Dla wielu emerytów i rencistów 14. emerytura to ważne wsparcie domowego budżetu. Nie wszyscy mogą jednak liczyć na przelew w takiej samej wysokości. W części przypadków ZUS podzieli dodatkowe świadczenie między kilka osób, a wcześniej może je jeszcze pomniejszyć zgodnie z obowiązującymi przepisami.

Nie każda czternastka trafi do jednej osoby. Wszystko zależy od rodzaju pobieranego świadczenia

Każdego roku, gdy zbliża się termin wypłaty 14. emerytury, wielu seniorów zastanawia się, ile pieniędzy trafi na ich konto. Choć najczęściej mówi się o pełnej kwocie dodatkowego świadczenia, rzeczywistość wygląda nieco inaczej. Przepisy przewidują sytuacje, w których Zakład Ubezpieczeń Społecznych nie wypłaca pełnej kwoty jednej osobie, lecz dzieli ją pomiędzy kilku uprawnionych. Dotyczy to przede wszystkim osób pobierających rentę rodzinną. Wiele osób błędnie zakłada, że skoro świadczenie otrzymuje kilka osób, każda z nich dostanie własną, pełną 14. emeryturę. Tymczasem obowiązujące przepisy mówią coś zupełnie innego.

Zobacz także:

W przypadku renty rodzinnej ZUS traktuje ją jako jedno wspólne świadczenie, nawet jeśli korzysta z niego kilka osób. Z tego powodu przysługuje jedna 14. emerytura, która następnie jest dzielona pomiędzy wszystkich uprawnionych. Mechanizm ten obejmuje między innymi wdowy, wdowców oraz dzieci pobierające rentę rodzinną po zmarłym członku rodziny. W praktyce oznacza to, że wysokość przelewu zależy nie tylko od przepisów dotyczących 14. emerytury, ale także od liczby osób wpisanych do tego samego świadczenia. To rozwiązanie od lat budzi emocje, ponieważ wiele osób dopiero po otrzymaniu decyzji ZUS dowiaduje się, że kwota będzie znacznie niższa od tej, o której najczęściej mówi się w mediach.

fot. Adobe Stock | Andrey Bandurenko

Liczba uprawnionych ma ogromne znaczenie. Im więcej osób pobiera rentę rodzinną, tym mniejsza część przypada każdemu

Jeżeli do renty rodzinnej uprawniona jest tylko jedna osoba, otrzymuje całą należną 14. emeryturę. Sytuacja zmienia się jednak w momencie, gdy świadczenie przysługuje dwóm lub większej liczbie osób. Przykładowo, jeśli wspólną rentę rodzinną pobiera wdowa i jedno uczące się dziecko, dodatkowe świadczenie zostanie podzielone na dwie równe części. Gdy renta rodzinna przysługuje trzem osobom, każda otrzyma jedną trzecią należnej kwoty. Przy czterech osobach udział każdej z nich będzie jeszcze mniejszy.

Interesują cię informację ze świata finansów? To też warto wiedzieć: Jedziesz do Chorwacji? Uważaj na ten przekręt. Polacy wpadają jak śliwki w kompot i tracą tysiące zł

W 2026 roku pełna 14. emerytura wynosi 1978,49 zł brutto. Oznacza to, że przy dwóch osobach każdej przypadnie około 989 zł brutto, przy trzech około 659 zł brutto, a przy czterech niespełna 495 zł brutto. Są to kwoty przed ewentualnymi potrąceniami podatkowymi i składkowymi. To jednak nie koniec. Sam podział świadczenia nie zawsze jest pierwszym etapem obliczeń. ZUS najpierw sprawdza, czy renta rodzinna mieści się w obowiązującym limicie uprawniającym do pełnej 14. emerytury. Dopiero później ustala, jaka kwota przypada każdej z osób uprawnionych.

Najpierw działa limit dochodowy. Dopiero później ZUS dzieli pieniądze między uprawnionych

Przy ustalaniu wysokości 14. emerytury obowiązuje również zasada „złotówka za złotówkę". Oznacza to, że pełna kwota przysługuje osobom, których emerytura lub renta nie przekracza 2900 zł brutto. Po przekroczeniu tego progu dodatkowe świadczenie jest stopniowo pomniejszane o kwotę przekroczenia. Jeżeli po wyliczeniu świadczenie byłoby niższe niż 50 zł brutto, nie zostanie wypłacone. W przypadku renty rodzinnej mechanizm jest dwuetapowy. Najpierw ZUS sprawdza wysokość wspólnego świadczenia i ewentualnie obniża należną 14. emeryturę zgodnie z zasadą „złotówka za złotówkę". Dopiero później wyliczona kwota zostaje podzielona pomiędzy wszystkich uprawnionych. W praktyce oznacza to, że część rodzin może otrzymać znacznie mniej, niż wynikałoby z samego podziału na dwie czy trzy osoby.

Dla przykładu, jeśli renta rodzinna przekracza ustawowy próg, najpierw zmniejsza się wartość samej 14. emerytury. Dopiero pozostała kwota jest rozdzielana pomiędzy wszystkich członków rodziny pobierających świadczenie.

Nie trzeba składać żadnego wniosku. Warto jednak wiedzieć, skąd bierze się niższy przelew

Dobra wiadomość jest taka, że osoby uprawnione do otrzymania 14. emerytury nie muszą składać żadnych dodatkowych dokumentów. ZUS przyznaje i wypłaca świadczenie z urzędu, jeśli dana osoba spełnia ustawowe warunki. Warto jednak pamiętać, że wysokość przelewu może różnić się od oczekiwań. W przypadku renty rodzinnej decydują o tym dwa czynniki: liczba osób korzystających z jednego świadczenia oraz obowiązujący próg dochodowy. To właśnie dlatego dwie osoby pobierające rentę rodzinną mogą otrzymać znacznie mniej niż senior pobierający samodzielną emeryturę w podobnej wysokości.

Choć zasady obowiązują od lat, dla wielu osób nadal są zaskoczeniem. Informacje o pełnej kwocie 14. emerytury często nie uwzględniają bowiem szczególnych przypadków związanych z rentami rodzinnymi. Tymczasem przepisy jasno wskazują, że w takich sytuacjach liczy się jedno wspólne świadczenie, a nie liczba osób otrzymujących przelew. Dlatego przed wypłatą warto sprawdzić, jakie zasady obowiązują w konkretnej sytuacji. Pozwoli to uniknąć rozczarowania i lepiej zrozumieć, dlaczego kwota, która pojawi się na koncie, może być niższa od powszechnie podawanej wysokości 14. emerytury.