Jeszcze kilkanaście lat temu masowo lądowały przy śmietnikach albo w piwnicach. Meblościanki z czasów PRL kojarzyły się z ciasnymi mieszkaniami, ciężkimi wnętrzami i estetyką, od której wielu chciało uciec. Dziś sytuacja wygląda zupełnie inaczej. Dawne segmenty wracają do łask, a ceny niektórych modeli potrafią przyprawić o zawrót głowy. W internecie bez trudu można znaleźć ogłoszenia, w których za meblościanki z lat 60. i 70. trzeba zapłacić kilka, a nawet kilkanaście tysięcy złotych.
Meblościanki z PRL były symbolem luksusu. W wielu domach zajmowały najważniejsze miejsce w salonie
W czasach PRL meblościanka była marzeniem niemal każdej rodziny. Kiedy pojawiała się w mieszkaniu, oznaczała, że dom jest urządzony „na poziomie”. Segmenty miały pomieścić wszystko – od kryształów i książek po telewizor, ubrania czy pościel. Charakterystyczne witryny, barki i połyskujące fronty przez lata były obowiązkowym elementem polskich mieszkań.
Zobacz także:
Po latach moda jednak całkowicie się zmieniła. Ciężkie segmenty zaczęto uznawać za niemodne i staroświeckie, dlatego wiele osób pozbywało się ich bez większego zastanowienia. Dziś te same meble wracają jako przedmioty kolekcjonerskie.
fot: desa.pl
Szczególną popularnością cieszą się projekty z lat 60., zwłaszcza lekkie regały systemowe inspirowane skandynawskim wzornictwem. Na jednej z aukcji regał typu 1329 projektu Rajmunda Teofila Hałasa osiągnął cenę 10 tys. zł. Jeszcze więcej trzeba zapłacić za niektóre modele duńskie – regał projektu Poula Cadoviusa został wystawiony za niemal 13 tys. zł.
fot: yestersen.com
PRL wrócił do mieszkań razem z modą na vintage. Stare segmenty stały się elementem stylowych wnętrz
Coraz więcej osób urządza dziś mieszkania w klimacie retro i szuka mebli z historią. To właśnie dlatego dawne meblościanki zyskały drugie życie. Jeszcze niedawno uznawane za symbol złego gustu, dziś pojawiają się w nowoczesnych apartamentach i modnych aranżacjach. Szczególnie cenione są modele wykonane z naturalnego drewna albo pokryte charakterystyczną okleiną o wysokim połysku.
W serwisach ogłoszeniowych można znaleźć klasyczne meblościanki z PRL wyceniane na 4–5,5 tys. zł. Dużym zainteresowaniem cieszą się między innymi segmenty „Kowalskich”, które można dowolnie zestawiać i rozbudowywać. Popularne są też komplety z lat 70. z ozdobnymi frontami i przeszklonymi witrynami. Dla wielu osób takie meble mają dziś wartość nie tylko użytkową, ale też sentymentalną – przypominają wnętrza mieszkań rodziców i dziadków.
Czytaj także: Za ten zestaw z PRL-u można wykupić all inclusive w Turcji. Przeszukaj piwnicę w maju
Niektóre meblościanki z PRL kosztują dziś więcej niż nowe meble. Wiele osób nadal trzyma je w swoich mieszkaniach
Rosnące ceny sprawiły, że wiele osób zaczęło inaczej patrzeć na stare wyposażenie mieszkań. To, co przez lata wydawało się zwykłym gratem, dziś może być cennym elementem wystroju. Największą wartość mają modele zachowane w dobrym stanie, z oryginalnymi półkami, uchwytami i przeszkleniami. Liczy się także rok produkcji oraz projekt.
Choć współczesne wnętrza zdominował minimalizm, meblościanki z PRL wciąż można znaleźć w wielu polskich mieszkaniach. Część osób nadal używa ich na co dzień, inni odnawiają stare segmenty i nadają im nowe życie. Rynek pokazuje jednak jasno, że moda na meble z minionej epoki nie jest chwilowym trendem. Dawne wyposażenie mieszkań stało się dziś pełnoprawnym elementem stylu vintage, za który kolekcjonerzy i miłośnicy designu są gotowi zapłacić naprawdę duże pieniądze.









