Każdy, kto choć raz w życiu zadał sobie pytanie „gdzie ja to zmieszczę”, będzie wiedział, o czym zaraz opowiem. Mieszkam w bloku, a moje mieszkanie nie należy do największych, więc odkąd pamiętam, mam problem z pomieszczeniem wszystkiego, co niezbędne do codziennego funkcjonowania. Kłopot ten w szczególności dotyczy kuchni, w której jeszcze od niedawna każda szafka rządziła się swoimi prawami. Próbowałam je posprzątać, ale po jednym, maksymalnie dwóch dniach było to samo. Myślałam, że już nic nie jest w stanie mi pomóc, aż nagle trafiłam na ten zestaw z Lidla. Kiedy tylko przyniosłam go do kuchni, wiedziałam, że będzie strzałem w dziesiątkę. Szafki powiększyły się o 4 razy, a ja wydałam tylko 10,75 zł za sztukę.

Największy problem w organizacji małej kuchni. Brak miejsca w szafkach i nieporządek to codzienny klasyk

Uwielbiam spędzać wolny czas piekąc i gotując nowości. Zawsze, gdy zobaczę coś interesującego w internecie, na bieżąco staram się odtwarzać te przysmaki dla moich bliskich. Jednak ostatnimi czasy bardzo zniechęcał mnie problem, jakim był narastający bałagan i brak miejsca w kuchni.

Zobacz także:

Nie jest tak, że nie sprzątałam i zostawiałam wszystko na później. Wręcz przeciwnie, porządki wykonywałam na bieżąco, ale nawet po naprawdę dokładnym sprzątaniu i przeglądzie wszystkiego moja kuchnia przypominała jeden wielki chaos. W szafkach nie mieściło się pół wyposażenia, a ja miałam problem ze znalezieniem czegokolwiek.

Najgorsze były zdecydowanie moje wysokie szafki, które mimo sporej przestrzeni między dolną, a górną granicą mieściły jedynie garstkę przyborów kuchennych i artykułów spożywczych. Wszystko przez brak funkcjonalnych przedziałek. Problem z moją małą i niefunkcjonalną kuchnią sprawił, że zaczęłam rozmyślać o gruntownym remoncie, ale wtedy zupełnie przypadkiem trafiłam na ten zestaw organizerów z Lidla. Kosztowały grosze, a kiedy tylko przyniosłam je do mieszkania i rozstawiłam w szafkach, wiedziałam, że właśnie tego potrzebowałam, by w końcu uporać się z bałaganem i brakiem miejsca.

Funkcjonalny zestaw organizerów z Lidla to hit do małej kuchni i nie tylko. Szafki powiększają się, a bałagan znika

Regularnie przeglądam stronę internetową Lidla, nawet jeśli nie zamierzam nic kupić. Wszystko dlatego, że średnio raz w tygodniu pojawia się tam coś, co naprawdę robi na mnie ogromne wrażenie. Nie inaczej było kilkanaście dni temu, kiedy trafiłam na ten zestaw organizerów do kuchni SILVERCREST®. Cały komplet, składający się z 4 sztuk, kosztował tylko 42,99 zł (10,75 zł za sztukę), więc nie wahałam się ani chwili i postanowiłam go zamówić.

fot. lidl.pl

Kiedy odebrałam zestaw, wiedziałam, że będzie to prawdziwe wybawienie w mojej kuchni. Wybrałam opcję z uchwytami, bo to najwygodniejsza i najbardziej funkcjonalna opcja, w szczególności podczas codziennego korzystania. Każda sztuka jest przeźroczysta, wykonana z materiału sztucznego odpornego na uszkodzenia. Dzięki transparentności dokładnie wiesz, co masz w danym organizerze. Jest to bardzo wygodne i oszczędza sporo czasu.

Ta oferta również może ci się spodobać: 1,08 zł za sztukę do jutra w Dino. Ogrodnicy lecą pierwsi, a za nimi reszta

Organizery z Lidla mają też kompaktowe wymiary ok. dł. 25,4 x szer. 15,2 x wys. 12,7 cm. Ja wykorzystałam je do organizacji szafek, ale doskonale sprawdzą się również w lodówce. Są bowiem odporne na niskie temperatury do -20°C.

Jakich błędów unikać podczas organizacji małej kuchni i nie tylko? Te zasady pozwalają zapanować nad bałaganem

Korzystanie z funkcjonalnych organizerów, takich jak te z Lidla, to jedno, ale podczas organizacji małej kuchni warto pamiętać również o kilku innych kwestiach. Dzięki temu oszczędzisz sporo miejsca, nerwów i zapanujesz nad bałaganem bez większego sprzątania. Szczególną uwagę zwróć na:

  • odkładanie przyborów kuchennych i artykułów spożywczych na swoje miejsce od razu po ich użyciu,
  • regularne przeglądanie szafek i pozbywanie się przedmiotów, które nie są już potrzebne w kuchni,
  • segregowanie przedmiotów i przyborów według tych samych lub podobnych kategorii.