Po ukończeniu 75. roku życia wielu seniorów automatycznie zyskuje prawo do dodatku pielęgnacyjnego z ZUS. Nie wszyscy jednak wiedzą, że w pewnych sytuacjach może to prowadzić do konieczności zwrotu pieniędzy. Wystarczy pobierać jednocześnie inne świadczenie o podobnym charakterze, by narazić się na powstanie zadłużenia wobec państwa.
Po 75. urodzinach ZUS przyznaje dodatek automatycznie. To duże ułatwienie, ale może mieć konsekwencje
Dodatek pielęgnacyjny to jedno ze świadczeń przysługujących emerytom i rencistom. Jego celem jest wsparcie osób, które ze względu na wiek lub stan zdrowia wymagają większej pomocy w codziennym funkcjonowaniu. Seniorzy, którzy ukończyli 75 lat, nie muszą składać żadnego wniosku – Zakład Ubezpieczeń Społecznych przyznaje dodatek z urzędu i dolicza go do wypłacanej emerytury lub renty.
Zobacz także:
Dla większości osób jest to wygodne rozwiązanie, ponieważ nie wymaga załatwiania dodatkowych formalności. Problem pojawia się jednak wtedy, gdy senior pobiera już inne świadczenie o podobnym przeznaczeniu. Przepisy przewidują bowiem, że nie można jednocześnie otrzymywać dodatku pielęgnacyjnego z ZUS i zasiłku pielęgnacyjnego wypłacanego przez gminę.
W praktyce wiele osób nie zdaje sobie z tego sprawy. Przez lata pobierają zasiłek pielęgnacyjny przyznany przez ośrodek pomocy społecznej, a po ukończeniu 75 lat automatycznie zaczynają otrzymywać także dodatek z ZUS. Ponieważ oba świadczenia trafiają na konto z różnych instytucji, łatwo przeoczyć, że doszło do podwójnej wypłaty. A wtedy dług rośnie.
fot. Adobe Stock | pikselstock
Dwa podobne świadczenia to za dużo. Nadpłacone pieniądze trzeba będzie oddać, nim dług urośnie
Największy problem pojawia się wtedy, gdy gmina lub ZUS wykryją, że senior pobiera oba świadczenia jednocześnie. W takiej sytuacji jedno z nich zostało wypłacone nienależnie i podlega zwrotowi. To oznacza, że po pewnym czasie może pojawić się wezwanie do oddania pieniędzy wraz z informacją o wysokości zadłużenia.
Dla wielu seniorów jest to ogromne zaskoczenie. Często są przekonani, że skoro dodatek został przyznany automatycznie przez ZUS, wszystko odbyło się zgodnie z przepisami. Tymczasem obowiązek poinformowania odpowiednich instytucji o zmianie sytuacji nadal spoczywa na świadczeniobiorcy.
Zasiłek pielęgnacyjny i dodatek pielęgnacyjny mają podobny cel, dlatego przepisy wykluczają możliwość pobierania ich jednocześnie. Wyjątki od tej zasady są bardzo nieliczne i wynikają z odrębnych regulacji. W zdecydowanej większości przypadków senior powinien otrzymywać tylko jedno z tych świadczeń.
Jeżeli interesują cię informacje dotyczące finansów, to też może ci się spodobać: Dodatkowa praca dziecka może wyjść ci bokiem. Uważaj, bo stracisz tę ulgę
Wystarczy dopełnić formalności. Dzięki temu można uniknąć problemów i zwrotu pieniędzy
Po ukończeniu 75. roku życia warto sprawdzić, czy wcześniej nie został przyznany zasiłek pielęgnacyjny przez gminę. Jeżeli tak, należy jak najszybciej poinformować odpowiedni urząd o rozpoczęciu pobierania dodatku pielęgnacyjnego z ZUS. Pozwoli to uniknąć dalszych wypłat świadczenia, które nie będzie już przysługiwało.
To szczególnie ważne, ponieważ wezwanie do zwrotu pieniędzy może pojawić się dopiero po wielu miesiącach. W tym czasie kwota nienależnie pobranych świadczeń może urosnąć do kilku tysięcy złotych. Dla wielu emerytów oznacza to poważne obciążenie domowego budżetu. Jeżeli senior ma wątpliwości, jakie świadczenia otrzymuje lub które z nich mu przysługują, warto skontaktować się z ZUS albo ośrodkiem pomocy społecznej. Pracownicy tych instytucji mogą wyjaśnić obowiązujące zasady i wskazać, jakie formalności należy dopełnić. Kilka minut poświęconych na sprawdzenie swojej sytuacji może uchronić przed nieprzyjemną niespodzianką i koniecznością zwrotu pieniędzy.
Choć dodatek pielęgnacyjny stanowi ważne wsparcie dla seniorów, warto pamiętać, że automatyczne przyznanie świadczenia nie zwalnia z obowiązku kontrolowania własnej sytuacji. Świadomość obowiązujących przepisów pozwala uniknąć kosztownych błędów i spokojnie korzystać z przysługujących uprawnień bez obawy o późniejsze rozliczenia z państwem.

Obserwuj nas na Google







