Moda na vintage nie zwalnia tempa – meble z lat 60. i 70. znowu robią furorę, a szczególnie jeden z nich cieszy się coraz większym zainteresowaniem wśród miłośników designu z PRL-u. Chodzi o stolik z PRL-u, znany jako model RTV „Tulipan”. Charakterystyczny, zgrabny i niezwykle stylowy, przez lata traktowany był jak zbędny grat. Dziś zyskuje drugie życie na aukcjach internetowych, gdzie osiąga ceny, o jakich kiedyś nikt by nie pomyślał.
Stolik z PRL-u „Tulipan” znów na topie – ile można na nim zarobić?
Choć przez dekady był obecny niemal w każdym domu, dziś znalezienie oryginalnego stolika z PRL-u graniczy z cudem. A jeśli już uda się taki zdobyć, zwłaszcza w dobrym stanie – to prawdziwy skarb. Model RTV „Tulipan”, produkowany w latach 60., to obecnie jeden z najbardziej pożądanych mebli z epoki. Jego charakterystyczny kształt, cienkie nóżki i podcięty blat sprawiają, że idealnie wpisuje się w aktualne trendy wnętrzarskie.
Zobacz także:
Na aukcjach internetowych ceny zaczynają się od około 300 zł za egzemplarz bez renowacji. Ale wystarczy odrobina pracy i odnowienie powierzchni, by cena wzrosła nawet do 1000 zł. Co ciekawe, nawet uszkodzone stoliki znajdują nabywców – często są kupowane przez pracownie zajmujące się profesjonalną renowacją mebli z PRL-u, które doskonale wiedzą, jak przywrócić im dawny blask.
Dlaczego stolik z PRL-u stał się hitem wśród kolekcjonerów?
Przyczyna popularności jest prosta – to połączenie nostalgii, funkcjonalności i wyjątkowego wzornictwa. W czasach, gdy królują masowe meble z sieciówek, oryginalny stolik z PRL-u daje wnętrzom unikalny charakter. Dla jednych to wspomnienie dzieciństwa, dla innych stylowy dodatek w duchu retro.
Dużą rolę odgrywa też rosnące zainteresowanie meblami z odzysku i ideą zero waste. Coraz więcej osób woli zainwestować w coś z historią, co przetrwa kolejne lata, niż w tani mebel z płyty, który po dwóch przeprowadzkach nadaje się do wyrzucenia. Stolik „Tulipan” świetnie odnajduje się w nowoczesnych przestrzeniach – jako stolik kawowy, element dekoracyjny, a nawet designerski mebel RTV.
Warto więc przejrzeć strych, piwnicę lub zapytać rodziny – być może gdzieś zalega zapomniany mebel, który dziś może przynieść całkiem niezły zysk. Rynek mebli z PRL-u nie zwalnia tempa, a kolekcjonerzy są gotowi zapłacić naprawdę dużo za oryginalne egzemplarze.









