Zakup nowych okularów często wiąże się z dużym wydatkiem, szczególnie gdy potrzebne są specjalistyczne szkła korekcyjne. W 2026 roku emeryci mogą jednak skorzystać z refundacji oferowanej przez NFZ i znacząco obniżyć koszt takiego zakupu. W niektórych przypadkach dopłata wynosi nawet 700 zł za komplet okularów.
Wszystko zależy od rodzaju wady wzroku oraz parametrów soczewek zaleconych przez lekarza. Warto pamiętać, że refundacja dotyczy wyłącznie szkieł korekcyjnych, dlatego koszt oprawek pacjent pokrywa samodzielnie. NFZ finansuje też jedynie określoną część limitu cenowego, co oznacza konieczność wniesienia wkładu własnego. Mimo to dopłata może wyraźnie zmniejszyć końcowy rachunek w salonie optycznym.
Zobacz także:
Dofinansowanie do okularów zależy od wady wzroku. Najwyższa refundacja to 700 zł
Najwyższe wsparcie przewidziane na 2026 rok wynosi 350 zł na jedno szkło korekcyjne. W przypadku okularów dla obu oczu daje to łącznie nawet 700 zł refundacji. Taką dopłatę mogą otrzymać osoby z dużą wadą wzroku wymagającą korekcji na poziomie od +/-10 dioptrii. Refundacja obejmuje również niektóre bardziej zaawansowane soczewki, między innymi z mocą pryzmatyczną.
Przy mniejszych wadach wzroku kwoty są odpowiednio niższe. Dla części pacjentów przewidziano dopłatę w wysokości 25 zł do jednego szkła, a dla innych 100 zł. Wszystko zależy od rodzaju korekcji oraz parametrów zapisanych na zleceniu wystawionym przez lekarza. W praktyce oznacza to, że osoby z bardziej skomplikowaną wadą wzroku mogą liczyć na wyższe wsparcie finansowe.
W przypadku dorosłych pacjentów NFZ pokrywa 70 lub 90 proc. wyznaczonego limitu cenowego. Pozostałą część kosztów trzeba opłacić samodzielnie. Ostateczna cena okularów zależy więc nie tylko od wysokości refundacji, ale także od rodzaju wybranych szkieł oraz oprawek.
NFZ refunduje tylko szkła korekcyjne. Oprawki trzeba opłacić samodzielnie
fot: Dusko/AdobeStock
Choć wiele osób mówi potocznie „dofinansowanie do okularów”, refundacja obejmuje wyłącznie soczewki korekcyjne. Oznacza to, że koszt oprawek nie jest pokrywany przez NFZ. Jeśli ktoś zdecyduje się na droższe modele lub markowe oprawki, musi liczyć się z dodatkowym wydatkiem.
Warto też pamiętać, że refundacja nie działa jak klasyczny zwrot pieniędzy po zakupie. Nie można najpierw kupić okularów, a dopiero później ubiegać się o oddanie części kosztów. Najpierw trzeba uzyskać odpowiednie zlecenie od lekarza, a dopiero później udać się do salonu optycznego współpracującego z NFZ.
W takim miejscu dopłata zostaje odliczona od rachunku już podczas płatności. Dzięki temu pacjent od razu płaci mniej za wykonanie okularów. To wygodne rozwiązanie, ponieważ nie wymaga składania dodatkowych wniosków ani oczekiwania na przelew środków.
Jak dostać dofinansowanie do okularów? Potrzebne jest zlecenie od lekarza
Pierwszym krokiem jest badanie wzroku u okulisty lub lekarza uprawnionego do wystawienia zlecenia na wyroby medyczne. Wizyta może odbyć się zarówno prywatnie, jak i w ramach NFZ. Jeśli specjalista potwierdzi konieczność noszenia okularów korekcyjnych, wystawi odpowiedni dokument potrzebny do uzyskania refundacji.
Obecnie większość zleceń działa elektronicznie i jest automatycznie potwierdzana w systemie. To sprawia, że cały proces przebiega szybciej niż jeszcze kilka lat temu. Z gotowym zleceniem wystarczy udać się do salonu optycznego posiadającego podpisaną umowę z NFZ.
Czytaj także: Tym seniorom należy się prawie 7 tys. zł co miesiąc. Wnioski są potrzebne w 1 przypadku
Przed wizytą warto upewnić się, że wybrany punkt rzeczywiście współpracuje z Funduszem. Tylko wtedy możliwe będzie skorzystanie z refundacji i pomniejszenie rachunku o należną kwotę dopłaty. W 2026 roku z takiego wsparcia nadal mogą korzystać emeryci oraz inni dorośli pacjenci objęci ubezpieczeniem zdrowotnym.









