W czasach PRL-u wiele zabawek było obowiązkowym elementem dzieciństwa. Jedną z najbardziej charakterystycznych był piesek harmonijka — plastikowa figurka z rozciąganym korpusem przypominającym akordeon. Przez lata takie zabawki trafiały do piwnic, na strychy i do starych pudeł, często zupełnie zapomniane. Dziś niektóre egzemplarze osiągają bardzo wysokie ceny i stały się prawdziwymi kolekcjonerskimi perełkami. Szczególnie cenione są modele inspirowane projektami słynnej czeskiej projektantki Libuse Niklovej.
W PRL-u bawiły się nim dzieci. Dziś piesek harmonijka jest kolekcjonerskim hitem
Piesek harmonijka był jedną z najbardziej rozpoznawalnych zabawek z czasów PRL-u. Charakterystyczny rozciągany tułów sprawiał, że trudno było pomylić go z inną zabawką. Najczęściej wykonywano go z plastiku, a jego prosta forma świetnie wpisywała się w stylistykę lat 60. i 70.
Zobacz także:
Wiele modeli inspirowanych było projektami Libuse Niklovej — projektantki związanej z czeskim wzornictwem. Jej zabawki wyróżniały się nowoczesnym wyglądem i pomysłowymi rozwiązaniami. Do dziś uznawane są za ważny element designu tamtych lat.
Cechy charakterystyczne pieska harmonijki:
- rozciągany korpus,
- plastikowa konstrukcja,
- prosta geometryczna forma,
- kontrastowe kolory,
- ruchome elementy.
Zabawki tego typu były trwałe, dlatego wiele egzemplarzy przetrwało do dziś. Najbardziej cenione są oryginalne modele oraz zabawki zachowane w bardzo dobrym stanie.
Niepozorna zabawka może być dziś warta fortunę. Ceny dochodzą nawet do ponad tysiąca złotych
Jeszcze kilka lat temu wiele osób traktowało stare zabawki z PRL-u jako zwykłe przedmioty bez większej wartości. Dziś sytuacja wygląda zupełnie inaczej. Pieski harmonijki potrafią kosztować od kilkuset do nawet ponad tysiąca złotych.
Za oryginalnego pieska harmonijkę projektu Libuse Niklovej trzeba dziś zapłacić nawet około 1100 zł. Nieco tańsze modele osiągają ceny w okolicach 500 zł — jedna z ofert na popularnym portalu ogłoszeniowym opiewa na kwotę 510 zł.
Na wartość wpływa przede wszystkim:
- stan zachowania,
- oryginalność,
- kolor,
- kompletność,
- rzadkość modelu.
Najdroższe są egzemplarze bez uszkodzeń i przebarwień. Znaczenie mają również oryginalne oznaczenia producenta oraz zachowane opakowania. Kolekcjonerzy szczególnie poszukują modeli związanych z projektami Libuse Niklovej.
Warto pamiętać, że wysokie ceny dotyczą przede wszystkim dobrze zachowanych egzemplarzy. Uszkodzone lub mocno zniszczone zabawki zwykle są warte znacznie mniej. Mimo to nawet zwykły piesek znaleziony na strychu może okazać się ciekawym kolekcjonerskim przedmiotem.
Czytaj także: Za ten zestaw z PRL-u można wykupić all inclusive w Turcji. Przeszukaj piwnicę w maju
PRL wraca do kolekcji i mieszkań. Stare zabawki wciąż można znaleźć na strychu
Moda na przedmioty z PRL-u obejmuje dziś nie tylko meble czy porcelanę, ale również zabawki. Piesek harmonijka stał się jednym z symboli dzieciństwa tamtych lat i przykładem charakterystycznego wzornictwa sprzed dekad.
W wielu domach nadal można znaleźć stare pudła z zabawkami schowane w piwnicy albo na strychu. Przed wyrzuceniem warto dokładnie sprawdzić ich wartość. Część modeli może zainteresować kolekcjonerów.
Warto zwrócić uwagę także na inne zabawki z PRL-u:
- projektory do bajek,
- plastikowe figurki,
- stare lalki,
- samochodziki z blachy,
- gumowe zwierzątka,
- zabawki produkowane w Czechosłowacji.
Przy wycenie najlepiej porównać podobne modele na aukcjach internetowych lub skonsultować się z kolekcjonerami. W przypadku starszych zabawek ważny jest również stan plastiku i zachowanie oryginalnych elementów.









