Jeszcze kilkadziesiąt lat temu stała spokojnie na meblościance, obok kryształów i pamiątek z wczasów. Dziś ten niepozorny bibelot potrafi wywołać prawdziwe emocje na aukcjach internetowych. Jeśli macie w domu stare porcelanowe figurki, warto spojrzeć na nie uważniej – możliwe, że trzymacie w rękach mały majątek.

Leżąca kotka, która do dziś kosztuje krocie

Porcelanowa figurka leżącej kotki to jeden z tych przedmiotów, które wiele z was pamięta z dzieciństwa lub młodości. Smukła sylwetka, wyciągnięte łapy i charakterystycznie uniesiona głowa sprawiają, że trudno ją pomylić z innymi ozdobami z tamtych lat. Jej forma jest prosta, ale jednocześnie bardzo elegancka, a stonowana kolorystyka doskonale wpisuje się w estetykę połowy XX wieku. 

Zobacz także:

Dla wielu osób była to zwykła dekoracja – prezent ślubny, pamiątka z zakupu „na talony” albo element obowiązkowego wystroju salonu. Nikt wtedy nie przypuszczał, że po latach stanie się poszukiwana przez kolekcjonerów i miłośników wzornictwa. Dziś takie figurki rzadko trafiają się w idealnym stanie, a im mniej uszkodzeń i odprysków, tym większe zainteresowanie wzbudzają wśród kupujących.

PRL, Ćmielów i porcelana, która zyskała drugie życie

Figurka leżącej kotki była produkowana w słynnej fabryce porcelany w Ćmielowie, która w okresie PRL należała do czołowych producentów wyrobów ceramicznych w Polsce. Projekt wyszedł spod ręki uznanego artysty, który odpowiadał za wiele charakterystycznych form tworzonych w tamtym czasie. Powstała w latach 50. XX wieku, gdy polskie wzornictwo szukało nowej tożsamości – nowoczesnej, ale nadal dostępnej dla zwykłych ludzi.

To właśnie połączenie artystycznego podejścia z masową produkcją sprawiło, że przedmioty z Ćmielowa trafiły do tysięcy domów. Dziś paradoksalnie ta powszechność z dawnych lat przekłada się na ich wartość – zachowanych egzemplarzy jest coraz mniej, a zainteresowanie nimi stale rośnie. Na aukcjach internetowych ceny potrafią sięgać nawet 1500 zł, co dla wielu z was może być niemałym zaskoczeniem. To niemal równowartość dawnej trzynastki, która dla wielu rodzin była realnym wsparciem domowego budżetu.

Na ostateczną cenę wpływa kilka czynników: stan zachowania, widoczna sygnatura producenta, brak pęknięć i oryginalne szkliwienie. Egzemplarze po renowacji lub z ubytkami są wyceniane znacznie niżej, dlatego zanim zdecydujecie się na sprzedaż, warto dokładnie obejrzeć figurkę albo skonsultować ją z rzeczoznawcą.

Te przedmioty z PRL-u także osiągają wysokie ceny

Leżąca kotka to tylko jeden z przykładów, bo lista poszukiwanych dziś przedmiotów z okresu PRL jest znacznie dłuższa. Kolekcjonerzy polują między innymi na porcelanowe figurki zwierząt i postaci z Ćmielowa, Chodzieży czy Bogucic – szczególnie te projektowane w latach 50. i 60. XX wieku.

Dużym zainteresowaniem cieszą się też całe serwisy kawowe i herbaciane z charakterystycznymi geometrycznymi lub kwiatowymi wzorami, a nawet pojedyncze filiżanki z zachowanymi spodkami. Wysokie ceny osiąga również szkło artystyczne: kolorowe wazony z Ząbkowic, dymne popielniczki, patery na nóżce czy ciężkie misy o fantazyjnych kształtach.

Nie można zapominać o ceramice dekoracyjnej, takiej jak figurki ptaków, ryb czy abstrakcyjne formy, które kiedyś stały w niemal każdym mieszkaniu. To właśnie te przedmioty – niepozorne, często zapomniane – dziś potrafią na aukcjach kosztować kilkaset, a nawet kilka tysięcy złotych, dlatego zanim zdecydujecie się na porządki w kredensie, warto dokładnie sprawdzić, co tak naprawdę macie w domu.