Wiadomość przychodzi znienacka – „Twoja paczka czeka na dopłatę”, a nadawcą ma być rzekomo znana firma kurierska. W ostatnich tygodniach coraz więcej takich SMS-ów podszywa się pod Pocztex, próbując wyłudzić dane osobowe i pieniądze. Policja ostrzega: reakcja na fałszywy link może kosztować naprawdę dużo.

SMS od kuriera? Policja ostrzega przed phishingiem

Wiadomość wygląda jak standardowa informacja o przesyłce. Jest logo, numer paczki, czasem nawet imię kuriera. To sprawia, że odbiorca nie podejrzewa niczego złego. Ale SMS od kuriera, który prosi o dopłatę 1,99 zł, to zazwyczaj początek poważnych problemów. W rzeczywistości prowadzi do strony internetowej, która tylko udaje oficjalny serwis – np. Pocztexu. Całość wygląda profesjonalnie: są dane kontaktowe, regulamin, a nawet mechanizm płatności. Tyle że w tle działa coś zupełnie innego – kradzież danych.

Zobacz także:

Niepokojące w tej metodzie oszustwa jest to, jak perfekcyjnie została dopracowana. Fałszywe wiadomości przychodzą z numerów, które mogą wyglądać na oficjalne. Zdarza się, że podszywają się nawet pod wcześniejsze rozmowy SMS z prawdziwym kurierem. Wiele osób ufa takim wiadomościom bez zastanowienia. Policja ostrzega, że to klasyczna metoda phishingu – czyli wyłudzania danych poprzez fałszywe strony. Zanim link zostanie kliknięty, warto zatrzymać się na chwilę i sprawdzić, czy coś nie wygląda podejrzanie.

fot. Poczta Polska

Pocztex celem nowej fali oszustw. Uważaj na takie SMS-y

To właśnie Pocztex stał się jednym z głównych celów nowej fali oszustw. Przestępcy bazują na zaufaniu – wiedzą, że wielu Polaków korzysta z tej firmy kurierskiej, zwłaszcza przy zamówieniach online czy w okresach większego ruchu, takich jak powroty z wakacji. Fałszywe strony łudząco przypominają oficjalny serwis Pocztexu, a użytkownik jest proszony o wprowadzenie danych – nie tylko adresowych, ale też bankowych. Proces „dopłaty” do paczki wygląda jak autentyczna płatność internetowa.

fot. Poczta Polska

Najgroźniejszym elementem całego oszustwa jest link w wiadomości. Po jego otwarciu użytkownik trafia na stronę, która może zainstalować złośliwe oprogramowanie, przechwycić dane logowania do bankowości internetowej albo przejąć pełną kontrolę nad urządzeniem. Nawet jeśli wszystko wygląda profesjonalnie, to w tle może działać wirus. Czasem wystarczy kilka sekund nieuwagi – dane trafiają w ręce przestępców, a z konta znikają środki.

Banki i policja od dawna alarmują: żadna firma kurierska nie prosi o dane logowania ani nie wymaga instalowania aplikacji. To sygnał ostrzegawczy.

fot. Poczta Polska

fot. Poczta Polska

Jak nie dać się oszukać? Podstawowe zasady

Zachowanie ostrożności w sieci to dziś konieczność. Warto znać więc kilka podstawowych zasad.

  1. Policja radzi, żeby przede wszystkim, by nie działać impulsywnie. SMS z informacją o dopłacie do paczki może wydawać się pilny, ale to właśnie emocje są największym sprzymierzeńcem przestępców. Lepiej poświęcić minutę na sprawdzenie informacji, niż później tygodniami walczyć o odzyskanie pieniędzy.
  2. Jeśli wiadomość budzi wątpliwości – skonsultuj się z infolinią firmy kurierskiej lub zajrzyj na oficjalny portal.
  3. Nigdy nie należy podawać danych logowania do banku w żadnym formularzu, który trafił z podejrzanego linku.
  4. Lepiej też nie instalować aplikacji spoza oficjalnych sklepów Google czy Apple. Czasem wystarczy jeden klik, by wszystko wymknęło się spod kontroli.