Temat dopłat do wypoczynku wraca jak bumerang, bo koszty wyjazdów wciąż rosną szybciej niż domowe budżety. Bon turystyczny był już sprawdzonym rozwiązaniem, dlatego nic dziwnego, że po udanych regionalnych programach coraz częściej pojawiają się pytania o jego powrót w skali całego kraju. Rząd analizuje różne scenariusze, a branża turystyczna liczy na konkretne decyzje, które ożywią ruch poza szczytem sezonu.

Bon turystyczny w 2026 roku? Rząd analizuje nowe rozwiązania

Pozytywne doświadczenia z regionalnymi bonami turystycznymi sprawiły, że temat powrotu ogólnopolskiego programu znów trafił na rządowy stół. Szczególnie dobrze oceniane są inicjatywy z Podlasia oraz Warmii i Mazur, gdzie dofinansowania realnie przełożyły się na większy ruch turystyczny, zwłaszcza jesienią. Według danych GUS tylko od stycznia do września 2025 roku z polskiej bazy noclegowej skorzystało 32,7 mln turystów, a liczba turystów krajowych wzrosła o 9,8 proc. To pokazuje, że Polacy chętnie podróżują po kraju, ale barierą wciąż pozostają pieniądze. 

Zobacz także:

Wiceminister sportu i turystyki Ireneusz Raś potwierdził, że trwają prace koncepcyjne nad nową formułą wsparcia. Jak podkreśla, bon turystyczny w nowej wersji miałby być narzędziem prorodzinnym i prorozwojowym, a jednocześnie impulsem gospodarczym dla branży. Na razie to jednak etap analiz – przy wysokim deficycie budżetowym wprowadzenie ogólnopolskiego programu nie jest prostą decyzją.

Kto mógłby skorzystać z bonu turystycznego i na jakich zasadach?

Choć szczegóły nie są jeszcze znane, coraz częściej mówi się o tym, że nowy bon turystyczny mógłby być ukierunkowany bardziej precyzyjnie niż poprzednie programy. W grę wchodzą dopłaty głównie do noclegów w Polsce, zwłaszcza poza wysokim sezonem – jesienią i wczesną wiosną. To właśnie wtedy hotele, pensjonaty i gospodarstwa agroturystyczne borykają się z najmniejszym obłożeniem.

Takie rozwiązanie przyniosłoby korzyści obu stronom. Ty mógłbyś zaplanować tańszy wyjazd w mniej obleganym terminie, a lokalni przedsiębiorcy zyskaliby stabilniejsze dochody przez cały rok. Szczególnie skorzystałyby regiony mniej znane turystycznie, które często przegrywają konkurencję z morzem czy Tatrami.

Warto dodać, że programy regionalne już teraz pokazują, jak to może działać w praktyce. Podlaski Bon Turystyczny będzie kontynuowany także w 2026 roku, a szczegóły nowej edycji mają zostać ogłoszone w lutym. Środki z takich programów trafiają bezpośrednio do małych i średnich firm, co realnie wzmacnia lokalną gospodarkę. Na informacje o ewentualnym, ogólnopolskim bonie turystycznym trzeba jednak jeszcze poczekać.