Od pewnego czasu coraz bardziej zwracam uwagę na to, ile kosztują kosmetyki do codziennej pielęgnacji. Niektóre produkty potrafią zachwycać działaniem, ale regularne kupowanie ich mocno obciąża portfel. Szczególnie dotyczy to kosmetyków, które zużywa się bardzo szybko i trzeba często po nie wracać. Sama długo myślałam, że jeśli coś dobrze działa, to po prostu musi kosztować więcej. Ostatnio przekonałam się jednak, że czasem naprawdę warto dać szansę tańszym alternatywom.

Peeling z Rituals był moim ulubieńcem przez długie lata. Ten kosmetyk świetnie wygładza skórę i pachnie jak prawdziwe spa

Od lat regularnie kupowałam peeling z Rituals i właściwie nie wyobrażałam sobie bez niego pielęgnacji. Najbardziej lubiłam wersję The Ritual of Hammam z gruboziarnistą solą morską i eukaliptusem. Kosmetyk ma bardzo intensywny, świeży zapach i naprawdę świetnie wygładza skórę już po pierwszym użyciu. Po takim peelingu moje ciało zawsze było miękkie, gładkie i przyjemnie odżywione. Problem polegał tylko na tym, że regularne kupowanie tego produktu zaczęło mocno odbijać się na moim budżecie.

Zobacz także:

Peeling z Rituals kosztuje 75 zł za 300 gramów produktu, więc przy częstym używaniu słoiczek znika naprawdę szybko. Mimo to długo uważałam, że warto za niego płacić, bo ciężko było mi znaleźć coś o podobnym działaniu. Bardzo podobało mi się to, że kosmetyk zawiera sól morską oraz różnego rodzaju olejki pielęgnujące, między innymi olej arganowy, jojoba, makadamia czy olej z awokado. Dzięki temu peeling nie tylko złuszcza skórę, ale też pozostawia ją bardziej miękką i przyjemną w dotyku.

Ogromnym plusem był też sam rytuał używania. Zapach eukaliptusa działał bardzo odświeżająco i sprawiał, że zwykły prysznic zaczynał przypominać wizytę w spa. Tego typu peeling do ciała potrafi naprawdę poprawić nastrój po ciężkim dniu.

fot. rituals.com

Peeling z Action poleciła mi siostra pracująca w sklepie. Ten tani kosmetyk kompletnie mnie zaskoczył swoim działaniem

Moja siostra pracuje w Action, więc regularnie testuje różne kosmetyczne nowości. Sama śmieje się, że ciężko jej przejść obojętnie obok czegoś taniego i ciekawego, szczególnie kiedy produkty wyglądają obiecująco. Kilka razy używała też mojego peelingu z Rituals, bo wcześniej to właśnie ja polecałam jej ten kosmetyk. Dzięki temu miała naprawdę dobre porównanie i wiedziała, czego można oczekiwać po droższym produkcie.

Któregoś dnia powiedziała mi, że w Action pojawił się peeling inspirowany rytuałem hammam i koniecznie powinnam go wypróbować. Przyznam szczerze, że początkowo podeszłam do tego bardzo sceptycznie. Trudno było mi uwierzyć, że kosmetyk w takiej cenie może dawać przyjemny efekt. Finalnie ciekawość wygrała i kupiłam ten scrub podczas kolejnej wizyty w sklepie. Już po pierwszym użyciu byłam naprawdę zaskoczona.

Peeling z Action kosztuje tylko 9,99 zł i ma aż 500 gramów pojemności, więc różnica w cenie jest ogromna. Kosmetyk zawiera prawdziwą sól morską i delikatnie złuszcza skórę, pozostawiając ją bardzo gładką. Ogromnym plusem jest też orientalny zapach inspirowany rytuałem hammam, który rzeczywiście przypomina droższe kosmetyki tego typu. Po spłukaniu skóra jest miękka i przyjemna w dotyku, a sam peeling daje bardzo relaksujące uczucie podczas używania.

fot. action.com

Najbardziej zdziwiło mnie jednak to, że przy tak niskiej cenie produkt naprawdę dobrze spełnia swoje zadanie. Oczywiście nie jest identyczny jak peeling z Rituals, ale podczas codziennego używania różnica wcale nie wydaje się aż tak ogromna. Taki peeling do ciała świetnie sprawdza się szczególnie wtedy, kiedy lubi się regularnie wykonywać domowe rytuały pielęgnacyjne bez wydawania fortuny.

Mam nie tylko urodowe polecajki. Zerknij na te boskie klapki. To skórzany model: W tych skórzanych klapkach z Sinsay można chodzić całe dnie. Leciutkie i mięciutkie, a mega tanie

Peeling pomaga utrzymać skórę w dużo lepszej kondycji. Regularne złuszczanie sprawia, że ciało staje się gładsze i bardziej miękkie

Wiele osób traktuje peeling bardziej jako dodatkowy luksus niż ważny element pielęgnacji, a tymczasem regularne złuszczanie naprawdę robi dużą różnicę. Taki kosmetyk pomaga usuwać martwy naskórek, dzięki czemu skóra staje się gładsza, bardziej miękka i wygląda zdrowiej. Po peelingu balsamy oraz olejki dużo lepiej się wchłaniają, dlatego codzienna pielęgnacja daje znacznie lepsze efekty.

Wiele osób zauważa również, że po złuszczaniu ciało jest przyjemniejsze w dotyku i mniej szorstkie, szczególnie na łokciach, kolanach czy nogach. Tego typu kosmetyki świetnie sprawdzają się przed latem, kiedy częściej odsłaniamy ciało albo używamy samoopalaczy. Gładka skóra po prostu wygląda znacznie lepiej.

Najlepiej wykonywać peeling mniej więcej raz albo dwa razy w tygodniu, w zależności od potrzeb skóry. Zbyt częste złuszczanie może podrażniać, dlatego warto zachować umiar i obserwować, jak reaguje ciało. Bardzo ważne jest też delikatne wmasowywanie produktu okrężnymi ruchami i dokładne spłukanie go po użyciu. Taki domowy rytuał pielęgnacyjny nie zajmuje dużo czasu, a potrafi sprawić, że skóra wygląda i czuje się znacznie lepiej każdego dnia.