Moda na vintage ma się świetnie, ale to, co dzieje się wokół biżuterii z PRL-u, zaskakuje nawet znawców. Kultowe wytwórnie, takie jak Warmet, Resovia czy Agat, osiągają coraz wyższe ceny na aukcjach. Prawdziwym obiektem pożądania stały się jednak wyroby warszawskiej spółdzielni ORNO, która działała od lat 40. aż do początku lat 90. Ich ręcznie robiona, autorska biżuteria to dziś prawdziwy unikat. Na aukcjach wygrywają naszyjniki, a konkretnie – ten jeden, który dziś kosztuje więcej niż zagraniczne wakacje.
Naszyjnik ORNO z PRL-u wyceniany jak luksus – 4 985 zł za kolekcjonerski rarytas
Na jednej z najnowszych aukcji wystawiono unikatowy srebrny naszyjnik ORNO, który rozgrzał emocje kolekcjonerów do czerwoności. Cena? Dokładnie 4 985 zł. To nie pomyłka – tyle dziś trzeba zapłacić za ręcznie wykonany wyrób z nieistniejącej już warszawskiej spółdzielni złotniczej. W komplecie znajduje się oryginalne opakowanie, a stan biżuterii określany jest jako „jak nowy” – naturalnie pokryty patyną, co tylko dodaje mu autentyczności.
Zobacz także:
fot. Allegro
Ten konkretny naszyjnik wykonany jest ze srebra próby 800, waży 33,7 g i ma długość ponad 53 cm. Na zawieszce znajdują się oryginalne polskie cechy probiercze z lat 1963–1986: literka „W”, głowa kobiety skierowana w prawo, cyfra „3” oraz znak producenta ORNO. Na łańcuszku widnieje dodatkowa cecha dla wyrobów artystycznych. Wymiary elementu ozdobnego to 8,41 x 3,15 cm – robi wrażenie, zarówno wizualnie, jak i kolekcjonersko.
To przykład, jak bardzo zmieniło się postrzeganie biżuterii z PRL-u. To już nie sentymentalna pamiątka po babci – to pełnoprawny przedmiot inwestycyjny i estetyczny, który wraca do łask na salonach i aukcjach.
Biżuteria z PRL-u to kolekcjonerskie złoto. Naszyjniki i pierścionki osiągają rekordy
Portal onebid.pl wskazuje jasno – najdroższe i najbardziej poszukiwane są wyroby ORNO, ale również inne spółdzielnie z czasów PRL-u cieszą się rosnącym uznaniem. W archiwach aukcyjnych można znaleźć m.in. łańcuszek ORNO z bursztynem, który z ceny wywoławczej 210 zł osiągnął kwotę końcową 3 372 zł (2 700 zł bez opłat). Niewiele mniej kosztował pierścionek autorski ORNO – 3 360 zł. Autorskie pierścionki Warmetu wyceniane są na 1 800–2 400 zł.
Wszystkie te przykłady pokazują, jak bardzo wzrosła wartość estetyczna i rynkowa ręcznie robionej biżuterii z PRL-u. To nie są masowo produkowane ozdoby – każda z nich ma historię, styl i charakterystyczne cechy artystyczne. Co więcej, większość zakładów już nie istnieje, co sprawia, że każdy egzemplarz staje się z czasem coraz cenniejszy.
Na Allegro również można znaleźć pojedyncze sztuki naszyjników ORNO, z których ten za 4 985 zł to obecnie najdroższy, ale nie jedyny. Kolejny egzemplarz wyceniany jest na 2 485 zł – i także wzbudza duże zainteresowanie. Czas PRL-u wraca do łask, ale tym razem nie z sentymentu – lecz z fascynacji jakością, stylem i rzemieślniczą precyzją.









