda nowocześnie i lekko, a przy okazji świetnie prezentuje się na kuchennym blacie.
Zobacz także:
fot: action.com
Koszyk ma wymiary 32 × 20 × 17 cm i pomieści do 3 kg owoców. Producent podkreśla też, że został wykonany z bambusa z certyfikatem FSC. Największe zaskoczenie? Cena. Za designerski gadżet z Action trzeba zapłacić jedynie 19,95 zł.
To właśnie połączenie estetyki i funkcjonalności sprawia, że produkt robi furorę w sieci. Taki „hamaczek” sprawdzi się szczególnie w kuchniach urządzonych w stylu skandynawskim, japandi, boho i minimalistycznym, ale nie tylko. Koszyk jest na tyle uniwersalny i ciekawy, że będzie świetnie wyglądał we wnętrzach o różnym wystroju.
W przeciwieństwie do ciężkich metalowych koszy czy plastikowych pojemników ten model wygląda lekko i nie przytłacza przestrzeni. Można postawić go zarówno na wyspie kuchennej, jak i na stole czy parapecie.
Praktyczny, a przy tym stylowy i niedrogi. Genialny gadżet z Action
Coraz więcej osób zwraca uwagę nie tylko na praktyczne wyposażenie kuchni, ale również na dodatki, które tworzą przytulny klimat wnętrza. Koszyk z Action idealnie wpisuje się w ten trend. Owoce nie są tu schowane głęboko w misce, lecz wyeksponowane niczym element dekoracyjny.
To drobiazg, który potrafi całkowicie odmienić wygląd blatu. Banany, cytrusy czy czerwone jabłka same w sobie wyglądają bardzo dekoracyjnie, a odpowiednio wyeksponowane dodają kuchni świeżości i koloru. Taki koszyk sprawia też, że owoce są zawsze pod ręką, więc domownicy częściej po nie sięgają zamiast wybierać słodkie przekąski.
Czytaj także: Ciocia przywiozła mi to cudo z niemieckiego Lidla, u nas wreszcie też się pojawiło. HIT na balkon
Warto też pamiętać, że otwarta konstrukcja ma jeszcze jedną zaletę — owoce mniej się obijają i nie są tak mocno dociśnięte do siebie jak w tradycyjnych miskach. Dzięki temu dłużej zachowują świeżość i nie pojawiają się na nich szybko miękkie plamy.
Dobrym pomysłem jest także ustawienie koszyka w miejscu z dala od mocnego słońca i źródeł ciepła, na przykład piekarnika czy kaloryfera. To prosty trik, który może wydłużyć świeżość owoców nawet o kilka dni.
Nie wszystkie owoce powinny leżeć razem. Te zasady pomagają ograniczyć marnowanie
Choć odpowiedni koszyk ma znaczenie, równie ważne są zasady przechowywania owoców. Wiele osób popełnia podstawowy błąd i wrzuca wszystko do jednego pojemnika. Tymczasem niektóre owoce wydzielają etylen — gaz przyspieszający dojrzewanie i psucie się innych produktów.
Najwięcej etylenu wydzielają:
- banany,
- jabłka,
- gruszki,
- brzoskwinie.
Lepiej nie trzymać ich obok delikatnych malin, truskawek czy borówek. Owoce jagodowe najlepiej przechowywać w lodówce i myć dopiero tuż przed jedzeniem. Nadmiar wilgoci sprawia bowiem, że szybciej pleśnieją.
W temperaturze pokojowej dobrze czują się natomiast:
- cytrusy,
- banany,
- mango,
- ananasy,
- niedojrzałe awokado.
Ważne jest również regularne przeglądanie owoców. Jedna nadpsuta sztuka może bardzo szybko przyspieszyć psucie pozostałych. Warto więc co kilka dni sprawdzić zawartość koszyka i usuwać owoce, które zaczynają mięknąć.
Taki prosty gadżet z Action nie rozwiąże wszystkich problemów, ale może pomóc lepiej organizować kuchnię i ograniczyć marnowanie jedzenia. A przy okazji po prostu świetnie wygląda.









