Nie planowałam kupować nowej ławki do ogrodu. Jak to zwykle bywa, weszłam do Castoramy po kilka drobiazgów, a wyszłam z pomysłem na całkowitą zmianę kącika wypoczynkowego. Moją uwagę przyciągnęła drewniana ławka Mirt z żeliwnymi nogami. Początkowo spodobał mi się jej klasyczny wygląd, ale dopiero po kilku tygodniach użytkowania przekonałam się, że to jeden z bardziej udanych zakupów do ogrodu, jakie zrobiłam w ostatnim czasie.

Od razu przypomniała mi ławki z dawnych ogrodów. W jej wyglądzie jest coś bardzo ponadczasowego

W czasach, gdy większość mebli ogrodowych wykonana jest z technorattanu lub tworzyw sztucznych, ta ławka od razu wyróżniła się na tle innych modeli. Drewno jodły połączone z cięższymi, żeliwnymi elementami sprawia, że wygląda bardzo klasycznie. To dlatego ta drewniana ławeczka zwróciła moją uwagę. 

Zobacz także:

Pierwsze skojarzenie? Ogród moich dziadków. To właśnie tam stały podobne ławki, na których latem siedziało się godzinami przy herbacie i domowym cieście. W przypadku modelu Mirt ten tradycyjny charakter został zachowany, ale całość prezentuje się znacznie bardziej nowocześnie. To jeden z tych mebli, które nie krzyczą swoim designem. Zamiast tego subtelnie wpisują się w otoczenie i sprawiają, że ogród wydaje się bardziej przytulny.

fot. castorama.pl

Żeliwne nogi robią ogromną różnicę. Ławka stoi stabilnie nawet podczas silniejszego wiatru

Jedną z rzeczy, które najbardziej mnie zaskoczyły, była stabilność konstrukcji. Wcześniej miałam lekką ławkę wykonaną niemal w całości z drewna i przy większym wietrze często trzeba było ją przestawiać. Tutaj sytuacja wygląda zupełnie inaczej. Żeliwne nogi nadają całej konstrukcji odpowiednią wagę i sprawiają, że mebel wydaje się wyjątkowo solidny. Podczas użytkowania szybko doceniłam także podłokietniki. Mogą wydawać się niewielkim dodatkiem, ale w praktyce znacząco wpływają na komfort siedzenia. Zwłaszcza kiedy spędza się na ławce więcej czasu z książką albo filiżanką kawy. Moja mama niedawno wyczaiła w Biedronce 3-częściowy onyksowy komplet, a po tyle chodzą zwykłe krzesła. Na balkon jak znalazł. 

Drewno jodły prezentuje się bardzo naturalnie. Dzięki temu ławka świetnie komponuje się z roślinami

Najbardziej zależało mi na tym, aby nowy mebel nie wyglądał sztucznie. Ogród jest pełen zieleni, kwiatów i drewnianych dodatków, dlatego szukałam czegoś, co będzie współgrało z otoczeniem. Drewno jodłowe sprawdziło się pod tym względem znakomicie. Lakierowane wykończenie podkreśla naturalny charakter materiału, ale jednocześnie chroni go przed codziennym użytkowaniem. Po ustawieniu ławki obok rabaty z hortensjami miałam wrażenie, że stoi tam od lat. Nie wygląda jak nowy element, który przypadkowo pojawił się w ogrodzie. Wręcz przeciwnie — sprawia wrażenie części całej aranżacji.

Nie spodziewałam się, że będę z niej tak często korzystać. Stała się moim ulubionym miejscem do odpoczynku

Przyznam szczerze, że początkowo traktowałam ten zakup głównie jako element dekoracyjny. Chciałam, żeby ogród wyglądał bardziej przytulnie i uporządkowanie. Szybko okazało się jednak, że ławka zaczęła pełnić znacznie ważniejszą rolę. To właśnie tam piję poranną kawę, czytam książki i spędzam spokojne letnie wieczory. Mam nawet wrażenie, że częściej wychodzę do ogrodu niż wcześniej. Sam fakt, że czeka tam wygodne miejsce do siedzenia, skutecznie zachęca do oderwania się od telefonu czy komputera. To jeden z tych zakupów, które realnie wpływają na codzienne przyzwyczajenia.

Montaż okazał się prostszy niż przypuszczałam. Nie potrzebowałam specjalnych narzędzi ani pomocy fachowca

Przed zakupem obawiałam się, że składanie ławki będzie skomplikowane. Na szczęście okazało się, że producent zadbał o stosunkowo prosty montaż. Wszystkie potrzebne elementy znalazły się w zestawie, a instrukcja była czytelna. Całość zajęła mi mniej czasu, niż początkowo zakładałam. To ważne, bo nie każdy ma ochotę spędzać pół dnia na skręcaniu nowego mebla ogrodowego. W tym przypadku proces przebiegł bez większych problemów.

Nie szukałam nowej ławki i nie planowałam większych zmian w ogrodzie. Mimo to zakup modelu Mirt okazał się jedną z najlepszych decyzji tego sezonu. Najbardziej podoba mi się połączenie naturalnego drewna z solidnymi żeliwnymi elementami. Dzięki temu ławka wygląda elegancko, jest wygodna i sprawia wrażenie mebla, który posłuży przez wiele lat. Dziś trudno mi wyobrazić sobie ogród bez niej. To właśnie tutaj najczęściej odpoczywam po pracy, piję poranną kawę i łapię chwilę oddechu podczas ciepłych letnich dni. Czasami jeden dobrze dobrany mebel wystarczy, by zupełnie inaczej spojrzeć na własną przestrzeń.